Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Nie zamienimy ideałów na stołki

Daniel Pawłowiec

Wywiad z Gáborem Voną, liderem Jobbiku (Jobbik Magyarországért Mozgalom – Ruchu na rzecz Lepszych Węgier)

Korzenie Jobbika sięgają organizacji młodzieżowej, założonej w 1999 r. W 2002 r. przemieniła się w ruch społeczny, a rok później w partię polityczną, która odegrała ważną rolę podczas społecznych protestów w październiku 2006 r. Jej sympatycy szturmowali siedzibę telewizji i przy użyciu zabytkowego czołgu toczyli walki z policją. Dziś jesteście drugą siłą polityczną na Węgrzech i nadal pozostajecie partią radykalną i nacjonalistyczną. Na czym polega ten fenomen?

Historia Jobbiku zaczęła się od organizacji młodzieżowej, początkowo obecnej tylko na uniwersytetach. Decyzja o powołaniu partii zapadła dopiero po zwycięstwie wyborczym postkomunistycznego MSZP (Magyar Szocialista Párt – Węgierska Partia Socjalistyczna) i jego powrocie do władzy (w 2002 r. socjaliści otrzymali 46,11 proc. głosów i z liberałami ze Związku Wolnych Demokratów sformowali rząd). W 2006 r. startowaliśmy w wyborach do parlamentu w sojuszu z inną partią narodową – MIÉP (Magyar Igazság és Élet Pártja – Węgierska Partia Sprawiedliwości i Życia), ale ze słabym wynikiem – tylko 2,2 proc. poparcia. Jednak cztery lata później, w 2010 r., osiągnęliśmy 17 proc. i staliśmy się trzecią największą partią Węgier (za Fideszem – 52,73 proc. i socjalistami – 19,30 proc.). Taka sytuacja wcześniej byłaby nie do wyobrażenia. Wszyscy myśleli, że nie ma już miejsca na kolejną partię, tym bardziej że do jej założenia potrzebne są duże pieniądze i media. Nam się jednak udało!

Od tamtych wyborów stale plasujemy się na drugim lub trzecim miejscu. Jesteśmy też najpopularniejszą partią w grupie wiekowej poniżej 30 lat. Przyszłość należy do nas! W nadchodzących wyborach Węgrzy będą mogli wybrać pomiędzy dwoma partiami liberalnymi: socjalliberalnym MSZP i tzw. narodowo-liberalnym Fideszem. Trzecią opcją będzie Jobbik. Nie przygotowujemy się do koalicji z żadną z tych dwóch partii – mamy własną ścieżkę polityczną i własne cele.

Jesteśmy wyjątkowi, bo podejmujemy tematy w innych partiach zakazane. Co więcej – dajemy konkretne odpowiedzi na problemy od lat stanowiące niedotykalne tabu, które ogranicza debatę na węgierskiej scenie politycznej – dług publiczny, stosunki z Unią Europejską, zmierzch euroatlantyzmu, problemy z Cyganami, liberalna demokracja. Nie chcemy się przechwalać, ale Jobbik nie może być porównany nawet z radykalnymi partiami politycznymi z Europy Zachodniej. Oni ciągle dyskutują o problemach rodem z XX w., podczas gdy my nie jesteśmy tylko konserwatystami – jesteśmy w każdym calu w wieku XXI.

W Polsce Fidesz uznawany jest za przykład prawicowej partii z sukcesem. Jesteście stałymi krytykami poczynań ugrupowania Victora Orbána. Czy nie obawia się pan sytuacji, gdy brak współpracy dwóch prawicowych partii doprowadzi do ponownego zwycięstwa lewicy?

Fidesz prezentuje, co prawda, silną narodową retorykę, ale tylko po to, by zatrzymać nasz dalszy rozwój. Używa wielkich słów, mówi o rewolucji, walce o wolność, zmienia konstytucję, ale kontynuuje postkomunistyczną politykę ostatnich 20 lat. Między Fideszem a socjalistami nie ma aż tak dużych różnic, jak wyobrażają to sobie Polacy. Obie partie są liberalne i proamerykańskie i wykonują rozkazy z Brukseli, Waszyngtonu i Tel-Awiwu. Ruch na rzecz Lepszych Węgier rozmontował konflikt pomiędzy Fideszem a socjalistami, który przez tak wiele lat trzymał w ryzach węgierskie społeczeństwo. Przed każdymi wyborami mówiono: głosuj na nas albo wygrają przeciwnicy. Spójrzcie, jaką cenę Węgry musiały zapłacić za taką politykę! Na naszą ekonomię, system zdrowotny i psychiczną kondycję i przestańcie słuchać „wielkich słów" Orbána. Nasza sytuacja jest tragiczna. Jobbik powinien być traktowany jako reakcja immunologiczna węgierskiego społeczeństwa.

Czy możliwa jest koalicja rządowa z Fideszem lub współpraca z nimi? Na jakich warunkach?

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?