Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Szatana można pokonać

Tomasz Krzyżak

Wywiad z siostrą Angelą Musolesi, asystentką ojca Gabriela Amortha – egzorcysty Watykanu

Czy szatan istnieje? Może opowieści o nim to tylko jakieś pradawne legendy?

A skąd. Istnieje. Przecież Jezus w czasie swojego nauczania wyrzucał złe duchy i uwalniał opętanych. Sam był kuszony przez szatana. Pisali o tym wszyscy czterej ewangeliści.

Pisać pisali, ale nie widzieli. Przekaz o życiu i nauczaniu Jezusa jest wiarygodny. Ale w sprawie szatana mam wątpliwości. Przecież nikt go nie widział.

Widzieliśmy go! Widywali go święci. Na przykład ojciec Pio miał doświadczenia z diabłem. Z kolei w czasie objawień w Fatimie Maryja pokazała dzieciom piekło. Ja też w czasie modlitwy słyszałam ryczenie, wrzaski. Widziałam i czułam coś czarnego, co na mnie skoczyło. Takie doświadczenia ma wiele osób. Nie można zatem mówić, że szatan jest niewidoczny.

Ale jak uwierzyć, skoro nawet duchowni podają w wątpliwość jego istnienie?

Niestety, to prawda. Nie wierzymy dostatecznie mocno w słowa Jezusa. Boimy się. Paraliżuje nas strach. Jest lęk przed wiarą w demona, ale i lęk wiary w nieskończone miłosierdzie Boże. Papież Franciszek mówi przecież, że my boimy się uwierzyć właśnie w miłosierdzie. Nie wierzymy w cuda.

Bo jest ich mało. Jak Jezus idzie z apostołami i naucza, o czym czytamy w ewangeliach, to tam na każdym kroku jest cud.

Nasz problem polega na tym, że chcemy konfrontować życie z naszym duchem, a nie Duchem Bożym. Święty Paweł powiedział w Liście do Tymoteusza, że my mamy siłę, odwagę, wiedzę – ale nie prosimy Ducha Bożego o pomoc. Zadowalamy się małym dobrem, które sami robimy. Tymczasem być świętym to ciągle wzrastać w oczach Boga. Pewien święty mówił, że mamy być jak strzała zwrócona do nieba, a my często jesteśmy zadowoleni ze swojej małej wiary. Ta mała wiara nie pozwala nam na zrozumienie rzeczy większych.

Choćby tego, że diabeł jest obecny w świecie?

Właśnie. Jest obecny i czyha. Ciągle widzimy jego działanie w innych. Czasami ludzie chodzą do przeróżnych wróżbiarzy i magów i tam wykonują jakieś rytuały magiczne i rzucają uroki. Często się zdarza, że poprzez fenomen transpozycji w domu osoby, na którą został rzucony urok, pojawia się jakiś przedmiot, którego tam wcześniej nie było. Ludzie znajdują w swoich domach rzeczy, których nigdy wcześniej nie mieli. Ich obecności nie da się wytłumaczyć rozumem.

Co ma siostra na myśli?

Na przykład przedmioty ukryte w poduszkach. Czy normalny człowiek zaszyje coś w poduszce wśród pierza? Znam taką osobę, po której w miejscu, gdzie stanęła, zostają ślady krwi. Czasem przy egzorcyzmach ludziom wychodzą z ust przedziwne przedmioty, np. gwoździe. To jest efekt materializowania się złego.

Skoro doszliśmy do egzorcyzmów, to zostańmy przy nich przez chwilę. Jest siostra asystentką ojca Gabriela Amortha. A wcześniej co siostra robiła?

Od 20 lat pracuję z ojcem Amorthem. Wcześniej prowadziłam normalne życie. W pewnym momencie doszłam do wniosku, że nie jest ono właściwe. Postanowiłam je zmienić. Sprzedałam dom w Rzymie, a pieniądze rozdałam. Jestem tercjarką franciszkańską, więc działam też na rzecz ubogich. Pomagałam osobom uzależnionym od narkotyków, osieroconym dzieciom, imigrantom. W Rawennie prowadziłam też dom opieki. Moja posługa, pomoc, egzorcystom zaczęła się od pracy w grupie modlitewnej, która wspomaga kapłana w jego walce z szatanem.

To egzorcyście potrzebna jest pomoc?

Tak. Głównie duchowa, a czasem i fizyczna. Pomocy modlitewnej potrzebują wszyscy księża, by wzmocnić swoją wiarę potrzebną przy egzorcyzmowaniu. Pewnego dnia demon powiedział mi: „Wiem, że jesteś przyjaciółką ojca Amortha, nie mogę go zwyciężyć, bo jest pod ochroną Maryi. Nie mogę go zwyciężyć". Nie mam wątpliwości, że ojcu pomaga modlitwa.

Mówiła siostra o pomocy fizycznej. Na czym ona polega?

Szatan łatwo nie odpuszcza. Boi się modlitwy nad osobą opętaną. Próbuje do niej nie dopuścić. Stąd w opętanych pojawia się agresja. Ludzie rzucają się na podłogę, rzucają różnymi przedmiotami. Dlatego egzorcyści muszą mieć pomocników, którzy przytrzymają taką osobę. Ojciec Amorth bardzo często przywiązuje opętanego do krzesła. Po to, by nie zrobił krzywdy sobie ani nikomu, kto jest obecny przy egzorcyzmie.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość