Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Ekstremalny biznes

Tomasz Krzyżak

Prowadzenie dużej firmy nie musi oznaczać rezygnacji z wielkiej pasji. Można je połączyć

Sześćdziesiąt lat temu Nowozelandczyk Edmund Hillary i Szerpa Tenzing Norgay zdobyli Mount Everest. Dokonali tego jako pierwsi ludzie w historii. Ich śladem podążyli kolejni śmiałkowie. Także Polacy – wśród nich Krzysztof Wielicki, Anna Czerwińska, Ireneusz Szpot czy Roman Dzido. Cała czwórka z powodzeniem łączy pasję z biznesem. Tak jak inni znani podróżnicy: Artur Hajzer i Marek Kamiński.

Góry uruchomiły firmę

Krzysztofa Wielickiego zna chyba każdy. Piąty Polak, który zdobył Koronę Himalajów. Na trzy ośmiotysięczniki: Lhotse, Mount Everest i Kanczendzongę wszedł zimą jako pierwszy człowiek na świecie. Broad Peak zdobył w ciągu jednego dnia. Brał udział w kilku wyprawach na K2. Ostatnio był kierownikiem tragicznej wyprawy zimowej na Broad Peak (z czterech osób, które zdobyły szczyt, dwie zginęły).

W górach wysokich pochodzący z Tychów Wielicki wspina się od lat 70. poprzedniego stulecia. Po przełomie 1989 r. postanowił, że połączy pasję z biznesem. Założył firmę Himal Sport, która produkuje odzież turystyczną. Kilka lat temu jego firma jako pierwsza w Polsce zaczęła oferować bieliznę techniczną. Dziś bez niej w góry nie rusza nawet turysta amator. – Stykam się często z prawem i uważam, że to jest kompletny busz – mówił kilka lat temu w jednym z wywiadów. Mimo to biznes rozwijał. Został ambasadorem znanej marki Hi-Ti, stworzył kolejną firmę: K2 Sport – Krzysztof Wielicki, jest też dystrybutorem kilku znanych producentów sprzętu wspinaczkowego. A trzy lata temu został nawet współautorem poradnika dla przedsiębiorców „Mount Everest biznesu" i zaczął prowadzić szkolenia dla pracowników w korporacjach. – Uczę podstawy, bezinteresownej pomocy, także tego, jak budować zespół – wyjaśnia. – Na przykładzie gór wyraźnie pokazuję im różnice między ryzykiem a ryzykanctwem. Przywołuję niektóre moje wejścia, wydawałoby się – ryzykanckie, a w rzeczywistości tylko ryzykowne, bo opierały się na wieloletnim doświadczeniu, przejściu w życiu przez ileś podobnych sytuacji oraz znajomości własnego organizmu.

Wielicki nie jest jedynym, któremu udało się połączyć miłość do gór z biznesem. Artur Hajzer – równie wybitny himalaista – stworzył przed laty kultową markę Alpinus. – Trzeba było mieć odwagę, energię, siłę, charyzmę nie mniejszą niż do wytyczenia nowej drogi na ośmiotysięczniku. To wyzwanie pochłonęło mnie bez reszty – tłumaczy Hajzer, który produkcją sprzętu wspinaczkowego zajmował się chałupniczo już w czasie PRL. Szył m.in. uprzęże dla Jerzego Kukuczki. – Gdy nastał kapitalizm i z dnia na dzień można było wszystko robić legalnie, wiatr w dużej mierze sam nadął te żagle i Alpinus rósł jak na drożdżach.

Firma opierała się na sprawdzonych na Zachodzie wzorach. Hajzer wraz ze wspólnikami przeniósł je po prostu na młody i dynamiczny wówczas rynek wschodni. W szczytowym okresie rozwoju firma miała 24 sklepy i zatrudniała ok. 400 osób. Według niektórych ekspertów w końcu lat 90. XX wieku miała 50 proc. udziałów w polskim rynku outdooru. Pojawiły się jednak kłopoty finansowe i firma niemal z dnia na dzień upadła. Markę Alpinus wykupiła konkurencja. Hajzer się jednak nie poddał. Założył firmę HiMountain produkującą sprzęt turystyczny i – podobnie jak wcześniej Alpinus – posiadającą własną sieć sklepów.

Dziś HiMountain dostarcza sprzęt dla liczących się w górach graczy. Kurtek Hermit używał np. Piotr Pustelnik w czasie zdobywania trzech ośmiotysięczników. Plecak Winter Expedition został wykonany pod nadzorem Krzysztofa Wielickiego z myślą o zdobywaniu zimą K2. – Stare sprawdzone powiedzenie „Co cię nie zabije, to cię wzmocni" rzeczywiście działa. Cenię sobie książkę „Winning znaczy zwyciężać", filozofię biznesu Jacka Welcha i wierzę, że na zmianach, nawet tych bardzo drastycznych, wszyscy mogą tylko skorzystać – mówi Hajzer.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO