Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

W lutym stopa bezrobocia wyniosla 14,2 proc. Taki widok przestanie byc rzadkoscia

W Polsce B lepiej nie będzie

Edyta Hołdyńska

Warmińsko-mazurskie i podlaskie najbardziej poszkodowane w rządowych planach

Ministerstwo zapewnia, że rozpoczyna etap indywidualnych konsultacji z każdym samorządem wojewódzkim, a ostateczny podział środków zostanie zatem opracowany po ich zakończeniu. I tylko to budzi jeszcze nadzieje w członkach zarządów województw. Propozycja zdążyła już bowiem wywołać solidną burzę, zwłaszcza w całej ścianie wschodniej kraju.

PKB na mieszkańca w stosunku do średniej unijnej w 2012 r. nie przekroczyło tam 47 proc. jej wartości, podczas gdy w woj. mazowieckim sięga już 102 proc., a w pozostałych regionach kraju waha się od 51 proc. w woj. świętokrzyskim do 71 proc. na Dolnym Śląsku.

Logiki nie widać

Wyliczenia minister Bieńkowskiej niepokoją nawet działaczy PO. Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas już umówił się z nią w tej sprawie na prywatną rozmowę. Wicemarszałek województwa Gustaw Brzezin dodaje, że zarząd województwa będzie walczyć o to, by zwiększyć dofinansowanie dla regionu. – Pracujemy nad tym, mamy mocne argumenty i jestem przekonany, że się nam uda. Tym bardziej że bardzo dobrze wy-korzystujemy środki unijne w obecnej perspektywie – mówi Brzezin. Zaniepokojony jest również koalicjant rządowy. Kilka dni po ogłoszeniu wstępnych prognoz dofinansowania dla regionów w odpowiedzi na zaproszenie prezydenta Ełku Tomasza Andrukiewicza wizytę w mazurskim miasteczku złożył szef PSL wicepremier Janusz Piechociński, który również nie zgadza się na niższe dotacje dla Warmii i Mazur. – Trudno generować wzrost gospodarczy, bazując na tradycyjnych gałęziach gospodarki – mówi w rozmowie z „Uważam Rze". – Warmii i Mazurom potrzebni są pracodawcy, potrzebna jest gospodarka nowoczesna i konkurencyjna – dodaje Piechociński.

Rozczarowani są zarówno politycy, jak i urzędnicy. Zdzisław Szczepkowski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie, jest ogromnie rozczarowany propozycją ministerstwa. – Gramy w tej samej lidze co województwa podkarpackie i lubelskie, jeśli chodzi o PKB i liczbę mieszkańców. Mamy najwyższe bezrobocie, a dostajemy mniej pieniędzy – mówi. – Pieniądze z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego pozwalają nam budować drogi, przedsiębiorstwa, zakłady pracy i stwarzać im warunki do rozwoju. To wielokrotnie zwiększa szanse zatrudnienia dla naszych bezrobotnych. Z tego, co już planują w Warszawie, widziałem, że także tworzenie infrastruktury Warmii i Mazur zostanie wyłączone z planów Unii Europejskiej na najbliższe lata. Jeśli trudno o pieniądze na takie inwestycje, trudno o nowe miejsca pracy.

Żeby walczyć z rosnącym bezrobociem, Szczepkowski może obecnie jedynie organizować szkolenia, kursy i staże dla młodych na rynku pracy, niepełnosprawnych oraz przygotowywać do ponownego podjęcia zatrudnienia osoby w wieku średnim i kobiety po długich urlopach wychowawczych. Urząd pracy finansuje także blok działań wspierających przedsiębiorców. Dyrektor WUP w Olsztynie zaznacza także, że rośnie liczba osób, które są zagrożone zwolnieniami. By tego uniknąć, są potrzebne pieniądze na podnoszenie ich kwalifikacji. – Musimy także walczyć z ubóstwem bezrobotnych, z których połowa jest zarejestrowana u nas na stałe, oraz z ich wykluczeniem społecznym. Tego typu działania są finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego. Unijne pieniądze z lat 2007–2013 wdrożyliśmy we wszystkie te działania najlepiej, jak potrafiliśmy – mówi Szczepkowski. – Dostaliśmy w nagrodę nawet 60 mln euro z Krajowej Rezerwy Wykonania. A teraz chcą naszemu województwu dać o 170 mln euro mniej. Nie widzę tu logiki.

Daniel Górski, dyrektor departamentu zarządzania Regionalnym Programem Operacyjnym w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego, zaznacza, że choć według prognoz Podlasie dostanie więcej unijnych pieniędzy, to 974 mln euro pozostaje kwotą niewystarczającą dla potrzeb rozwojowych województwa. Marszałkowie spotkali się z minister Bieńkowską w pięknych okolicach Puszczy Białowieskiej na Podlasiu, ale województwo nie zostało potraktowane ulgowo. I jego władze mają już dość traktowania swoich terenów jedynie w charakterze skansenu. Również w tym regionie panuje bardzo wysokie bezrobocie. W powiecie grajewskim sięga nawet 23 proc. Najniższe jest z kolei w wysokomazowieckim, przy granicy z Mazowszem, gdzie bez pracy jest zaledwie 9,5 proc. mieszkańców. Średnia bezrobocia w województwie podlaskim wynosi 15,5 proc. Tutaj, jak podaje Główny Urząd Statystyczny, największe trudności wskazywane przez firmy usługowe związane są z kosztami zatrudnienia (65 proc. w styczniu, 52 proc. w takim samym okresie ubiegłego roku). Jest to bariera, której znaczenie wzrosło w największym stopniu w skali roku. Konieczne były zatem zwolnienia.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość