Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Za krągła dla Hollywood

Mariola Wiktor

Wywiad z Monicą Bellucci, włoską aktorką, która wystąpiła w reklamie polskiej wody mineralnej

Z czym ostatnio kojarzy się pani Polska?

(śmiech!) Wiem, do czego pani zmierza... Oczywiście, że z wodą mineralną Cisowianka. Reklamuję ją, ale wcześniej sprawdziłam, że to naprawdę bardzo smaczna woda. Szkoda, że zdjęć nie kręciliśmy w Polsce, ale w uroczym włoskim miasteczku Portofino. Ubrana w białą zwiewną sukienkę i ażurowy kapelusz spaceruję w upalny dzień po starych uliczkach, popijając Cisowiankę.

Podobno twórcy tej reklamy od początku myśleli o pani, bo kojarzy się pani z dobrym stylem, klasą i elegancją. No i nie bez znaczenia jest fakt, że promuje pani tak prestiżowe marki, jak Dolce & Gabbana, Dior, Cartier.

Dziękuję. To miłe, że tak jestem postrzegana. W tej chwili faktycznie mam na sobie garnitur z kolekcji Dolce & Gabbana, ale już koszulę pożyczyłam od Vincenta Cassela, mojego męża. Czuję się w niej bezpieczniej i bliżej niego.

Tworzycie dość nietypową rodzinę.

Oboje jesteśmy aktorami i mamy dwie małe córeczki: sześcioletnią Deve i trzyletnią Leonie. Wcześniej dawaliśmy sobie o wiele więcej wolności, żyliśmy trochę jak single. Teraz nasze życie się zmieniło, choć nadal sporo podróżujemy, ale bardziej się wspieramy przy opiece nad dziewczynkami. Ja późno, tuż przed 40-tką zdecydowałam się na macierzyństwo, ale dzięki temu nie mam teraz poczucia winy, że tracę coś z mojej kariery, gdy zajmuję się wychowywaniem dzieci. Co więcej, myślę, że stałam się lepszą aktorką. Mimo to nie gram już – tak jak kiedyś – trzech filmów rocznie. Ograniczyłam się do udziału w jednym. No i stałam się bardziej wybredna.

Zaciekawiło mnie, dlaczego zgodziła się pani zagrać w najnowszym filmie Irańczyka Bahmana Ghobadiego „Czas nosorożca". Czy to teraz moda wśród zwłaszcza francuskich aktorek (Binoche, Huppert) na egzotycznych reżyserów?

Nie wiem, czy to moda. Myślę, że raczej wyraz tęsknoty za odmiennością, chęć spróbowania czegoś nowego, kontakt z inną kulturą i wrażliwością. Zagrałam Minę, żonę kurdyjskiego poety, które to małżeństwo w wyniku rewolucji w Iranie traci cały dobytek i trafia na wiele lat do więzienia. To przepiękna love story, historia lojalności i zaufania. Wielu dziennikarzy było zaskoczonych, że zdecydowałam się zagrać Irankę. Uważali, że jako Europejka żyjąca w dobrobycie i kobieta wolna, niezależna, nie poradzę sobie z tę kreacją. A tymczasem ja doskonale Minę rozumiem. Sama bowiem pochodzę z Włoch, kraju, gdzie jeszcze 60 lat temu mąż mógł zabić żonę i nie ponosił za to żadnej odpowiedzialności. Nazywało się to „zbrodnią z namiętności". A na Sycylii jeszcze i teraz kobiecie, która nie jest dziewicą, trudno znaleźć męża. Rozumiem więc kobiety, które walczą o swoje prawa.

Podobno nauczyła się pani języka farsi?

(śmiech) Tak. Na szczęście dialogów nie było w tym filmie zbyt wiele. Aktorzy i aktorki irańskie są mistrzami w posługiwaniu się językiem ciała, mimiką twarzy, wyrazistością spojrzenia. Jednak kiedy mówiłam w farsi, nie mogłam mieć akcentu. Publiczność musiała uwierzyć, że jestem Iranką. Dlatego miałam intensywne lekcje z nauczycielem.

Zjawiskowa uroda pomaga w tym zawodzie czy przeszkadza?

Nie ukrywam, że o tym, iż ze studentki prawa stałam się modelką, a potem aktorką, zadecydowała uroda. W końcu ktoś wybrał moje zdjęcia. Jednak kiedy z wybiegu trafiasz przed kamerę, to wygląd nie jest najważniejszy. Liczy się osobowość, intuicja, wrażliwość. Właściwie to początkowo uroda mi przeszkadzała. Kiedy dostałam rolę w amerykańskim filmie „Podejrzany" z Morganem Freemanem, to ten spytał: „czy ty w ogóle umiesz grać?". Sporo czasu zabrało mi przekonanie reżyserów, że mam to „coś". Może stąd wzięła się także moja odwaga i determinacja angażowania się w projekty trudne, kontrowersyjne, jak choćby w „Nieodwracalne" Gaspara Noé.

Sporo pani ryzykowała. Mogła pani po tym filmie już nigdy nie dostać żadnej propozycji.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Wojciech Romański

W smoczym kręgu