Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Tusk w butach Kiszczaka

Leszek Pietrzak

Prosty lud musi wreszcie zrozumieć, że katastrofa smoleńska to tylko typowy wypadek lotniczy

Kilka dni temu premier Donald Tusk zapowiedział walkę z kłamstwami i teoriami spiskowymi w sprawie katastrofy smoleńskiej. Nie trzeba się specjalnie domyślać, że w tym wypadku chodzi przede wszystkim o teorie autorstwa parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, kierowanego przez Antoniego Macierewicza. Właśnie w tym celu premier postanowił powołać specjalny zespół, który na każde kłamstwo smoleńskie będzie natychmiast reagować. Na jego czele stanie Maciej Lasek, szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Rzeczony Lasek na polecenie premiera zaczął komunikować w mediach, że jego zespół (mógłby zostać nazwany zespołem ds. utrwalania prawdy w sprawie katastrofy smoleńskiej) powstanie formalnie jeszcze w kwietniu. Ma liczyć sześciu wybitnych ekspertów i aż 20 współpracowników. Jak podkreślał Lasek w licznych wywiadach, to gremium – oprócz zwalczania wrogiej dezinformacji smoleńskiej – będzie się zajmować jak najszerszą egzegezą raportu opracowanego przez komisję byłego szefa MSW Jerzego Millera. Chodzi oczywiście o wyjaśnienie wszystkich zawartych w tym raporcie szczegółów technicznych nieudanego lądowania polskiego samolotu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. Ma się rozumieć, że sprawa wysokości brzozy, o którą zawadził samolot, będzie jednym z takich szczegółów. Wszystko zatem będzie się sprowadzało do szerokiej edukacji naszego społeczeństwa, aby wreszcie zrozumiało – jak deklaruje Lasek – że „to, co wydarzyło się w Smoleńsku, nie odbiega od najbardziej typowych wypadków w lotnictwie".

Można odnieść wrażenie, że Maciej Lasek ma być dla premiera Tuska kimś takim jak w przeszłości gen. Zbigniew Pudysz dla szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka. Po procesie wytypowanych zabójców ks. Jerzego Popiełuszki też stanął on na czele specjalnie powołanej komisji, która podjęła szeroką akcję informacyjną i edukacyjną. Chodziło wówczas o to, aby przekonać zwykłych zjadaczy chleba w PRL, że zamordowanie księdza to nic innego jak typowa samowola nieodpowiedzialnych funkcjonariuszy resortu spraw wewnętrznych, którzy na własną rękę postanowili go zatłuc i wrzucić do Wisły. Dzięki tamtej akcji Pudysza mogliśmy wreszcie uwierzyć, że mord na księdzu nie odbiegał od innych zabójstw, jakich dopuszczali się wówczas kryminaliści.

Z komisją Laska ma być podobnie. W każdym razie pewne jest jedno: nowa komisja nie będzie już badała katastrofy smoleńskiej, a jedynie skupi się na tym, aby prosty lud w Polsce zrozumiał jej przyczyny. Bo przecież wszystko już dawno ustalono. Można by zacytować słowa gen. Kiszczaka: „A co tu wyjaśniać?! Sprawę trzeba jedynie odpowiednio ukierunkować!".

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość