Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Eurabia

Daniel Pawłowiec

Wywiad z europosłem Nickiem Griffinem, przewodniczącym Brytyjskiej Partii Narodowej (BNP)

Nie żeby obecność Wielkiej Brytanii robiła wielką różnicę, zwłaszcza że nasze elity polityczne to zdrajcy ulepieni z tej samej gliny. Trzeba też powiedzieć, że jeśli opuścimy UE na warunkach zaproponowanych na przykład przez UKIP (UK Independence Party), to zostanie nam narzucone ekonomiczne samobójstwo, polegające na umowie o wolnym handlu z Chinami razem z totalną uległością wobec Waszyngtonu i Wall Street. Takie rozwiązania tylko by zdyskredytowały ideę demontażu UE.

Jeśli natomiast Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej, przyjmie prawdziwie narodową politykę i stworzy własny, rozsądny system finansowy, to przykład państwa, które dobrze sobie radzi, zrzucając ciężar brukselskiego panowania, byłby wzorem do naśladowania dla innych narodów Europy. Mogłoby to zapoczątkować efekt kuli śniegowej.

Język polski jest drugim pod względem liczby użytkowników w Anglii i Walii. Czy jako brytyjski narodowiec kiedykolwiek wyobrażał pan sobie taką sytuację?

Zgodnie ze spisem przeprowadzonym w 2011 r. Polaków jest u nas ok. 620 tys. To wprawdzie mniej niż w 2007 r., kiedy było ich aż 695 tys., ale jednocześnie od początku 2011 r. znowu odnotowano wzrost o 40 tys. Szczerze mówiąc, sądzę, że te oficjalne dane są znacznie zaniżone. Jako etnonacjonalista i chrześcijanin jestem zadowolony, że to polski jest drugim językiem na Wyspach Brytyjskich, a nie azjatycko-muzułmańskie narzecza. Równocześnie jednak mam w pamięci, że ok. 2,5 mln rdzennych Brytyjczyków pozostaje bez pracy i możliwości nabycia własnego mieszkania. Te fakty z pogranicza imigracji i ekonomii stanowią poważny problem dla Wielkiej Brytanii. Dla znacznej liczby pracujących Brytyjczyków tak duża liczba imigrantów oznacza niższe wynagrodzenie lub wręcz bezrobocie i konieczność życia z rodzicami lub u znajomych. Dla wielu brytyjskich pracodawców natomiast Polacy na Wyspach są wykwalifikowaną i tanią siłę roboczą, co oznacza wyższe zyski dla firm.

Zdaniem wielu brytyjskich pracodawców Polacy przebywający na Wyspach są wykwalifikowaną i tanią siłą roboczą, co oznacza wyższe zyski dla firm

Mieszkam w małym walijskim mieście, gdzie w dzień częściej można usłyszeć język polski niż walijski, a wieczorami polski słyszy się nawet częściej niż angielski. Wiem, że taka sama sytuacja jest w wielu miastach.

Polskie władze rozważają przyjęcie znacznej liczby imigrantów, co miałoby rozwiązać nasze problemy ekonomiczne. Czy na podstawie brytyjskich doświadczeń uważa pan takie posunięcie za rozsądne?

Masowa imigracja z krajów Trzeciego Świata jest czymś, co światowe elity kapitalistyczne wraz ze swoimi sojusznikami ze szkoły frankfurckiej starają się desperacko wcisnąć narodom europejskim. Tu nie chodzi o względy ekonomiczne, choćby dlatego, że imigranci z Trzeciego Świata zwykle zużywają więcej zasobów, niż sami produkują. W rzeczywistości chodzi o gigantyczną operację inżynierii społecznej, której celem jest zagłada dotychczasowych narodów europejskich – takie ma być ostateczne rozwiązanie problemu z Europą.

Taka polityka już przywiodła wiele zachodnioeuropejskich państw do punktu, z którego w sensie demograficznym nie ma powrotu. Poprzez kombinację takich zjawisk, jak masowy napływ imigrantów spoza europejskiego kręgu kulturowego (cechujących się wysoką dzietnością) oraz wysoki poziom aborcji i ubóstwa wśród rdzennych mieszkańców Europy, dochodzimy do sytuacji, w której kulturowe i społeczne oblicze Europy zmienia się nieodwracalnie. Nie można pozwolić, aby we wschodniej Europie ten scenariusz również się zrealizował.

Odpowiedzią jest złamanie monopolu banksterów (połączenie słów „bankier" i „gangster" – przyp. aut.) i ich skorumpowanego systemu prywatnej kreacji kredytu, a następnie wykorzystanie tych pieniędzy do ożywienia gospodarek narodowych i stworzenie z naszych własnych państw miejsc, gdzie młodzi ludzie z naszego kręgu cywilizacyjnego będą chcieli zostać i zakładać rodziny.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Wojciech Romański

W smoczym kręgu