Najnowsza interwencja Uważam Rze

Chmura danych

Krzysztof Jóźwiak

To rozwiązanie robi ostatnio oszałamiającą karierę, a dla przedsiębiorców oznacza spore oszczędności. Czy jednak cyfrowa chmura jest bezpieczna?

Fora internetowe, szczególnie te dotyczące grafiki, fotografii czy poligrafii, rozgrzały się w ostatnich tygodniach do czerwoności. Wszystko za sprawą decyzji koncernu Adobe, który zamiast zaprezentować nową wersję swojego sztandarowego pakietu produktów, czyli Creative Suite (w jego skład wchodzą między innymi tak znane programy jak Photoshop, InDesign czy Premier Pro), zapowiedział, że od tej pory wszystkie te aplikacje będą dostępne wyłączne poprzez chmurę. Klasyczne wersje pudełkowe zastąpi internetowa subskrypcja, odnawiana co miesiąc.

Zmiana to doniosła, zważywszy że w dziedzinach, w których funkcjonują programy Adobe, firma ta jest w zasadzie monopolistą. Użytkownikom, którzy uważają, że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu, decyzja ta nie przypadła do gustu. Oznacza bowiem, że nigdy już nie staną się posiadaczami oprogramowania, natomiast by go stale używać, będą musieli płacić abonament.

Z kolei zwolennicy „chmurnej rewolucji" podkreślają, że dzięki niej dostęp do profesjonalnego oprogramowania będzie powszechniejszy, nie trzeba będzie wydawać jednorazowo wielu tysięcy złotych na jeden program. Mimo licznych protestów Adobe nie zamierza zmieniać swojej polityki. Z punktu widzenia firmy pakiet w chmurze to dużo korzystniejsze rozwiązanie – abonament zapewni bowiem stały dopływ gotówki. Pudełkowych Photoshopów więc już nie będzie.

Polscy przedsiębiorcy stawiają na innowacje. Już 64 proc. małych i średnich firm korzysta z usług cloud computingu

Wiele wskazuje na to, że w ślady firmy z San José pójdą inni światowi producenci oprogramowania, np. Microsoft. Na razie koncern Billa Gatesa sonduje rynek, wypuszczając Office 365, swoją „chmurną" wersję popularnego pakietu biurowego. Nie powinniśmy być jednak zaskoczeni, jeśli w nieodległej przyszłości zamiast Windows 9 dostaniemy Windows Cloud.

Pudełka do lamusa

Czym jednak jest rozwiązanie, na jakie postawił Adobe? Chmura, a wyrażając się precyzyjniej, chmura obliczeniowa (ang. cloud computing), to w uproszczeniu usługa polegająca na korzystaniu z aplikacji przez internet. W przypadku firm zakłada ona przeniesienie zasobów informatycznych z własnych serwerowni i centrów danych do chmury, czyli infrastruktury obsługiwanej przez firmę zewnętrzną, która udostępnia przestrzeń dyskową i zasoby sieci. Użytkownik nie musi mieć wiedzy na temat tego, w jaki sposób ta usługa jest realizowana, nie musi się też zajmować aspektami technicznymi niezbędnymi do jej działania. Zazwyczaj płaci tylko za rzeczywiście zużyte zasoby, dostępne online 24 h na dobę. Nie musi inwestować w drogi sprzęt, oprogramowanie i kadrę informatyczną. Po stronie klienta znajduje się w zasadzie końcówka rozbudowanej sieci, najczęściej zwykły pecet. Co ciekawe, nie musi on być nowoczesnym urządzeniem, ponieważ odpowiednią moc obliczeniową zapewniają jednostki chmury. Niekiedy na urządzeniu użytkownika wyświetla się jedynie obraz, a całe obliczenia dokonywane są przez chmurę. Nie trzeba się także martwić o aktualizacje i dostosowanie aplikacji do zmian w prawie (co jest np. istotne w księgowości), ponieważ obowiązek ten spoczywa na usługodawcy. Korzystając z chmury, możemy zbudować na przykład sklep internetowy, bazę danych i wiele innych użytecznych w firmie rozwiązań. Specjaliści szacują, że roczne oszczędności mogą wynieść nawet 50 proc. w porównaniu z klasycznym zakupem pudełkowego oprogramowania.

Ale chmura to nie tylko usługa oferowana firmom. Karierę zrobiła już wcześniej wśród prywatnych użytkowników sieci. Przecież prawie wszystkie produkty oferowane przez Google'a, łącznie z Gmailem i dyskiem Google działają na takiej właśnie zasadzie. Podobnie jak inne popularne platformy wymiany zasobów w sieci jak Dropbox, SkyDrive, Box czy iCloud. Dzięki nim mamy dostęp do swoich plików w każdym miejscu globu, w którym działa internet. Zamiast zabierać w podróż teczkę dokumentów, wystarczy mieć ze sobą smartfon i konto w chmurze. Coraz częściej chmura zastępuje także w zwykły dysk fizyczny. Producenci smartfonów i tabletów nie muszą w końcu na siłę i dużym kosztem starać się zwiększyć pamięć magazynową swoich urządzeń. Proponują po prostu użytkownikom stały, często darmowy dostęp do wydzielonej tylko dla nich części chmury.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy