Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Co nam powie Herta Müller

Aneta Gawrońska

Noblistka przyjeżdża do Polski – zaproszona przez Instytut Goethego w Krakowie. 17 kwietnia Herta Müller spotka się z czytelnikami w grodzie Kraka, dwa dni później będzie we Wrocławiu

Ścieżka, która prowadzi dziecko wypasające krowy w dolinach do sztokholmskiego ratusza, jest pokrętna. I teraz także, jak mi się to często zdarza, stoję obok siebie samej. Do miejskiego gimnazjum pojechałam wbrew woli mamy. Mama chciała, bym została wiejską krawcową. Wiedziała, że kiedy pojadę do miasta, to ono mnie zdemoralizuje. I tak się stało. Zaczęłam czytać książki. Wioska coraz bardziej przypominała mi skrzynię, w której ludzie przychodzą na świat, żenią się i umierają. Wszyscy ludzie w wiosce tkwili w czasie przeszłym. Rodzili się starzy. Pomyślałam więc, że jeśli chcę doczekać młodości, to prędzej czy później muszę stamtąd wyjechać – tak zaczęła swoje przemówienie na bankiecie noblowskim Herta Müller, laureatka Literackiej Nagrody w 2009 r.

Pisarka w kwietniu spotyka się z polskimi czytelnikami. – Instytut Goethego zaprasza też do obejrzenia multimedialnej wystawy: „Herta Müller. Zaklęty krąg słów" – zachęca Iwona Haberny zajmująca się obsługą prasową przyjazdu pisarki do Polski. – Na wystawie znalazły się materiały i fotografie z prywatnego archiwum autorki, ilustrujące m.in. dzieciństwo w Banacie czy dokumentujące jej odmowę współpracy z rumuńskimi służbami bezpieczeństwa.

Wytarte ubranka demokracji

Herta Müller urodziła się 17 sierpnia 1953 r. w wiosce Nicchidorf w prowincji Banat w Rumunii, zamieszkanej głównie przez Niemców.

Po wybuchu II wojny światowej jej przyszły ojciec wstępuje ochotniczo do Waffen-SS. W 1945 r. trafia do brytyjskiej niewoli. Ma status jeńca wojennego. Mniej więcej w tym samym czasie jego późniejsza żona, wówczas 17-letnia dziewczyna, wraz z całą społecznością banackich Niemców zostaje deportowana na pięć lat do sowieckich łagrów. Jest niewolnikiem, a w sensie prawnym – nikim. Powrót matki z obozu, a ojca z brytyjskiej niewoli to nie były powroty do wolności. Przyszli rodzice pisarki trafili pod rządy komunistycznej dyktatury Ceausescu w jej najgorszym stalinowskim wydaniu. Sytuację pogarszał fakt, że byli poddanymi drugiej kategorii. Byli prześladowaną mniejszością. Te wydarzenia z życia przyszłych rodziców wywarły na pisarce ogromne piętno. Stąd gorzkie słowa w przemówieniu noblowskim:

– We wsi wszyscy tchórzyli przed państwem, podczas gdy samych siebie i swoje otoczenie prześladowali kontrolą aż do granic samozniszczenia. Tę samą mieszaninę tchórzostwa i nadzoru można było znaleźć także w mieście. Prywatne tchórzostwo do krawędzi samozniszczenia i kontrola państwa aż do punktu złamania jednostki. To najprawdopodobniej najkrótsza droga do opisania dnia codziennego pod dyktaturą – przemawiała Herta Müller w Sztokholmie. – Widziałam wielu ludzi złamanych. Sama byłam na krawędzi złamania, lecz tak się stało, że mogłam wtedy opuścić Rumunię. Miałam wtedy bardzo wiele szczęścia. Niezasłużonego szczęścia. Bo na szczęście nie można zasłużyć. Kiedy się jest szczęśliwym, można się tym dzielić z innymi. Szczęściem, które się ma, niestety nie. Dziś, stojąc tu obok samej siebie w Sztokholmie, znów mam wiele szczęścia.

Nagroda Nobla pomaga zarówno tym, którzy doświadczyli prześladowań łamiących ludzi, jak i tym, którzy, dzięki Bogu, przez to nie przeszli. Pierwszym pomoże zapamiętać ich doświadczenie, drugim – znieść świadomość istnienia takich cierpień. Po dziś dzień istnieją dyktatury różnego rodzaju. Niektóre wydają się wieczne, zastraszając nas wciąż od nowa, jak na przykład Iran. Inne, jak Rosja i Chiny, przystroiły się w cywilne ubranka, zliberalizowały gospodarkę, ale prawa człowieka pozostawiły w twardym uścisku stalinizmu i maoizmu. Są wreszcie półdemokracje Europy Wschodniej, w których od 1989 r. zakładano i zdejmowano cywilne ubranka tak często, że dziś są całkiem zeszmacone.

Uprawiał cmentarze

Droga życiowa Herty Müller uczyniła z niej niezłomną antykomunistkę. W swoich sądach na temat tamtej epoki i jej dzisiejszych konsekwencji wypowiada się stanowczo i bezkompromisowo. Dobrym przykładem takiej postawy jest wystąpienie pisarki z niemieckiego Pen Clubu w proteście przeciwko zjednoczeniu oddziału zachodnioniemieckiego z oddziałem NRD-owskiej proweniencji.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej