Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

PRL: reaktywacja

Wiesław Kot

Ach, gdzie te Czytelnikowskie stoliki, gdzie te SPATiF-y, gdzie baseny Legii. Od czasu ich świetności minęło lat ze 40, od upadku komuny niedługo będzie ćwierćwiecze, a my przywołujemy i przywołujemy tamtą obsadę personalną, choć większość dawno pod płytą z lastriko.

Sławomir Koper,
Życie artystek
w PRL,
Czerwone i Czarne

Teoretycznie powinno być odwrotnie. To nie wtedy, ale teraz prosperuje 50 kanałów telewizyjnych, a w każdym po pięć telenowel od świtu. To teraz filmy kręci, kto tylko uzbiera na kamerę i skrzyknie pięciu kumpli spod trzepaka. Teraz nagrywa się krążek za krążkiem, że Marek Sierocki nie nadąża z codziennym prezentowaniem kolejnych „gwiazd". A do tego na jeden SPATiF, na jeden Lotos, na jedne Kamieniołomy  przypada setka kultowych pubów. Są dla „przedstawicieli handlowych", ale i te dla maklerów, jak na ulicy Foksal. A wszystko to magluje parę setek ekspertek od Dody i hołdowniczek zespołu Weekend. Jak się wchodzi do Biedronki, to po prawej cała ściana tego papieru pociągniętego kolorową farbą drukarską. Z tym że jakoś nic się nie chce zacząć – nawet ćwierć Osieckiej, nawet pół Poświatowskiej nie wykiełkowało przez ostatnie 20 lat. Panie to bywają znane, jak na imprezie błysną majtkami albo wypuczą sobie biust silikonem, o czym opowiedzą ze szczegółami każdemu, kto tylko zechce słuchać. Wobec tej cienizny sięgamy po zgrabne portreciki Sławomira Kopra. A tu kataryna, ale miła. Że subtelna poetka Poświatowska zdecydowała się na wysoce ryzykowną operację serca, bo za wszelką cenę chciała jeszcze pożyć u boku faceta, żonatego zresztą. Że poetessa Osiecka ot tak, z wtorku na środę miała kaprys wyjść za reżysera cyrkowego. I w kółko w ten deseń.

Ale wzruszająco precyzyjny autor wspomina i panów. Ot, choćby poetę Juliana, co to na emigracji w Stanach zakochał się był w komunizmie (uczucie na odległość) i postanowił wrócić na łono. Fakt, że mu wzruszone państwo podarowało willę w Aninie (ciut wcześniej katownia UB, ciut później gniazdko, gdzie zamęczono na śmierć Jaroszewiczów). Fakt, panie historyku Koper, że poeta wydał swoje the best, czyli „Kwiaty polskie". Ale kto by tam czytał o przyjaźni z Wieniawą, gdy młody Konwicki sławił Nową Hutę, a „Numer 16 produkował" w fabryce cukierków. Więc się pognębiony poeta udał do Zakopanego. Dobrzy ludzie błagali: Julek, nie pij. Masz słabe serce, a tu idzie halny.

Nie pomogło... Julian Tuwim miał 59 lat. A my? My mamy znowu Rok Tuwima. To się  nigdy nie skończy.

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość