Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Metropolita warszawski kardynal Kazimierz Nycz, ktory czuwa nad budowa swiatyni, pragnie, aby poswiecil ja papiez Franciszek

Opatrzność czuwa nad świątynią

Tomasz Krzyżak

Świątynia Opatrzności Bożej to najdłużej powstający kościół w Europie. Budowa słynnej hiszpańskiej Sagrada Familii trwa tylko... 100 lat krócej

Od ponad 200 lat Polacy usiłują wybudować świątynię Opatrzności Bożej. Do budowy zabierano się kilka razy. Dziś gmach kościoła góruje nad warszawskim Wilanowem. Jest szansa na to, że poświęcenia świątyni dokona papież Franciszek.

Przyjmuje się, że pomysł budowy świątyni Opatrzności Bożej pojawił się w 1791 r. przy okazji uchwalenia Konstytucji 3 maja. Tylko po części jest to prawda. Rzeczywiście dwa dni po uchwaleniu ustawy zasadniczej posłowie Sejmu Czteroletniego podjęli taką uchwałę. Świątynia miała być wotum za uchwalenie konstytucji. Tak naprawdę był to jedynie pretekst, aby zrealizować stary pomysł króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który marzył o wybudowaniu symbolicznej świątyni odwołującej się do starożytnego Panteonu. Pierwsze wzmianki na ten temat pochodzą już z 1775 r. – a więc 16 lat przed uchwaleniem konstytucji. Część historyków jest nawet zdania, że wybudowany w latach 1777–1781 przy pl. Małachowskiego kościół według projektu Szymona B. Zuga jest odzwierciedleniem marzenia króla. Wszak architekt inspirował się właśnie Panteonem oraz drezdeńskim kościołem Najświętszej Marii Panny. Świątynia przy pl. Małachowskiego stoi do dziś.

Jeśli rzeczywiście stojący tuż przy Zachęcie kościół był zgodny z wizją króla, to po co w 1791 r. podjęto uchwałę o budowie świątyni Opatrzności Bożej? Trudno to jednoznacznie stwierdzić. Być może jednak świątynia nie spodobała się monarsze. Być może uznał, że jest za mała. Coś w tym jest. Otóż architekci pracujący na zlecenie króla przy przebudowie Zamku Ujazdowskiego potajemnie robili też projekty świątyni, którą Poniatowski chciał postawić obok rezydencji. Projektów kościoła stworzono wówczas ok. 60. Przygotowania zarzucono, bo król się rozmyślił. Zrezygnował z przeprowadzki do Ujazdowa, ale nie z budowy świątyni. Świeżo wyremontowany zamek król oddał wojsku na koszary. Sam poświęcił się zaś Łazienkom i wciąż snuł plany.

Uparty król

Nic zatem dziwnego, że gdy pojawiła się okazja, postanowił ją skrzętnie wykorzystać. 5 maja 1791 r. król postawił sprawę na forum sejmowym. Wykazał się przy tym sprytem. Przekonał posłów, by zbudować świątynię wotywną za łaski, które ojczyzna i naród otrzymali od Boga. Taka formuła uchwały oznaczała, że budowa świątyni będzie finansowana z pieniędzy publicznych. Król dołoży się do niej zaś, jak będzie chciał – dziś żadną tajemnicą już nie jest, że choć utrzymywał wielki dwór i wspaniałe rezydencje, w rzeczywistości był bankrutem. Uchwałę przyjęto.

Budowa rozpoczęła się błyskawicznie. Projekt zlecono królewskiemu architektowi Jakubowi Kubickiemu, który już wcześniej rysował dla Stanisława Augusta. Król wspaniałomyślnie podarował ziemię pod budowę. I już w 1792 r. wmurowano kamień węgielny pod kościół – jego resztki można dziś oglądać w ogrodzie botanicznym w Łazienkach. Wmurowano płytę z marmuru chęcińskiego ze specjalnie napisanym wierszem biskupa Ignacego Krasickiego: „Wspaniały z ugnębienia powstał naród wolny/by okazał całemu światu w swej robocie/Co może dzielna rozpacz, gdy wsparta na cnocie". Budowę przerwał wybuch wojny polsko-rosyjskiej, której efektem był drugi rozbiór Polski. Ale świątynia Opatrzności według projektu Kubickiego powstała...

Mokobody zamiast stolicy

Otóż w Mokobodach w ziemi drohickiej w dobrach Jana Onufrego Ossolińskiego, posła na Sejm Czteroletni, spalił się w 1792 r. drewniany kościół pod wezwaniem św. Jadwigi. Ossoliński ściągnął z Warszawy Kubickiego i nakazał mu budowę świątyni. Architekt nie zwlekał. Gotowy projekt kościoła, który miał stanąć w stolicy, zmniejszył czterokrotnie i rozpoczęto budowę. Zakończono ją ostatecznie w 1837 r. Kościół postawiony jest na planie kwadratu z wpisanym weń krzyżem greckim oraz dwoma ryzalitami na osi. Nawę główną przykrywają dwie kopuły ustawione jedna nad drugą. Fasadę stanowi monumentalny portyk.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy