Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Agresja nie musi oznaczać ADHD

Anna Binkowska

Wywiad z Beatą Chrzanowską-Pietraszuk, psychologiem i pedagogiem specjalnym

Na temat ADHD wciąż sporo mitów...

ADHD nie wpływa na poziom intelektualny, na to, czy dziecko jest w stanie rozpoznawać emocje czy nie. To jest przypadłość układu nerwowego. Taki człowiek szybciej się pobudza. Wszystko będzie robił bardziej intensywnie. Tym dzieciom jest trudno. Zbierają cięgi. Środowisko nie ma wpływu na generowanie tego zaburzenia. ADHD nie produkuje przemoc ani patologiczne relacje w rodzinie, jest dziedziczne. Żeby można było stwierdzić ADHD, objawy muszą wystąpić przed szóstym rokiem życia i utrzymywać się dłużej niż pół roku oraz występować we wszystkich środowiskach, w których przebywa dziecko. Objawy muszą także utrudniać dziecku funkcjonowanie.

Jakie objawy utrudniają dzieciom życie?

Są trzy objawy ADHD. Pierwszy to zaburzenia koncentracji uwagi, czyli trudność ze skoncentrowaniem się na rzeczach, które dziecko musi wykonać – np. posprzątanie pokoju lub odrobienie lekcji. Inaczej jest z koncentracją przy czynnościach, które dziecko samo chce wykonać – np. gra na komputerze, układanie klocków. Znam dzieci, które potrafią wykonywać bardzo precyzyjne rzeczy. Robią to długo i wytrwale. Tam, gdzie w grę wchodzi obowiązek, jest im trudno. Drugi objaw to impulsywność. Dziecko idzie tam, gdzie chce, robi to, co chce. Co je zainteresuje, tego dotyka. Ale nie ma przy tym złych intencji. Trzecim objawem jest nadmierna ruchliwość. Dziecko biega, zamiast chodzić. ADHD występuje też w postaci ruchliwości w obrębie miejsca siedzenia oraz gadatliwości.

Dzieci z ADHD kojarzą się z agresywnymi zachowaniami.

Te dzieci mają bardzo dużo fajnych cech. W przyszłości mogą się sprawdzić w wielu zawodach. Muszą jednak przejść szkołę. Jeżeli nie dostaną pomocy, lecz będą tylko piętnowane za zachowanie, to gdzieś przepadną. W niektórych szkołach można powiedzieć, że dziecko ma ADHD, w innych jest z tym zdecydowanie trudniej. Mit, który mówi, że dziecko z tym zaburzeniem jest agresywne, natychmiast nastawia obronnie rodziców innych dzieci i pedagogów. Agresja nie jest objawem, lecz powikłaniem wynikającym z impulsywności. Jeśli człowiek w ciągu swojego krótkiego życia jest nieustannie piętnowany za zachowania, nad którymi nie potrafi zapanować, to wcale się nie dziwię, że zaczyna być agresywny. Znam dużo dzieci z ADHD, które nie są agresywne.

Często myli się ADHD z innymi zaburzeniami.

Zdarza się tak, że objawy ADHD, czyli ruchliwość, impulsywność i zaburzenia uwagi, są tak mocne, że przykrywają inne zaburzenia, np. zespół Aspergera. To zaburzenie z kręgu autyzmu związane z bardzo poważnymi trudnościami społecznymi. Dzieci z zespołem Aspergera mają trudności z prawidłowym odczytaniem informacji o charakterze społecznym, czyli pochodzących od innych osób, a związanych z odczytywaniem stanów emocjonalnych czy intencji. Nie zawsze widzą, że ktoś jest niezadowolony, smutny czy sobie z nich żartuje. Bywają też impulsywne, ruchliwe i mogą mieć zaburzenia koncentracji uwagi. Jedno i drugie zaburzenie ma się do końca życia.

A dlaczego proces terapii jest tak długi?

Czasami dzieci z zespołem Aspergera najpierw otrzymują diagnozę ADHD. Zwłaszcza kiedy są to dzieci pochodzące z dobrych rodzin dbających o ich wychowanie, zasady. Prawidłowa diagnoza pojawia się później, np. kiedy się okazuje, że dziecko w wieku np. siedmiu–ośmiu lat nie jest w stanie przypuścić nawet, że ktoś może mieć inne zdanie lub inną wiedzę niż ono. Dziecko z ADHD to dopuszcza. Te dwa rodzaje zaburzeń są często zbieżne. Dlatego proces diagnostyczny ADHD trwa bardzo długo. Na pierwszych spotkaniach nie wychodzą cechy zespołu Aspergera. Terapia tego zaburzenia przebiega inaczej.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej