Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Wipler odchodzi z PiS" – rzuciła w poniedziałek znajoma swojej ulubionej ekspedientce w małym sklepiku w centrum Warszawy.

„A kto to?" – zdziwiła się ekspedientka, której sklep wręcz oflagowany jest logo PiS, nie kupisz w nim „Wyborczej", a do chleba dokładana jest „Gazeta Polska Codziennie".

Rozpoznawalność Wiplera po odejściu z PiS będzie pewnie jeszcze większa, odkąd media skumały, że akurat ten rozłamowiec nie zamierza naparzać w Kaczyńskiego, a wręcz przeciwnie – bardzo go chwali. Po cholerę więc odchodził? To już nikogo nie zainteresowało i jego czwartkowa konferencja została pominięta milczeniem w przekaźnikach.

Mógł wziąć przykład z wiecznego rozłamowca Gowina, który po raz 78682648234 ogłosił, że nie po drodze mu z Tuskiem, żeby po raz 98875464546 poinformować, że „tylko Platforma", w porę zatrzymując się przed dodaniem „tylko Palikot". Podły internet skomentował to apelem do profesora Miodka, by ten określił, czy słowa „żałość" można używać wymiennie ze słowem „Gowin".

Całkiem niepotrzebnie. Wystarczy bowiem dokładnie posłuchać Gowina, żeby wiedzieć, iż gość nigdzie się nie wybiera. Jak stwierdził: „Platforma to jest cały czas ta sama partia, ale wyraźnie ewoluująca pod względem programowym, przesuwająca się też na scenie politycznej. Kiedyś Platforma była typową partią centroprawicową, dzisiaj jesteśmy partią centrum. Natomiast zapowiedź koalicji z SLD będzie oznaczała przesunięcie się na pozycje centrolewicowe, bo odpłynie od nas elektorat prawicowy". Zwracam uwagę na słowo „elektorat". Ten może sobie płynąć, gdzie chce. Jeśli zaś kiedyś PO przejdzie na pozycje kominternowskie, Gowin przeturla się wzdłuż pokładu i będzie robił za lewicę laicką. Ten typ tak ma.

Jak dowodzi historia najnowsza, zachowanie Gowina ma spory sens. Po upadku III RP będzie mógł robić za autorytet moralny, pozować na Katona w sprawie rozliczeń z minioną epoką, a kto wie, może z pozycji redaktora naczelnego gazety nowej władzy bronić przed linczem swoich niedawnych kolegów. Jak nie przymierzając jego protoplasta, który rzucił swego czasu pamiętne: „Odpieprzcie się od generała", dodając, że Kiszczak jest „człowiekiem honoru", żeby na zawsze oddalić od powyższych widmo utraty emerytur i apanaży za walkę o wolność i demokrację.

Sztukę erystyki trenuje już dziś pod tym kątem klubowy kolega Gowina, niejaki Marek Biernacki, skądinąd też platformerski konserwatysta robiący obecnie za ministra sprawiedliwości. Gdy ogłaszająca kolejne zawieszenie procesu Kiszczaka sędzia zarobiła tortem, wygłosił tyradę godną swej funkcji: „Jeżeli eskalacja brutalnej gry politycznej będzie przechodziła z mediów, będzie wchodziła na salony polityczne, trafi do sądu, to będzie koniec z naszą cywilizacją i państwem".

Szczerze? Z chęcią powitam kres cywilizacji, która pozwala, by mordercy, bandyci, kapusie i szumowiny mogli się wymigiwać złym stanem zdrowia. Sami jakoś nie pytali swoich ofiar o badania lekarskie.

Z jeszcze większą radością przyjmę zaś wyrok sądu, który jako karę za ich występki ogłosi publiczne obrzucenie tortami „Spawacza", Kiszczaka i całej reszty tej ferajny. Żaden wyrok nie zrobi na nich takiego wrażenia jak publiczne poniżenie.

A tak przy okazji. Czy wiecie Państwo, że w latach 80. w gwarze więziennej słowa „kiszczak" i „czesław" oznaczały bąka puszczonego w celi? (za: Marek M. Kamiński, „Gry więzienne. Tragikomiczny świat polskiego więzienia", Oficyna Naukowa, 2006).

Wróćmy jednak do naszych czasów. Lewica laicka znów idzie ramię w ramię z Kościołem. Redaktorzy „Gazety Wyborczej" wspólnie z redaktorami „Gościa Niedzielnego" uczestniczyli w panelu poświęconym cenzurze w internecie, ze wzburzeniem debatując o jej konsekwencjach. Niby nic, ale ubaw był przedni, zważywszy że „Wyborcza" broniła ACTA, określając protestujących przeciw niej mianem złodziei, a „Gość Niedzielny" bluzgał na nich, nazywając przeciwników cenzury palikotowcami.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej