Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Armia Kremla

Leszek Pietrzak

70 lat temu w Sielcach nad Oką powstał zalążek Ludowego Wojska Polskiego

Zabójcza gra Stalina

1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki była elementem wielkiej gry Stalina, podjętej po tym, jak 13 kwietnia 1943 r. Niemcy ujawnili masowe groby polskich oficerów w Katyniu. Była to gra o przyszłość powojennej Polski. Stalin postanowił wykorzystać fakt, że 17 kwietnia 1943 r. rząd Władysława Sikorskiego zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża (MCK) z wnioskiem o zbadanie sprawy grobów polskich żołnierzy zaledwie dzień po Niemcach. Zbieżność dat była pretekstem do zerwania stosunków z polskim rządem. Gen. Sikorski znalazł się pod presją polityczną Wielkiej Brytanii i USA, które usiłowały zmusić go do porzucenia jakichkolwiek działań w sprawie Katynia.

Ale Stalin w swojej grze poszedł o krok dalej. 26 kwietnia 1943 r. sowiecki minister spraw zagranicznych Mołotow wręczył polskiemu ambasadorowi w Moskwie Tadeuszowi Romerowi notę dyplomatyczną, w której padły słowa o współpracy Sikorskiego z Hitlerem i zarzuty, że celem polskiego rządu jest „wydarcie ustępstw terytorialnych kosztem interesów sowieckiej Ukrainy, sowieckiej Białorusi i sowieckiej Litwy". Nota oznaczała zerwanie stosunków polsko-sowieckich.

Z pomocą komunistycznego Związku Patriotów Polskich (ZPP) Stalin postanowił powołać własny „polski" rząd. 28 kwietnia 1943 r. na łamach „Izwiestii" ukazał się programowy tekst liderki ZPP, w którym Wanda Wasilewska potępiła rząd Sikorskiego i apelowała o utworzenie nowych polskich oddziałów, mogących walczyć u boku Armii Czerwonej. Na tej podstawie 6 maja 1943 r. sowiecki Państwowy Komitet Obrony podjął decyzję o formowaniu 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Jednak aby proces jej tworzenia wyglądał bardziej wiarygodnie w oczach zachodnich aliantów, Stalin zamierzał dać jej fikcyjny polski nadzór. Do tego celu potrzebny mu był ZPP. Dlatego 9 i 10 czerwca 1943 r. w Moskwie wyreżyserował nadzwyczajny zjazd delegatów ZPP, na którym oficjalnie ogłoszono jego statut, deklarację ideową oraz wybrano zarząd, w którego skład weszli Wanda Wasilewska, Stanisław Skrzeszewski, Stefan Jędrychowski, Włodzimierz Sokorski i właśnie ppłk Berling, oficjalnie desygnowany na dowódcę nowej polskiej dywizji i mianowany generałem.

Szlak bojowy

30 sierpnia 1943 r. dywizja Berlinga wyruszyła na front w rejon Smoleńska. Znalazła się w składzie 33. sowieckiej Armii gen. Gordowa, z którą działać miała na kierunku Orszy. Szybko jednak dały o sobie znać potężne luki w wyszkoleniu żołnierzy, których w sieleckim obozie indoktrynowano, zamiast szkolić. Spore braki kadrowe w ostatnich chwilach usiłowano uzupełnić sowieckimi oficerami i podoficerami, z reguły całkowicie zdemoralizowanymi. W dywizji panował chaos. Jej kronikarz Lucjan Szenwald pisał, że aby wymusić wykonanie rozkazu, trzeba było „dać w mordę". Dla zwykłego żołnierza atmosfera była nie do zniesienia. Jeszcze przed bitwą na stronę niemiecką przeszło kilkunastu żołnierzy, informując Niemców o przyszłym natarciu. Dokładnie wskazali miejsce postoju sztabu sowieckiej 33. Armii i polskiej dywizji. Niemcy rozpoczęli nadawanie audycji propagandowych skierowanych do Polaków. Puszczali m.in. „Mazurka Dąbrowskiego" oraz wzywali do przechodzenia na stronę niemiecką, a także rozprawienia się z komunistami, Żydami, i komisarzami politycznymi w dywizji. Gdy 12 października zaczęło się natarcie, od początku wszystko przebiegało wbrew sztuce wojennej. Najpierw skrócono przygotowania artyleryjskie, mające poprzedzać atak polskiej piechoty. Potem, gdy już zaczęła się bitwa, obydwie sowieckie dywizje sąsiadujące z dywizją Berlinga wykazały nadzwyczajną pasywność. Walki były wyjątkowo krwawe. Walczono wręcz, a wsie, o które się bito, kilkakrotnie przechodziły z rąk do rąk. Potem, przy zupełnej bierności sowieckiego lotnictwa, do akcji wkroczyła Luftwaffe i bezkarnie zmasakrowała kościuszkowców zaległych w błotach doliny rzeki Mierei. Wsparcie sowieckich dywizji nie nadchodziło. Niewiele brakowało do całkowitej klęski. Wieczorem Berling wydał rozkaz przerwania natarcia i przejścia do obrony, co tłumaczył koniecznością oczekiwania na sąsiednie dywizje. Dopiero następnego dnia, 13 października, ruszyły główne siły sowieckie.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE