Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Kto nas łupi?

Jacek Krzemiński

Oryginalne części zamienne do samochodów są bardzo drogie. Czy warto kupować zamienniki? Producenci części mówią, że tak. Koncerny samochodowe mówią: nie

- Wymiana kloców hamulcowych w skodzie octavii z 2007 r. w ASO w Warszawie kosztowałaby nas 135 zł, w sieciowym warsztacie niezależnym 60 zł. Z kolei wymiana reflektora (tylko usługa) w VW passacie, rocznik 2006, to odpowiednio kwoty rzędu 280 i 160 zł.

- Przegląd okresowy opla astry w ASO kosztował 1000 zł, a w niezależnym warsztacie – 450 zł.

Zakup dokładnie tego samego klocka hamulcowego do skody octavii (produkowanego przez wytwórcę części dla producenta tego auta) na niezależnym rynku to wydatek rzędu 240 zł, a w ASO ok. 350 zł. Są również dostępne części tzw. porównywalnej jakości, definiowane w unijnym i polskim prawie jako części, których producent, biorąc za to odpowiedzialność, potwierdza, że odpowiadają one jakości elementów, które były wykorzystywane do montażu pojazdu. Klocek tego typu do octavii można było kupić już za 99 zł.

By uwiarygodnić swoje tezy, Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych powołuje się także m.in. na artykuły z czasopism motoryzacyjnych. Przykładowo na ten, który ukazał się w zeszłym roku w nr 4. tygodnika „Motor". Dziennikarze tego tygodnika dokonali własnego porównania cen części w ASO i w niezależnych hurtowniach dla 18 aut. W przypadku niektórych części różnica sięgała 200 proc.! Dla forda focusa średnia różnica wynosiła 67 proc., a dla opla corsy 50 proc. W przypadku pozostałych marek różnice też były znaczne. – Warto wyraźnie podkreślić, że autorzy tego zestawienia w „Motorze" porównywali części oryginalne dostępne w autoryzowanych stacjach obsługi oraz części porównywalnej jakości dostępne w hurtowniach niezależnych dystrybutorów – mówi Alfred Franke.

Wielu kierowców nie wie także, że nawet gdy ich auto jest jeszcze na gwarancji, to nie stracą jej, jeśli zastosują przy naprawie nieobjętej serwisem gwarancyjnym „nieoryginalne" części. Reguluje to między innymi rozporządzenie Komisji Europejskiej 461/2010 wraz z wytycznymi, znane w Polsce jako GVO. Nie tylko dokonuje ono klasyfikacji części, lecz także określa, które z nich i w jakich sytuacjach mogą być stosowane, by nie utracić gwarancji na samochód.

To m.in. z braku wiedzy na ten temat może brać się spora popularność ASO.

Tylko część prawdy

Co na to wszystko przedstawiciele producentów aut? O zdanie na ten temat zapytaliśmy Jakuba Farysia, prezesa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego skupiającego i reprezentującego wszystkie liczące się w Polsce koncerny samochodowe. Prezes Faryś przyznaje, że dokładnie te same części, ale sprzedawane pod logo producenta auta i pod logo ich faktycznego wytwórcy, mogą znacząco różnić się ceną. – Ale ta różnica nie sięga średnio 60 proc., jak twierdzi Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, jest dużo niższa – przekonuje. – Gdyby była tak duża, to z autoryzowanych serwisów obsługi nikt by nie korzystał. Bo kto chciałby być takim jeleniem?

Czy SPCDM jest więc nierzetelne w swoich zestawieniach? Niekoniecznie. Może bowiem brać pod uwagę nie tylko ceny części wytwarzanych przez firmy produkujące je na zlecenie koncernów samochodowych oraz sprzedające te same komponenty także na własną rękę, lecz także całą rynkową ofertę. Jest bowiem sporo firm, które produkują po prostu tylko części zamienne i sprzedają je na własną rękę. Prezes Faryś wskazuje, że w tym właśnie tkwi niebezpieczeństwo. Że są producenci, głównie z Azji, którzy produkują i oferują bardzo tanie części, ale często są one kiepskiej jakości, nie trzymają norm producenta auta, są wykonane z gorszych materiałów, mniej trwałe czy wręcz źle spełniają swoją funkcję (to może być np. reflektor, który jest nieszczelny lub ma odbłyśnik, który nie skupia światła tak, jak powinien). Jeśli mamy jednak zaufanego mechanika, to nie powinien on nam wcisnąć takich części. Ale takie ryzyko w tzw. warsztatach niezależnych zawsze istnieje.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe