Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Lwów jest polski!

Marcin Hałaś

Warto powtarzać to zdanie dzisiaj, kiedy tzw. polityka wschodnia naszego państwa została sprowadzona do jednej zasady: kiedy plują – udajemy, że pada deszcz

Jeszcze bardziej spektakularna jest sprawa zwrotu kościoła pod wezwaniem św. Marii Magdaleny, albowiem toczyła się ona także w czasach przygotowań do Euro 2012, kiedy tokowanie o polsko-ukraińskiej współpracy osiągnęło swój szczyt. Historia tej bezowocnej batalii została dokładnie udokumentowana na stronie internetowej www.lwow.com.pl. We Lwowie istnieje parafia św. Marii Magdaleny (najpierw jej administratorem został biskup sufragan archidiecezji lwowskiej Leon Mały, a obecnie proboszczem jest ksiądz Włodzimierz Kuśnierz). Jednak kościół św. Marii Magdaleny, w którym od czasów sowieckich istnieje sala koncertów organowych – wspólnocie katolickiej udostępniany jest do celów sakralnych jedynie kilka razy do roku. Polacy o zwrot kościoła upominają się od roku 1991, czyli już ponad 20 lat. Na nic zdały się apele lwowskich katolików do władz samorządowych Lwowa. Nic nie pomogła także podjęta w akcie desperacji i ostateczności głodówka grupy parafian (2007 r.). Została ona zresztą sprowokowana przez obsługę „sali koncertowej" – w internecie dostępne jest zdjęcie pozostawionej przez Ukraińców na naczyniach liturgicznych w kościele św. Marii Magdaleny kartki z napisem „Zabierzcie swoje maneli".

Biskup Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, powiedział w lutym 2010 r., że w województwie lwowskim żaden kościół nie został zwrócony rzymskim katolikom „dobrowolnie i w dobrym stanie". W marcu 2012 r. przed lwowskim ratuszem odbył się kolejny protest parafian kościoła św. Marii Magdaleny, dopominających się zwrotu świątyni przy ul. Sapiehy (dzisiaj Bandery). Mimo że przed sądem toczy się bardzo przewlekłe postępowanie w tej sprawie, zdominowana przez nacjonalistów z partii Swoboda rada miejska Lwowa przekazała kościół na kolejne 20 lat do użytku jako sala organowa. Dodajmy, że postulat zwrotu społeczności polskiej kościoła we Lwowie nie spotkał się z żadną formą wsparcia – ani ze strony naszych polityków, ani „elit". Tych samych elit, które głośno i ochoczo gardłowały za przekazaniem społeczności ukraińskiej kościoła karmelitów bosych w Przemyślu (ostatecznie grekokatolicy zyskali w tym mieście kościół garnizonowy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa).

Kłamstwo galicyjskie

W imię polsko-ukraińskiego partnerstwa strona polska zgadza się na bezustanne i ordynarne fałszowanie historii Lwowa. Fakt, że w przeddzień Euro 2012 na oficjalnej stronie UEFA pojawiła się informacja, że Lwów w czasach II Rzeczypospolitej znajdował się pod polską okupacją – nie był dziełem przypadku czy niedopatrzenia. To efekt prowadzonej konsekwentnie na terenach obecnej tzw. Ukrainy Zachodniej polityki historycznej, polegającej na przemilczaniu lub przeinaczaniu polskiego nurtu historii tych ziem. Taki zabieg na łamach wydanej w ubiegłym roku książki „Oddajcie nam Lwów" określiłem mianem „kłamstwa galicyjskiego". I znów nie sposób oprzeć się wrażeniu, że metoda znana jest już z czasów sowieckich – wtedy sławny polski matematyk profesor Stefan Banach przedstawiany był jako wybitny uczony radziecki, dziś mówi się o nim jako o uczonym ukraińskim.

Kłamstwo galicyjskie uprawiane jest nie tylko przez propagandystów, dziennikarzy i publicystów, firmują je także środowiska naukowe. W 2011 r. jubileusz 350-lecia obchodził Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie (w 1940 r. przemianowany na Uniwersytet im. Iwana Franki). Proponuję wejście na stronę internetową współczesnego lwowskiego uniwersytetu i lekturę tekstu poświęconego jego historii. To po prostu skandaliczny przykład pomieszania zwyczajnych kłamstw z przemilczeniami. Nie chcę w tym miejscu zamęczać czytelników cytatami – w każdym razie wychodzi na to, że uniwersytet od razu był ukraiński, założony co prawda przez króla Jana Kazimierza (nie napisano za to, na jakim tronie zasiadał ów monarcha), pracowali na nim ukraińscy naukowcy, a Polska przewinęła się gdzieś w tle w czasie dwudziestolecia międzywojennego.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?