Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

PiS na fali

Tomasz Urbaś

W obawie przed utratą władzy rządowi specjaliści od komunikacji społecznej uzbroili bomby

Od kilku miesięcy Prawo i Sprawiedliwość w części sondaży wybija się na prowadzenie. Zmęczenie Polaków ekipą Donalda Tuska oraz niemożność powstrzymania w Polsce kryzysu gospodarczego wyzwoliły trend spadkowy notowań Platformy Obywatelskiej. Do rdzennego elektoratu PiS dołączają wyborcy niezadowoleni z kolejnych wpadek rządu. Jarosław Kaczyński czuje unoszenie przez społeczną falę: „Jeżeli proces degrengolady będzie się toczył jak teraz, jeśli ten upadek i kruszenie władzy będą tak szybkie jak obecnie, jeżeli nie odwrócą tego trendu, to zakładam, że jeszcze przed 2015 rokiem dojdzie do zmiany".

Z punktu widzenia dynamiki politycznej wygrana PiS to naturalny scenariusz na demokratycznej scenie politycznej. PO w roli opozycji punktowałaby nowy rząd za kryzys i nieumiejętność walki z nim. Jednak oddanie władzy przez PO może wyzwolić zemstę PiS. Za Smoleńsk. Za lata opozycyjnej poniewierki. Za upokorzenia. Przywódcy PO są zagrożeni fizyczną izolacją przez aparat ścigania – od prokuratur przez służby specjalne po nadzwyczajne komisje śledcze. Rządzący są tego świadomi przynajmniej od 2011 r., gdy po kolejnych przegranych wyborach Jarosław Kaczyński ponownie pozwolił rozkręcić smoleńskie emocje. Rządowi specjaliści od komunikacji społecznej uzbroili bomby.

W pierwszej kolejności przystąpiono do detonowania ładunku pod mityczną legendą IV RP – kreowaną przez Macierewicza wizją zamachu w Smoleńsku. Zderzenie wiedzy inżynierskiej zespołu kierowanego przez dr. inż. Macieja Laska z hipotezami tylko częściowo znającego materiał dowodowy historyka mgr. Antoniego Macierewicza przyniesie efektowne fajerwerki. Sama zapowiedź merytorycznej konfrontacji wywołała podziały wśród czołowych polityków PiS. Mecenas Rafał Rogalski, dotychczasowy pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego, oświadczył, że nie wierzy w zamach. Na początek zespół Laska poprosił Antoniego Macierewicza o dowody i ekspertyzy.

Druga bomba została podłożona pod wizerunek PiS jako partii profesjonalnych patriotów. Słabym punktem opozycji są błędy w zarządzaniu w SKOK im. Stefczyka. Bombę przygotowano do odpalenia na przełomie 2013 i 2014 r., po objęciu oszczędności członków kas gwarancjami państwa. Wybuch tego skandalu kilka miesięcy przed wyborami istotnie redukowałby szanse Jarosława Kaczyńskiego na zwycięstwo.

W wyborach większe znaczenie powinny mieć programy niż piarowe sztuczki.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?