Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Ujawniamy!!! Zakrzyknął portal wPolityce. Oni uwielbiają ten czasownik i co rusz coś ujawniają. „Ujawniamy: katar zabija". „Ujawniamy: koklusz pustoszy Arktykę" itp. Jeśli zaś pojawia się magiczne słowo „ujawniamy", wiadomo na 90 proc., że rąbnęli informację z „Gazety Polskiej", a pozostałe 10 proc. to Google.

Tym razem „ujawnili", że radio Głos Rosji poinformowało – notabene na swojej stronie internetowej – że Moskwa nie zamierza oddać wraku tutki. Szok, nie? Chłopaki, jeśli naprawdę chcecie coś ujawnić, to ujawnijcie, że kremlowski Głos Rosji nadaje z terenu Polski, a konkretnie z podwarszawskiego Legionowa. Tamtejsze Radio Hobby udziela tubie Putina swojego czasu antenowego, tłumacząc głosem swego szefa: „Nie uważam, by treści (Głosu Rosji) dotyczące naszego kraju znacząco odbiegały od tego, co jest prezentowane w naszych mediach". Ujawniając to, powołajcie się jednak na „To i Owo Legionowo". To lokalny tygodnik, więc nie zabierze wam wiele chwały z „ujawniania".

Jeśli chodzi zaś o prawdziwe rewelacje, to drżeć powinni członkowie komisji Millera mający dzieci w wieku szkolnym. Szczawie łażą na prywatki i pytlują jak najęte o tym, co słyszą w domach. Jeden taki opowiada na przykład, że w finalnym raporcie dotyczącym Smoleńska nie znalazła się konkluzja mówiąca, że piloci lecieli bez informacji o tym, że z lotniska usunięto system naprowadzania, z którego korzystali dwa dni wcześniej, wioząc Tuska. Podchodząc do lądowania, uruchomili więc system, który nie miał prawa zadziałać, a finał wszyscy znamy. Jeśli dzieciak mówi prawdę, to pada narracja obu stron smoleńskiego konfliktu i pojawia się pytanie: kto zapomniał poinformować pilotów o zmianach na lotnisku Siewiernyj? Ta kwestia jest ponoć bezpośrednią przyczyną takich, a nie innych „ustaleń" finalnego raportu Millera. No bo umówmy się, uciekamy ze świata bajek o pijanych pilotach i trotylu, a wystarczy zacząć ustalać konkretne nazwiska.

Ale weźmy tę opowieść przez palce. Ten sam gamoń twierdzi bowiem, iż cała rodzina drży, że po dojściu PiS do władzy trafi za kraty, a potem na jednym wdechu wymienia bombę z gwoździami, Kaczyńskiego i jego rzekomego kuzyna Unabombera. No świr przecież.

Dowcipnisiów smoleńskich jest zresztą więcej. Taka na przykład Izabella Sariusz-Skąpska, prezes Federacji Rodzin Katyńskich, wyznała „Gazecie Wyborczej": „Każdego, kto przyjedzie do Warszawy z transparentem, zapytałabym, czy potrafi wymienić wszystkie 96 ofiar (Smoleńska). Ja potrafię". I dodała: „To jest dla mnie wyznacznik pamięci". Jak rozumiem, w ramach owego wyznacznika zna na pamięć kilkadziesiąt tysięcy nazwisk ofiar z Katynia, Miednoje i Charkowa. Idąc dalej torem logiki pani Izy, każda wycieczka z Izraela udająca się do Auschwitz powinna znać obowiązkowo wszystkie nazwiska ofiar Shoah pod rygorem zakazu wpuszczenia do Polski. Dla ułatwienia pracy urzędników na lotniskach niech recytują je chórem. Kto nie zda testu, ten oszust czczący ofiary Holokaustu dla beki.

No dobra. Zostawmy kwestie Holokaustu na boku, żeby nie zabierać chleba „Gazecie Wyborczej". Skupmy się więc na naszym rodzimym podwórku. Zagadka. Skąd pochodzi ten tekst: „Nasze władze tkwią w ponadczasowej »fajnej Polsce«, nibylandii, kraju bez przeszłości i przyszłości. Pozwalają, aby naszą historię pisali i pokazywali światu inni"? Kontynuacja słynnej już okładki z Angelą Merkel z „Uważam Rze"? „Gazeta Polska" i jej faszystowskie kalumnie? Kolejny zwrot ideowy ministra Gowina? Nic z tych rzeczy. To postkomunistyczny tygodnik „Przegląd", który wnerwił się niemiecką wersją historii – link do całości artykułu na facebookowym profilu „Uważam Rze". Dali ognia tak, że w redakcji się zastanawiamy, czy ich nie zatrudnić.

A tak poważnie – został chyba przekroczony próg propagandowego absurdu, bo nawet lewica zaczęła mówić ludzkim głosem. Pomijając starych komunistycznych aparatczyków z „Przeglądu", głos w sprawie imponderabiliów zabrała lewacka młodzież. Redaktorka Lewicy24 Agata Czarnecka krótko przed rocznicą smoleńską ogłosiła powstanie „lewicy smoleńskiej". Generalnie młodym lewakom nie leży oficjalna wersja rządu Tuska i domagają się prawdy na temat katastrofy w Smoleńsku. No, jeśli nawet im oficjalna wersja się nie klei, to mamy mały problem.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość