Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

To Gottlob Berger nadal podziemnej armii niemieckiej nazwe Werwolf

Partyzanci Hitlera

Leszek Pietrzak

Oddziały niemieckiej partyzantki Werwolf wzorowano na Armii Krajowej

Sowieckie samoloty prowadziły obserwacje kompleksów leśnych, by następnie przeczesywać podejrzane tereny za pomocą ognia artyleryjskiego. Jeśli ktoś przetrwał taki ostrzał, z reguły nie miał już ochoty na dalszą walkę. Sowieci rozstrzeliwali zresztą na miejscu wziętych do niewoli niemieckich partyzantów. Ale na terenach zajętych przez Armię Czerwoną istniał jeszcze jeden czynnik generujący niemiecki opór – coraz dziksze i brutalniejsze postępowanie żołnierzy Armii Czerwonej, którego ofiarą była niemiecka ludność cywilna. Zabójstwa, rozboje, gwałty i masowe grabieże były na porządku dziennym. Umożliwiał je brak porządku, dyscypliny i trzeźwości w szeregach sowieckiej armii. Dlatego ludność cywilna, pomimo groźby straszliwych sowieckich represji, sympatyzowała z niemieckimi partyzantami i udzielała im pomocy. Jesienią 1945 r. sytuacja na Wschodzie nadal była niestabilna. Instalująca się na Ziemiach Odzyskanych polska administracja nie tylko była poddana aktom dywersji i sabotażu ze strony Werwolfu, ale też  napotykała silny opór ze strony niemieckiej ludności cywilnej, która w czerwcu i lipcu 1945 r. ponownie powróciła na te tereny. Na granicy z Czechosłowacją, w Górach Sowich, Karkonoszach trwała regularna wojna partyzancka, w której Werwolf mógł się czuć stroną zwycięską.

Sytuacja uległa radykalnej poprawie dopiero w 1946 r., gdy w praktyce zastosowano politykę wysiedleń. W ramach operacji „Jaskółka" siły milicji, UB i wojska zmniejszyły liczbę niemieckiej populacji na wschód od linii Odry i Nysy o blisko 2 mln. Zresztą Polacy sprytnie wykorzystali działalność Werwolfu, aby uzasadnić przyspieszenie wysiedleń niemieckiej ludności z zajętych terenów. Wysiedlenia doprowadziły zatem do zasadniczego wyhamowania działalności Werwolfu, który pozbawiony zaplecza zaczął szybko słabnąć. Reszty dzieła likwidacji dopełniły terenowe jednostki UB i MO. Polski patent szybko zastosowali Czesi. W 1946 r. do amerykańskiej i sowieckiej strefy okupacyjnej przesiedlono 2,3 miliona sudeckich Niemców. W rezultacie w 1947 r. na terenie Czechosłowacji pozostało już tylko 200 tys. etnicznych Niemców. Skutki tego były podobne jak w Polsce. Ale jak zwalczali działalność Werwolfu sami alianci? Ci bowiem nie mogli skopiować polskiego pomysłu, gdyż okupowali najbardziej rdzenne tereny Niemiec! Sowieckie władze w swojej strefie okupacyjnej ufały jedynie własnym rozwiązaniom. Uznały, że przyzwolenie na brutalny terror szybko doprowadzi niemiecką ludność do stanu ogłupiającego, zwierzęcego przerażenia i w rezultacie spowoduje paniczny strach, który nie pozwoli Niemcom na stawianie aktywnego, a nawet biernego oporu. Ta strategia również okazała się skuteczna.

Nieco inaczej do problemu Werwolfu podeszli zachodni alianci. Początkowo podobnie jak Rosjanie utrzymywali w swoich strefach system szerokich represji wobec niemieckiej ludności.

Niekiedy nawet dopuszczali się przy tym łamania prawa międzynarodowego. Tak było m.in. w przypadku niemieckich jeńców wojennych przetrzymywanych przez aliantów jeszcze kilka lat po zakończeniu wojny, co – jak tłumaczono – wynikało z zagrożenia niemiecką wojną partyzancką. Jednak z upływem kolejnych miesięcy od zakończenia wojny dla zwykłych Niemców stawało się jasne, że to tylko oni mogą zapewnić im nową przyszłość. Ten sposób rozumowania powodował, że niemiecka ludność w amerykańskiej, brytyjskiej i francuskiej strefie okupacyjnej stopniowo zmieniała swoją orientację polityczną i swój stosunek do działalności Werwolfu. Zresztą przełom 1945 i 1946 r. był okresem, gdy coraz wyraźniej czuć było rodzący się konflikt wśród okupujących Niemcy mocarstw. Rodzący się amerykańsko-sowiecki konflikt wyczuło również wielu działaczy samego Werwolfu, którzy coraz częściej podejmowali współpracę z Amerykanami. Najlepszym przykładem był sam twórca koncepcji Werwolfu gen. Reinhard Gehlen, który sam zaoferował Amerykanom swoje usługi i swoje zmikrofilmowane archiwum.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE