Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Rewolucji nie będzie

Tomasz Krzyżak

Z Caroline Pigozzi, watykanistką francuskiego dziennika „Paris Match” oraz stacji Europe 1

Światowe Dni Młodzieży w 2015 r. odbędą się w Polsce, w Krakowie?

Chyba tak. Myślę, że to właśnie podczas konklawe uzyskał kardynał Stanisław Dziwisz, załatwiając obecnemu papieżowi kilka głosów europejskich kardynałów kreowanych jeszcze przez Jana Pawła II. Raczej nie powinno być żadnych niespodzianek, chociaż na 100 proc. nie jestem tego pewna. Nikt tego przecież oficjalnie nie ogłosił.

Z moich informacji wynika, że kardynałowie Stanisław Dziwisz oraz Kazimierz Nycz otrzymali od papieża zaproszenie na tegoroczne Dni Młodzieży do Brazylii.

Zapewne po to, by papież przekazał im krzyż oraz ikonę Matki Bożej Salus Populi Romani, czyli symbole Światowych Dni Młodzieży. Spotkanie młodych w Polsce to owoc wielkiego talentu i zręczności kardynała Dziwisza, który w przeszłości załatwił już dużo więcej istotnych spraw.

Co ma pani na myśli?

Kardynał Dziwisz w czasie swojej wieloletniej pracy z Janem Pawłem II potrafił wiele spraw dyplomatycznie załatwić, zorganizować, pozostając zawsze w cieniu papieża. Nie wychodził nigdy przed orkiestrę i przez lata był szarą eminencją. Nie boję się powiedzieć, że była to w tamtym czasie jedna z inteligentniejszych osób w Watykanie. To, co robił, nie wynikało z jego osobistych ambicji, ale z podziwu i zapatrzenia w papieża.

Wygląda na to, że dziś też ma duży wpływ. Liczy się w kolegium kardynalskim.

Tak, ale trzeba podkreślić, że jego serce jest już w Krakowie. I bardzo dobrze, bo uważam, że kiedy pozostawał w Watykanie u boku Benedykta XVI, męczył się i sprawiało mu to ból.

Wywołała pani Benedykta XVI. Pisze pani, że to człowiek bardzo zamknięty w sobie, uwielbiający samotność. Taki też był jego pontyfikat. Papież Franciszek jest z kolei otwarty i Polakom bardzo przypomina Jana Pawła II.

Myślę, że Franciszek tak naprawdę sytuuje się pomiędzy tymi dwoma pontyfikatami. Z jednej strony stawia na otwartość Kościoła na wielu płaszczyznach – mam tu na myśli większy dialog z innymi religiami. Z drugiej – nie będzie tak uwodził dziennikarzy jak Jan Paweł II. Jeśli prześledzimy jego kardynalskie życie, to okaże się, że udzielił tylko jednego wywiadu. Jako dziennikarze bardzo się nim interesujemy, ale on nami już nie za bardzo.

Benedykt XVI też nie za bardzo interesował się mediami.

To człowiek wstydliwy i bardzo nieśmiały. Często było tak, że na spotkaniach z dziennikarzami patrzył na swoje buty. Jednocześnie był przyjaźnie nastawiony, kurtuazyjny. Ale stawiał bariery, które nie pozwalały dziennikarzom na dotarcie do niego.

Mówi pani o jego nieśmiałości, ale to on wprowadził z powrotem do Watykanu bogate stroje, sam wybierał sobie ozdobne szaty liturgiczne, pektorały.

Benedykt XVI wychowywał się w tradycyjnej niemieckiej rodzinie. W Bawarii, która słynie z tradycjonalizmu i licznych szlacheckich rodzin, w których pamięta się o historii. Papież uwielbia stare przedmioty. Ma do tego prawo. I tak samo było w Watykanie. Jest tam sporo starych, bogato zdobionych szat, więc po nie sięgał – w końcu jest papieżem i mu wolno. Korzystał ze swojego przywileju arystokraty Kościoła.

Dlaczego odszedł? Czy rzeczywiście uznał, że jest zbyt słaby? Może jednak wpływ na decyzję miały afery za Spiżową Bramą?

Myślę, że za tą historyczną decyzją nie stoi wyłącznie jedna przyczyna. Według mnie są co najmniej trzy. Wydaje się, że myśl o rezygnacji pojawiła się podczas wizyty na Kubie w ubiegłym roku. Papież spotkał się wówczas z Fidelem Castro. Zobaczył starego, schorowanego człowieka u kresu życia, z obliczem białym jak kartka papieru. Można powiedzieć, że zobaczył siebie i zaczął myśleć o swoich słabościach, starości. Zobaczył również, że w gruncie rzeczy otaczają go obcy ludzie. I wtedy chyba pojawiła się myśl o rezygnacji. Dojrzała ona w czasie wrześniowej pielgrzymki do Libanu. Tam Benedykt XVI spotkał się z maronickim patriarchą Antiochii, papieżem tamtejszego Kościoła. W spotkaniu brał także udział patriarcha senior. Obaj hierarchowie żyją w tym samym pałacu i mają bardzo dobre stosunki. Emeryt jest traktowany jak ojciec. Ten układ, jak mówią kardynałowie, zrobił na Benedykcie XVI ogromne wrażenie.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO