Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Mlodzi biznesmeni, zamiast zajac sie rozwojem swoich firm, nieustannie dostarczaja do urzedow kolejne dokumenty

Polowanie na przedsiębiorców

Tomasz Cukiernik

Dla większości urzędników przedsiębiorca to nie klient, tylko podejrzany

W grudniu 2012 r. prezydent Bronisław Komorowski podpisał głośną ustawę o umorzeniu należności wobec ZUS z tytułu niezapłaconych składek przez osoby prowadzące działalność gospodarczą. Ustawa została uchwalona w wyniku lobbingu organizacji przedsiębiorców, a jej celem było ulżenie małym i drobnym przedsiębiorcom, którzy zostali oszukani przez ZUS. Zakład ścigał ponad pół miliona osób prowadzących działalność gospodarczą i pracujących równocześnie na umowach nakładczych lub na umowach-zleceniach, którym wcześniej sam dał możliwość opłacania niskich składek rentowo-emerytalnych z tytułu wyżej wymienionych umów.

– Drobni przedsiębiorcy, którzy działali zgodnie z obowiązującym prawem, co było potwierdzane informacjami otrzymywanymi z ZUS, padli ofiarą państwowego ubezpieczyciela – mówi Czesława Senik, była wiceprezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców RP w Świętochłowicach. – W wyniku panującego bałaganu prawno-administracyjnego ZUS zaczął kwestionować opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu umowy-zlecenia i umowy o pracę nakładczą, a także statusu osób czasowo zawieszających działalność gospodarczą, co spowodowało nagłe zadłużenie tych grup przedsiębiorców wobec ZUS, które sięgało nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Czy ZUS celowo wprowadził przedsiębiorców w błąd, żeby potem na nich zarobić pod postacią odsetek? – zastanawia się Senik. Sprawę miała załatwić właśnie tzw. ustawa umorzeniowa.

Niewypał przez okienko

Niestety, w praktyce okazało się, że to nie jest takie proste, a ZUS wykorzystuje różne kruczki, by nie doszło do wielu umorzeń. Osoby, które nadal prowadzą działalność gospodarczą, mogą nie kwalifikować się do ustawy, ponieważ umorzenie może zostać uznane za pomoc publiczną, zakazaną w Unii Europejskiej. Ale sprawy niektórych przedsiębiorców zaszły już tak daleko, że dzisiaj mają oni egzekucję i pozajmowane konta bankowe. Zgodnie z ustawą na ich wniosek egzekucja ta powinna zostać zatrzymana. Ale ZUS znowu kombinuje, by mimo to nadal egzekwować te należności. Z kolei w sytuacji, gdy przedsiębiorca ma jakiś dług wobec ZUS i jednocześnie płaci aktualne składki, to ZUS przeksięgowuje je na składki zaległe. Oznacza to, że przesuwa się okres zadłużenia i przedsiębiorca może wejść w okres nieumarzany, bo ustawa umorzeniowa dotyczy pewnego zamkniętego okresu. – Jest cicha zmowa między sądami a ZUS w sprawach o składki, żeby nie było odszkodowań – uważa Marcin Kołodziejczyk, członek zarządu Ruchu Społecznego i Stowarzyszenia Niepokonani 2012. To niejedyna sytuacja, kiedy państwo polskie próbuje się wyłgać od płacenia. Dzieje się tak nawet w sprawach, które Polska przegrała na arenie międzynarodowej. Nie są wykonywane wyroki Trybunału Konstytucyjnego czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ten ostatni sąd swego czasu nakazał wypłatę rekompensat kamienicznikom za regulowanie przez urzędników czynszów. – Uchwalono, co prawda, odpowiednią ustawę, ale jest ona tak skonstruowana, że nie da się jej wprowadzić w życie, jest martwa – mówi Jerzy Seifert, zarządca nieruchomości z Katowic.

Inny problem z ZUS polega na tym, że w przeciwieństwie do podatku dochodowego, który przedsiębiorcy płacą tylko wtedy, gdy firma wykazuje dochody, składki na ZUS są obowiązkowe także wtedy, gdy działalność przynosi straty. To szczególnie trudna sytuacja dla drobnych przedsiębiorców i dla osób otwierających działalność.

– Rzeczą niedopuszczalną jest, aby płacić składkę na ZUS w pierwszych tygodniach działalności – oburza się Robert Jankowski, przedsiębiorca z Warszawy zajmujący się reklamą. – Pierwsze tygodnie działalności firmy to przecież szukanie kontrahentów, klientów, aby w przyszłości móc generować przychód. Z czego w takim razie w tym okresie płacić składki na ZUS? – pyta. Stowarzyszenie Poszkodowanych Przedsiębiorców RP zarzuca ponadto ZUS niezgodną z prawem interpretację przepisów, stosowanie prawa wstecz, obciążanie przedsiębiorców fikcyjnymi długami, nieuczciwe odbieranie rent i emerytur oraz celowe zaniżanie ich wysokości czy bezprawne odbieranie zasiłków. Ich zdaniem ZUS dyskryminuje przedsiębiorców na rzecz fiskalizmu.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?