Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Mocarstowe dazenia Rosji czesto znajduja zrozumienie zarowno Niemiec, jak i Francji (na zdjeciu: Angela Merkel i Wladimir Putin)

Nordycka alternatywa

Romuald Szeremietiew

Sojusz z krajami skandynawskimi to jedyna realna gwarancja niepodległości Polski. Sojusz z Niemcami lub Rosją oznacza utratę suwerenności

Z większym optymizmem na rolę Polski patrzy premier Węgier Viktor Orbán, który w wywiadzie dla portalu „Fronda" powiedział: „Kiedy w lewicowej prasie węgierskiej czytam krytyki pod adresem Polski, że ma aspiracje, by „na nowo stać się regionalną potęgą Europy Środkowej", to wtedy głośno mówię do siebie: No wreszcie!". Idąc za wskazaniem Orbána, wydaje się możliwe wspólne z Węgrami przekształcenie bezbarwnej i anemicznej Grupy Wyszehradzkiej w ściślejszą wspólnotę. Tradycje związków po dawnej monarchii austro-węgierskiej, która była niegdyś sojusznikiem Niemiec, odgrywają pozytywną rolę w politycznych wyobrażeniach naszych południowych sąsiadów, także na terenie Polski, w dawnej Galicji. Ten sentyment mógłby stanowić płaszczyznę porozumienia. Należałoby się przy tym zastanowić, czy do współpracy nie można też zaprosić Rumunii i Austrii. Zacieśniając związki w takiej koalicji państw, otrzymalibyśmy potencjał liczący ok. 92 mln ludności, prawie 856 tys. km kw. powierzchni i PKB o wartości 1,556 bln dolarów (Rosja – 1,84 bln dolarów). Wówczas można by zapewnić Europie Środkowej nie tylko bezpieczeństwo i silny wpływ w UE, ale także większe znaczenie w polityce USA, na czym państwom Grupy Wyszehradzkiej zależy.

Zapewne przeszkodą w stworzeniu postulowanego związku będzie postawa Czech, które w istocie separują się od Grupy Wyszehradzkiej. Negatywny wpływ mogą też mieć ciągłe podskórne węgierskie pretensje terytorialne, głównie wobec Rumunii o Siedmiogród. Nie są to jednak przeszkody nie do pokonania. Gdyby więc na bazie Grupy Wyszehradzkiej udało się stworzyć związek państw prowadzących wspólną politykę gospodarczą i obronną, wówczas można by też pomyśleć o ścisłej współpracy w Niemcami. Najlepiej w ramach zmodyfikowanego Trójkąta Weimarskiego, gdzie Polskę powinien zastąpić reprezentant wyszehradzkiego związku państw.

Sojusz północny

Trzeci możliwy kierunek polskiej polityki rysuje się na północy Europy. Od wielu lat Skandynawowie rozwijają między sobą wszechstronną współpracę. Ostatnio została ona rozszerzona na państwa nadbałtyckie oraz Islandię i Wielką Brytanię. Na jednym ze spotkań w Londynie, w styczniu 2011 r., premier Wielkiej Brytanii mówił do przywódców Islandii, Norwegii, Finlandii, Szwecji, Danii, Litwy, Łotwy i Estonii: „Sojusz oparty na wspólnych interesach może się stać siłą napędową rozwoju gospodarczego całego regionu". Rejon Arktyki, gdzie zwłaszcza Duńczycy, Norwegowie i Brytyjczycy mają oparcie, staje się ważny gospodarczo. Zmniejszająca się pokrywa lodowa ułatwia dostęp do złóż ropy i gazu, które stanowią tam nie mniej niż 25 proc. światowych zasobów. Arktyka może przy tym stać się areną potencjalnego konfliktu, bowiem o prawo do eksploatacji złóż zabiega Rosja. W tym regionie notuje się znaczną obecność jej sił morskich, a jednocześnie rosyjskie samoloty wojskowe nagminnie naruszają przestrzeń powietrzną Wielkiej Brytanii i Skandynawii.

Uczestnicy londyńskiego szczytu oficjalnie rozmawiali o współpracy gospodarczej, jednak eksperci uważają, że na północy Europy powstaje nieformalny sojusz polityczny i obronny. Dr Gunilla Herolf ze Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) podkreśla, że powodem współpracy są kwestie obronne, w tym niepokój związany z wydatkami na zbrojenia w Rosji. Istnieje więc świadomość rosyjskiego zagrożenia, co może być mocnym spoiwem potencjalnej wspólnoty.

Znamienne, że również w styczniu 2011 r. w polskich mediach pojawiła się wiadomość, że Szwecja zaniepokojona rosyjskimi zakupami okrętów we Francji rozważa sojusz wojskowy z Polską. Indagowany w tej sprawie rzecznik prasowy MON odpowiadał, że Polska nie otrzymała takiej propozycji. Jednocześnie ówczesny minister obrony Bogdan Klich – sądząc z informacji Agencji Reutera – dystansował się od pomysłu sojuszu. Nie musiałby chyba odcinać się od nieistniejących propozycji? Według amerykańskiej agencji Stratfor taki sojusz ze Szwecją zawarła Estonia.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO