Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Dwa oblicza konserwatyzmu

Daniel Pawłowiec

Rok przed wyborami do Parlamentu Europejskiego wspólna frakcja brytyjskiej Partii Konserwatywnej oraz Prawa i Sprawiedliwości nie może się pochwalić wieloma sukcesami

Przed ostatnimi wyborami do Parlamentu Europejskiego brytyjska Partia Konserwatywna (do tej pory we frakcji Europejska Frakcja Ludowa – Europejscy Demokraci) oraz Prawo i Sprawiedliwość (do tej pory we frakcji Unia na rzecz Europy Narodów) postanowiły powołać nową frakcję w parlamencie – Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. Jej powstanie było szumnie zapowiadane zarówno przez brytyjskich, jak i polskich partnerów jako przełom w europejskiej polityce, a Jarosław Kaczyński twierdził, że nowa grupa, choć relatywnie mała, będzie w Parlamencie Europejskim odgrywać bardzo ważną rolę, stanowiąc języczek u wagi.

Miało być groźnie i skutecznie

Zapowiadana jako trzecia siła polityczna w Parlamencie Europejskim dziś jest piątą na siedem istniejących frakcji politycznych. Program nowej grupy został nakreślony w Deklaracji Praskiej przyjętej w 2009 r. Oprócz liberalizmu ekonomicznego, który brzmi staroświecko, w momencie gdy Europa przeżywa swój kryzys i obserwujemy olbrzymi nawrót do narodowych polityk protekcjonistycznych, można w niej wyczytać m.in., że frakcja uznaje rodzinę za fundament społeczeństwa oraz popiera „integralność i suwerenność państwa narodowego" przy poszanowaniu i równym traktowaniu wszystkich krajów UE. Według zapowiedzi miała stanowić nową jakość w parlamencie zdominowanym przez zwolenników jednego europejskiego superpaństwa. Zamiast tego stała się kolejną maszynką do robienia pieniędzy. Założona specjalnie w tym celu ogólnoeuropejska partia polityczna otrzymała w 2010 r. ponad 1 mln euro, w 2011 r. – 1,140 mln euro, w 2012 r. – 1,2 mln euro, a w 2013 r. ma do wydania 1,4 mln euro. Powstała przy partii fundacja New Direction – Foundation for European Freedom otrzymała: w 2010 r. – 659 tys. euro, w 2011 r. – 747 tys. euro, w 2012 r. – 841 tys. euro. W tym roku ma do wydania 798 tys. euro. Łącznie europejscy konserwatyści, wśród których Polacy odgrywają razem z Brytyjczykami rolę lidera, dostali prawie 7,8 mln euro.

Skuteczność finansowa nie idzie niestety w przypadku Europejskich Konserwatystów i Reformatorów ze skutecznością w kwestiach politycznych. Portal VoteWatch zajmujący się analizą skuteczności posłów Parlamentu Europejskiego pod względem wygranych głosowań ocenia, że EKiR jest grupą relatywnie słabą w parlamentarnych rozgrywkach. EKiR dość dobrze radzi sobie w sprawach wspólnej polityki rolnej. Jest natomiast izolowana, jeśli chodzi o wolności obywatelskie, a więc kwestie promowania konserwatywnego światopoglądu. Najgorzej wypada, jeśli chodzi o skuteczność w dziedzinie kultury i edukacji oraz budżetu i kontroli budżetowej, jest za to niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o skuteczność zgłaszanych petycji.

Europejska wspólnota partii trudnych

W składzie frakcji oprócz europosłów PiS i brytyjskiej Partii Konserwatywnej znaleźli się również m.in. członkowie czeskiej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS), belgijskiej Listy Dedeckera, Węgierskiego Forum Demokratycznego, łotewskiej partii Dla Ojczyzny i Wolności oraz holenderskiej Unii Chrześcijańskiej. – Są to partie znane w Europie, odpowiedzialne, mające poglądy w wielkiej mierze zbliżone do naszych – mówił prezes PiS w momencie powołania do życia EKiR. Rzeczywiście niektórzy z partyjnych partnerów EKiR są szeroko znani w całej Europie, ale należy wątpić, czy dziś lider PiS powtórzyłby swoje słowa o programowym powinowactwie.

Ot, choćby łotewska partia, która w 2011 r. przekształciła się w Zjednoczenie Narodowe Wszystko dla Łotwy!, znana jest z tego, że corocznie jej przedstawiciele uczestniczą w marszu łotewskich weteranów Waffen SS. Sami Łotysze uważają swoje formacje zbrojne (15. i 19. Dywizja Grenadierów SS) walczące po stronie hitlerowskich Niemiec przede wszystkim za formacje antykomunistyczne. Przez dwa lata na Łotwie obchodzono nawet 16 marca święto państwowe w rocznicę bitwy stoczonej przez łotewskich esesmanów z oddziałami Armii Czerwonej rok przed końcem wojny. Z polskiej perspektywy chwalenie łotewskiej formacji jest o tyle problematyczne, że w 1945 r. w trakcie walk o Wał Pomorski w miejscowości Podgaje łotewscy żołnierze z grupy bojowej Elster żywcem spalili w stodole 32 polskich jeńców – żołnierzy 1. Dywizji Wojska Polskiego.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy