Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cały Pilch

Wiesław Kot

Powiedzieć, że najnowszy Pilch jest o pewnym tajemniczym zniknięciu córki pastora z okolic Wisły, to nic nie powiedzieć. Bo fabułę dałoby się tu ująć w trzech punktach i dwóch podpunktach, najwyżej.

A powieść liczy stron bez mała pięćset. Cały Pilch chowa się bowiem w stylistyce. Notorycznie dostawia najmniej oczywiste przymiotniki do rzeczowników i nagłe przysłówki do czasowników. Treść nieco na tym cierpi. Kiedy w zeszłorocznym „Dzienniku" tą właśnie metodą relacjonował postępującą u siebie chorobę, sprzeczaliśmy się ze znajomym, na co cierpi. Ja obstawiałem alzheimera, ewentualnie parkinsona, kolega upierał się zaś, że to ciotka delirka drżącą ręką puka do drzwi. Ale cóż, taka już Pilcha kaligrafia.

Podbeskidzka Sigła rozgałęzia się jak – nie przymierzając – Macondo u Márqueza albo Drohobycz u Schulza. Jak się ma dogłębną wyobraźnię, można się z takiego grajdołka nie ruszać, a przeżyć tyle, ile zawodowy komandos i Beata Pawlikowska razem. Wioskę zaludnia rojowisko dziwaków, uroczych odchyleńców, ciasnych straceńców. Nazwiska, że to ani napisać, ani spamiętać, ani wymówić. Jest oddolny prorok Fryc Moitschek, pan Zatloukal (rzeźbiarz i papista) i legion pokrewnych. Zresztą Pilch wymyśla, co popadnie. Powołuje choćby lokalne stowarzyszenie Jedną Nogą w Grobie. Nie dziwią u niego „pochopni kochankowie", „sytuacja, która stoi w miejscu" i podobne. Można to jeść łyżkami.

Jest jeszcze Pilch mądrościowy. Zapodaje nieco o życiu, wiele o religii. Bo – ot! – paradoks: wszyscy modlą się o zdrowie, a jak już Pan Bóg modłów jednego z drugim wysłucha i do zdrowia przywróci, to od razu, że cud. Sypią się wota, palą się świece i wokół ołtarza na kolanach. A Pilch otrzeźwia: „Plan Boży względem uzdrowień najwyraźniej zakłada, że zdecydowana większość uzdrowiona nie zostanie. Jakieś dziewięćdziesiąt dziewięć, koma, dziewięćdziesiąt dziewięć procent uzdrowieniami boskimi nie jest objęte". A do tego jeszcze po latach pielgrzymek ogłoszą, że takie Medjugorje to zgoła dzieło szatańskie. I módl się tu człowieku, pielgrzymuj!

Ale też Pilch pozostaje Pilchem.

Bo nagle w tym rozbuchanym tyglu stylistycznym pewna wiotka białogłowa – a szyja u niej smukła, że Pan Bóg specjalnie pewnie ze dwa kręgi dołożył – podnosi się z sań, rozgląda po okolicy i podsumowuje: „O kurwa, ale jaja". Nic dodać, nic ująć.

Jerzy Pilch
"Wiele demonów"
Wielka Litera

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez