Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Złodzieje w białych kołnierzykach

Janina Blikowska, Marek Kozubal

Już nie trzeba forsować pancernych drzwi w skarbcach bankowych. Coraz częściej pieniądze kradną pracownicy banków mający dostęp do naszych kont

W jednym z oddziałów PKO BP na warszawskim Ursynowie teściowa jednego ze znanych biznesmenów od ponad roku miała lokatę, która była odnawiana co trzy miesiące. Po tym okresie do jej rachunku były dopisywane odsetki. W grudniu poprzedniego roku przyszła do banku przed odnowieniem lokaty. Wtedy stwierdziła, że na jej koncie nie ma większości pieniędzy. Kilka dni wcześniej ktoś przelał z jej rachunku 2 mln 339 tys. zł do innego banku, skąd jeszcze tego samego dnia wypłacono całą kwotę. Klientce PKO BP został na koncie zaledwie 200 tys. zł. Okradziona natychmiast powiadomiła o wszystkim bank oraz prokuraturę na stołecznym Mokotowie, która wszczęła śledztwo w sprawie oszustwa o ogromnej wartości.

Znikają pieniądze

Śledczy na podstawie zapisu monitoringu ustalili, że przelewu pieniędzy z lokaty na rachunek w innym banku dokonała kobieta znacznie młodsza od okradzionej klientki (ma ponad 70 lat). Oszustka posłużyła się jej sfałszowanym dowodem osobistym. Od początku policjanci podejrzewali, że w taką sprawę muszą być zamieszani pracownicy banku. – Inaczej nie udałoby się przelać pieniędzy – tłumaczyli nam. Mieli nosa. W marcu tego roku zatrzymali pracownika banku, 27-letniego Roberta J., pod zarzutem pomocnictwa do oszustwa wielkich rozmiarów oraz fałszowania dokumentów. Mężczyzna przyznał się do winy, dlatego nie trafił do aresztu. Prokuratura zastosowała wobec niego zakaz opuszczania kraju, zatrzymała mu paszport.

Z ustaleń śledczych wynika, że Robert J. był tylko pionkiem w całej grze. Za pomoc w wyprowadzeniu pieniędzy z banku dostał kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ile? Śledczy tego nie ujawniają. Mózgiem operacji było dwóch kolegów Roberta J.: 27-letni Arkadiusz B. oraz 24-letni Grzegorz P. – Usłyszeli oni zarzut sprawstwa kierowniczego oraz oszustwa – mówi Paweł Wierzchołowski, szef mokotowskiej prokuratury. Pierwszy z mężczyzn przyznał się do winy, drugi nie. Prokurator więc wystąpił do sądu z wnioskiem o areszt dla niego. Pomimo zatrzymania głównych podejrzanych policji i prokuraturze nie udało się odzyskać skradzionych z konta bankowego pieniędzy. – Wciąż nad tym pracujemy – mówi jeden z oficerów. Dodaje, że trójka mężczyzn, którym dotąd postawiono zarzuty, to jeszcze nie wszystkie osoby zamieszane w wyłudzenie. – Chcemy dotrzeć do wszystkim zamieszanych w sprawę. Wierzymy, że nam się uda i ustalimy także, gdzie się podziały ukradzione miliony – mówi prokurator Wierzchołowski.

Mimo że śledczy nie odzyskali jeszcze pieniędzy, bank PKO BP zwrócił pieniądze okradzionej. – Nie ma mowy o jakiejkolwiek stracie po stronie klienta. Gdy dojdzie do wypłacenia oszczędności przez osobę nieuprawnioną, klientowi są zwracane pieniądze. W takich sytuacjach to bank jest poszkodowany, więc ściśle współpracuje z policją czy prokuraturą. A potem na drodze sądowej stara się o odzyskanie pieniędzy – tłumaczy Elżbieta Anders, rzecznik PKO BP. Podkreśla też, że bank jest ubezpieczony, a pieniądze klientów są u nich bezpieczne.

Już w trakcie trwającego śledztwa okazało się, że ta sama grupa wyłudzała pieniądze z banku w inny sposób. – Brali także kredyty na podstawione osoby – opowiada prokurator Wierzchołowski.

Dodaje, że bankowiec pomagał „przepchać" wniosek, aby procedura przeszła szybciej i sprawniej. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa wyłudziła kilka kredytów w wysokości od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nigdy nie były one spłacane.

Bankowiec hazardzista

Klientka PKO BP nie była jedyną poszkodowaną w oszustwach, których ofiarami są klienci instytucji finansowych. Kilka tygodni temu kieleccy policjanci zatrzymali 23-letniego pracownika banku, który przez kilka miesięcy przywłaszczył sobie 379 tys. złotych z lokat oszczędnościowych klientów. Kilkanaście dni wcześniej złożył on w pracy wypowiedzenie i chciał wyjechać za granicę.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez