Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

"Nie wyjdę na spacerniak!" – krzyknął więzień Gowin. „Nie to nie" – rzekł klawisz Tusk i zamknął drzwi do celi.

Wróćmy jednak do lżejszych tematów. Jarek Kuźniar znów postanowił być oryginalny. W trakcie porannych nabożeństw w TVN 24 przez bity tydzień zapowiadał godzinę w zapożyczony od Anglosasów sposób. Mieliśmy więc „trzydzieści do siódmej", „piętnaście do ósmej", „dziewięć do dziewiątej". Wreszcie ktoś mu chyba wytłumaczył, że znów robi wieś, i w zeszły poniedziałek wrócił do wsteczniackiego „za pięć ósma". Mało się przy tym nie popłakał.

Kuźniar jest o tyle zabawny, że faktycznie ma się za twórcę trendów. Problem w tym, że dotychczas ma na koncie same porażki. Jak się wziął do promowania ACTA, to rząd się z ACTA wycofał. Jak zaczął promować LOT-owskiego dreamlinera, to się wszystkie dreamlinery jak na złość popsuły. Prawdziwe dziecko szczęścia. Jarek, zajmij się, chłopie, opiewaniem bezrobocia albo zacznij opowiadać o tym, jak super jest płacić wysokie podatki. Przy twoim szczęściu za kilka lat będziesz miał pomnik w każdym większym mieście.

Skoro już przy młodzieży jesteśmy, to warto chyba wspomnieć o jednym z „aniołków Kaczyńskiego". O tym, że w Ilonie Klejnowskiej kocha się pół PiS, wiadomo było od dawna. Ba, jeden z zauszników prezesa planował się nawet rozwieść, by móc bez zbędnego bagażu uderzyć w konkury o anielski wianek. Biedak teraz mocno przeżywa, że Ilona okazała się niewierna i potajemnie podrywała asystenta z klubu Ziobry. Łazi ponoć po Sejmie osowiały, jakby stracił dziecko, co przy różnicy wieku jest nawet zrozumiałe. Złośliwcy niemający serca dla ludzkiej tragedii jątrzą co prawda, że to on sam wysłał kopertę do „Wprost", żeby zdetonować temat swojego rozwodu, ale kto by tam wierzył w ploty.

Innego typu zmartwienie ma premier Tusk. Po tym jak w USA została zatrzymana żona Mirosława Drzewieckiego, chodzi jak struty. Drzewiecki był bowiem przez całe lata dostarczycielem ciuchów dla władz PO, a jego żona została aresztowana za kradzież takowych w sklepie na Florydzie. Oficjalnie tematu nie ma, ale Tusk zaczął mocno podejrzliwie zerkać na wszystkich, którzy przed całą aferą komplementowali go za dobrze skrojony garnitur.

Czy ktoś pamięta jeszcze czasy Atari ST i Amigi? A może graliście w „SimCity"? No więc tytuł powrócił i z tej okazji odbyła się impreza, na której młodzieżówki partii parlamentarnych zmierzyły się, by wykazać, która z nich zbuduje lepiej prosperujące miasto. Wszyscy oczywiście zadłużali się po pachy. To akurat nikogo nie zdziwi. Podobnie jak fakt, że PO od razu postawiła wielki stadion. Poważnie. Młoda aktywistka partyjna przekonywała wszystkich, że koszty się nie liczą, a jedyne, co spędza im sen z powiek, to troska o zadowolenie mieszkańców. Osobiście się uśmiałem, kiedy w odpowiedzi na pytanie, jak ustawili podatki, PO zdębiała, nie wiedząc, że taka opcja istnieje, PiS przyznało, że najpierw je zmniejszyło, ale na potrzeby spłaty długów przywróciło je do pozycji wyjściowej, a Solidarna Polska bez zmrużenia oka wyznała, że podwyższyła je najbiedniejszym. Czemu akurat im? „Bo jest ich najwięcej". Z kronikarskiego obowiązku dodam, że „wybory" znów wygrała PO.

1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Wojciech Romański

W smoczym kręgu