Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Franciszek idzie na wojnę

Paweł Łepkowski

Papież Franciszek nie przestaje zadziwiać. Nazwanie karierowiczów w sutannach „złodziejami i zbójami”, którzy „okradają Jezusa z chwały”, jest gestem rewolucyjnym. Ostatnim razem takie słowa wypowiedział Marcin Luter

Jako szef banku państwowego Marcinkus utrzymywał dość bliskie relacje z Robertem Calvim, szefem upadłego w 1982 r. Banco Ambrosiano. Arcybiskup otrzymał w tym banku nawet stanowisko dyrektora jego filii – Ambrosiano Overseas, z siedzibą w największym raju podatkowym świata – Nassau, stolicy wysp Bahama. W 1982 r. znaleziono Roberta Calviego powieszonego pod Blackfriars Bridge w Londynie. W dniu, w którym Scottland Yard znalazł jego zwłoki, w Mediolanie zabito jego sekretarkę Graziellę Corrocher. Kobietę wyrzucono z okna biura, w którym pracowała.

Ale to nie znajomość i praca dla Roberto Calviego najbardziej obciąża postać abpa Pawła Marcinkusa. O wiele bardziej śliska jest udowodniona przez FBI bliska znajomość duchownego z bankierem Michelem Sindoną, zwanym w świecie wielkiej finansjery „rekinem". Sindona był niezwykłą postacią, wykonywał funkcję łącznika między wielkimi sycylijskimi rodzinami mafijnymi, włoskimi politykami rządowymi czy członkami Loży Masońskiej P-2, zwanej Propaganda Due, która miała zrzeszać wielu patriotów włoskich i watykańskich purpuratów. Jej głównym zadaniem miała być mobilizacja polityczna wszystkich sił patriotycznych na wypadek zwycięstwa komunistów. Nieformalnie zaś wpływała na politykę i finanse Italii oraz Watykanu.

Dla szefa banku watykańskiego interesy z przyjacielem takich szefów mafii sycylijskiej jak Bernardo Provenzano, Stefano Bontate, Salvatore Inzerillo (heroinowy król Palermo) czy Gaetano Badalamenti były zwyczajnie kompromitujące. Jeden z amerykańskich śledczych z FBI nazwał to „smrodem nie do wybawienia".

Marcinkus i Sindone stworzyli od 1971 r. w Banku Watykańskim największą na świecie legalną pralnię brudnych pieniędzy i fałszywych papierów wartościowych. Obciążyły ich zeznania Mario Foligniego oraz innych świadków procederu. Stolica Apostolska miała skupywać sfałszowane papiery wartościowe na kwoty setek milionów dolarów oraz legalizować transakcje mafii. Po oczyszczeniu takiej porcji kapitału wracał on do zleceniodawców, a Stolica Apostolska otrzymywała „prowizję" za pomoc. Tego typu proceder trwał prawdopodobnie do sierpnia 1978 r., kiedy nowy papież Jan Paweł I podjął decyzję o śledztwie wewnętrznym w Watykanie. Dwa tygodnie później „uśmiechnięty papież", jak nazywano Albino Lucianiego, zakończył życie w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach.

„Bo podobni jesteście do grobów bielonych..."

Nie jest żadną tajemnicą, że Instytut Dzieł Religijnych był w latach 70. XX w. jedną z największych pralni brudnych pieniędzy w dziejach. Wiedzieli o tym pracownicy Kurii i być może nawet całkowicie bezradny papież Paweł VI. FBI posiada dowód, że zalegalizowano fałszywe papiery o wartości 1 mld dolarów. Watykan skupywał je na oryginalnych zamówieniach z pieczęcią „Sacra Congregazione Dei Religiosi". Koniec tego procederu nastąpił wraz z wyborem na Stolicę Piotrową postaci nieskazitelnie uczciwej. Jednak nawet Albino Luciani nie potrafił zapanować nad sytuacją i zapłacił za swoje poświęcenie najwyższą cenę. To dowód, że nie Kościół katolicki jest zepsuty, jak głoszą to pełne entuzjazmu w wytykaniu brudów media lewackie, ale jego nieprzejrzyste, ciemne struktury hierarchiczne. Pod naciskiem FBI i włoskich mediów Watykan musiał wypłacić w 1985 r. 241 mln dolarów kary, choć przedstawiciele banku watykańskiego nigdy nie przyznali się do winy.

O tym, że finanse Stolicy Apostolskiej i Państwa Watykańskiego ociekają „nieprawidłowościami", wiadomo nie od dzisiaj. Tajemnicą poliszynela jest, że pod koniec 2012 r. miarka się przebrała. O jakim bagnie musi być mowa w raporcie czterech włoskich kardynałów, że tradycjonalista Joseph Ratzinger postanowił opuścić swoją duszpasterską misję. Naiwny ten, kto wierzy, że była to abdykacja ze względu na zdrowie. Trzeba być wyjątkowo głuchym i ślepym, żeby nie dostrzec zawartej w tym geście dramatycznej demonstracji politycznej.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość