Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Francuzka Simone Silva wywolala skandal tym, ze zdjela biustonosz podczas sesji z amerykanska slawa Robertem Mitchumem

Cannes wybrukowane skandalem

Wiesław Kot

Nieważne, kto dostanie Złotą Palmę. Ważne, kto wywoła aferę

Kto rozumie Hitlera

Wszystko – stare, rzewne czasy, kiedy kawałek młodego ciałka wywoływał międzynarodowy skandal. Dzisiaj w Cannes raz po raz widuje się starletki, które chodzą po głównej ulicy zalotnie rozebrane, ale rzadko któremu fotografowi chce się unieść obiektyw. Panie jednak nie rezygnują, bo wiedzą, że na festiwal zjeżdża co roku co najmniej 10 tys. ważnych osób z branży. Jeśli więc nie rólka filmowa, to może chociaż jakaś sesja zdjęciowa się trafi. Choćby nasza Kasia Glinka – pojawiła się w Cannes (ubrana!), ale po to, by wziąć udział w prezentacji samochodu z napędem elektrycznym. I wystarczyło.

A skandale? Te przeniosły się w inne rewiry. Generalnie – żeby dziś w Cannes wywołać skandal, po pierwsze, trzeba być kimś, po drugie – trzeba zrobić coś dostatecznie głupiego, by było zauważone. Tak zrobiła w zeszłym roku Nicole Kidman, kiedy postanowiła złamać wizerunek słodkiej kobietki, przez przyjęcie roli nimfomanki gustującej w więźniach w filmie „Doręczyciel gazet". Sceny pospiesznego seksu w więzieniu (uprawianego najczęściej zresztą na odległość) były tak odstręczające, że część widowni wstała, zaczęła buczeć i gwizdać. Na to podniosła się inna część i ta zaczęła klaskać jak oszalała. Sam film przestał się momentalnie liczyć – chodziło wyłącznie o to, kto kogo zagłuszy. A żeby było śmieszniej, inny aktor, który tu wystąpił, rozmyślił się poniewczasie i postanowił wystąpić na drogę sądową przeciw reżyserowi, ponieważ uznał, że występ „w tych brudach" źle wpłynie na jego wizerunek.

Analogicznie wygłupił się w 2006 r. Sacha Baron Cohen, który reklamował tu swoje ówczesne dzieło – „Borata". Film to ostentacyjne bezguście i sam Cohen takoż. Przechadzał się bowiem w tych swoich obleśnych zielonych majtasach po plaży i zapraszał na pokaz filmu. „Jeżeli ten widok wywołuje odruchy wymiotne, jest to jak najbardziej zrozumiała reakcja organizmu" – pisała tamtejsza prasa. Przychylamy się.

Z innej beczki – dwa lata temu podniósł się huczek, gdy duński reżyser Lars von Trier promował na festiwalu swój film „Melancholia" i na konferencji prasowej – ni z gruchy, ni z pietruchy – oświadczył, że rozumie Hitlera i „nawet mu trochę współczuje". A tak nawiasem to „Izrael mocno go wkurza". Do samego filmu miało się to nijak. Sam Lars szybko się zorientował, że palnął, i jakoś próbował to odkręcić, ale było za późno. Tego dnia to była główna wiadomość, jaka z Cannes poszła w świat. Dyrekcja festiwalu zaszantażowała go – albo wygłosi oświadczenie, w którym przeprosi, albo wynocha z imprezy. Wygłosił, przeprosił, został.

No i skandal od jeszcze innej strony. Brytyjski reżyser Keith Allen chciał dobrze, ale nie bardzo wyszło. Nakręcił parafabułkę „Unlawful Killing" o ostatnich godzinach życia księżnej Diany. Film podważa ustalenia oficjalnego śledztwa, ale nie o to poszło. Pokazuje bowiem także fotografie konającej księżnej, zrobione w momencie, gdy paparazzi dopadli do wraku nieszczęsnego samochodu tuż po kraksie w paryskim tunelu. Cannes się zagotowało – że brak szacunku dla zmarłych, że znieważono majestat śmierci itd. Krytyka pisała, że tak mogłoby wyglądać śledztwo, gdyby prowadził je Cyrk Monty Pythona. Zwłaszcza że reżyser wysunął tezę, że to nie żaden wypadek, ale spisek międzynarodowego gangu handlarzy bronią oraz brytyjskiego księcia Filipa. I Diana z ukochanym zostali po prostu zabici. Teza jak teza, ale te zdjęcia umierającej... W każdym razie impreza żyła tym przez kilka dni. Ostatecznie – nic tak nie ożywia festiwalu filmowego jak trup pięknej kobiety.

1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy