Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Wloska lewica robila wszystko, by wymazac Andreottiego z historii republiki. Bezskutecznie

Boski Giulio

Leszek Pietrzak

Giulio Andreotti był obecny we włoskiej polityce prawie pół wieku, a przez ponad 20 lat bezpośrednio sprawował władzę

Urzędowanie Andreottiego przypadło na burzliwe lata 70. i 80., które były wyjątkowo trudne dla Włoch. Terroryzm lewackich Czerwonych Brygad, agresywna sowiecka infiltracja wszystkich struktur włoskiego państwa, coraz mocniejsza pozycja komunistów oraz panosząca się korupcja wiele razy wstrząsały Półwyspem Apenińskim. Tak było m.in. 16 marca 1978 r., gdy Czerwone Brygady porwały partyjnego kolegę Andreottiego, a zarazem urzędującego premiera Aldo Moro, który po kilku tygodniach został zamordowany. Andreotti odmówił wówczas jakichkolwiek negocjacji z terrorystami. Wytoczono przeciw niemu naprawdę ciężkie działa, nie wahano się oskarżyć go o zlecenie zamordowania dziennikarza Mino Pecorellego, który pisał, że za śmiercią Moro stoją włoskie elity polityczne. Zarzuty te wrócą jeszcze po latach, u kresu politycznej działalności Andreottiego. Ale lata 70. i 80. były szczytem jego kariery. To on był najważniejszym graczem we Włoszech. Był przy tym prawdziwym „lisem i lwem", przypominającym nieco polityczny wzorzec z „Księcia" Niccola Machiavellego.

Niezniszczalny

Polityczna emerytura nie przyniosła mu spokoju. Znowu zaczęły się ataki opozycji. W zasadzie mógł się tego spodziewać od dawna. Dla oponentów zawsze był cynicznym, pozbawionym skrupułów „Belzebubem" i cały czas był przez nich brutalnie atakowany. Tym razem jednak nie chodziło już o władzę polityczną, jaką miał przez 20 lat, ale o jego miejsce w dziejach. Włoska lewica chciała na trwałe wyrzucić Andreottiego z historii republiki. Postanowiła na nowo wytoczyć przeciwko niemu ciężkie działa.

W 1993 r. Andreotti został oskarżony o bliskie związki z włoską mafią. Zarzucono mu m.in. osobiste kontakty z Toto Riną, ówczesnym capo di tutti capi, który w latach 80. wszczął wojnę z państwem, każąc zabijać sędziów, prokuratorów, policjantów i polityków. Wśród nich znaleźli się m.in. sędziowie Giovanni Falcone i Paolo Borsellino. Właśnie wtedy po raz kolejny wróciła sprawa dziennikarza Mina Pecorellego, którego mieli zabić ludzie Riny na zlecenie Andreottiego.

Gdy wybuchła wielka afera korupcyjna z udziałem polityków największych włoskich ugrupowań (tzw. Tangentopoli), również i Andreottiego oskarżono o korupcję, jakiej miał się dopuścić w poprzednich latach. W wyniku afery jego partia w 1994 r. rozpadła się i zniknęła z włoskiej sceny politycznej. Andreottiemu uchylono immunitet senatorski i objęto go kilkoma śledztwami, w ramach których przedstawiono mu aż 26 zarzutów. Był wówczas bliski finansowego bankructwa. Tak przynajmniej wydawało się wszystkim jego wrogom.

Jednak i tym razem Andreotti okazał się skutecznym graczem. Po pięciu latach (w 1999 r.) został oczyszczony z większości zarzutów. Pozostała jeszcze sprawa rzekomego zlecenia zabójstwa Pecorellego. W 2002 r. został za to nawet skazany na 24 lata więzienia. Ale rok później Sąd Najwyższy uznał, że nie ma dowodów na to, iż Andreotti zlecił mafii zgładzenie dziennikarza. Zeznania, jakie złożył w tej sprawie mafioso Tommaso Buscetta, zostały uznane za całkowicie niewiarygodne. Były premier – jak sam stwierdził – po oczyszczeniu z zarzutów mógł już spokojnie umrzeć.

1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej