Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

Narzędzia złego systemu

Rafał Kotomski

Wywiad z Andrzejem Sadowskim, wiceprezydentem Centrum im. Adama Smitha

Wyobraża pan sobie Polskę bez powiatowych czy wojewódzkich urzędów pracy?

Jak najbardziej, a zwłaszcza w momencie odblokowania gospodarki, gdy moglibyśmy się rozwijać bez przeszkód. Było to możliwe na początku lat 90., kiedy powstało blisko 6 mln nowych miejsc pracy. Bezrobocie wtedy w Polsce cały czas spadało. Dzisiaj, jeżeli już rząd chce mieć wpływ na aktywne formy zatrudnienia, wcale nie musi utrzymywać do tego własnych urzędów.

Czego w takim razie potrzebujemy?

Pośrednictwo pracy może być zadaniem zlecanym na zewnątrz. Na konkurencyjnych, rynkowych warunkach. Zadaniem dla podmiotów, firm prywatnych, które w pośrednictwie pracy czy organizacji zatrudnienia okazują się skuteczne. Rynek od dawna zna skuteczniejsze formy organizacyjne wspierające znalezienie pracy niż tworzenie sieci urzędów.

Dlaczego tak bardzo rozdęta jest biurokracja w urzędach pracy?

Politycy nawet publicznie uznają własną niemoc i kompletną bezradność w kwestii rozwiązania problemu bezrobocia. Można odnieść wrażenie, że to dla nich jakaś plaga, prawdziwy dopust boży, na który nie mają żadnego wpływu. Jedyne, co potrafili zrobić, to zwiększyć zatrudnienie w urzędach pracy. To sprawiało, że wobec siebie i wobec wyborców mieli czyste sumienie. Stąd pomysły na więcej urzędników i więcej pieniędzy na tzw. walkę z bezrobociem, które przecież politycy sami stworzyli, uchwalając przepisy hamujące gospodarkę. Dzisiejszy rozrost biurokracji traktujmy zatem wyłącznie jako formę rozgrzeszenia własnych win wobec rynku pracy.

Sondaże są dla urzędów pracy miażdżące...

Polacy od dawna doskonale wiedzą to samo co politycy. Że urzędy pracy służą przede wszystkim do wydawania bezrobotnym zaświadczeń, które dają prawo do korzystania z darmowej opieki medycznej. To dzisiaj główny powód istnienia tych instytucji. Zresztą taki, który rodzi absurd systemowy. Bo zgodnie z konstytucją każdy ma prawo do nieodpłatnej służby zdrowia. Tymczasem szczegółowe regulacje powodują, że osoba bez pracy musi koniecznie uzyskać potwierdzenie, iż składka za nią została opłacona. Czyli jeden organ rządowy płaci drugiemu, używając struktury w dół i angażując kilka szczebli pośrednich, łącznie z urzędami pracy.

A wszystko po to, by pieniądze i tak trafiły w to samo miejsce. To absurd, który nie wynika z widzimisię urzędników w pośredniaku czy ich złej woli. Jest wynikiem organizacji instytucji rządowych na poziomie centralnym.

Nikt nie wierzy w możliwość likwidacji urzędów pracy i zwolnienia tysięcy urzędników. Czy coś można zrobić?

Po pierwsze, postulujemy likwidację tej długiej drogi płacenia składek przez urzędy pracy przy jednoczesnym zagwarantowaniu bezrobotnym możliwości skorzystania z bezpłatnej pomocy lekarza. Urząd pracy mógłby się wówczas zająć aktywnym poszukiwaniem pracy dla obywateli. Oczywiście pod warunkiem zmiany sposobu organizacji samych PUP czy WUP. No i zmiany nazewnictwa. To już nie powinny być urzędy pracy, tylko być może agencje zatrudnienia. Korzystając z najlepszych rozwiązań w Europie i na świecie, taka agencja ze struktur publicznych mogłaby przejść do struktur rynkowych. Stać się elementem prywatnego przedsięwzięcia, realizującym tylko prace zlecone przez rząd. Generalnie jednak musimy zrozumieć, że w Polsce nie ma ofert zatrudnienia m.in. ze względu na decyzje polityczne o podwyższaniu opodatkowania pracy. I nawet najlepsze agencje – czytaj: dawne urzędy zatrudnienia – tej pracy spod ziemi nie wyciągną. To może sprawić tylko odblokowanie gospodarki i miejsc pracy. Tutaj jest klucz do zmiany. Urząd jest tylko narzędziem, a trzeba naprawić cały system. Nawet najlepsza zmiana urzędów pracy to zdecydowanie za mało. Od tego z pewnością bezrobotnych w naszym kraju nie ubędzie.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO