Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Ubezpieczyciel na celowniku

Janina Blikowska, Marek Kozubal

Oszuści wyłudzają od firm ubezpieczeniowych kilka miliardów złotych rocznie

Wzrasta liczba ujawnianych przez firmy ubezpieczeniowe wypadków wyłudzenia pieniędzy. Oszuści najczęściej dokonują fikcyjnych zgłoszeń kradzieży samochodu, a policjanci szacują, że nawet co trzecie zgłoszenie może być związane z próbą wyłudzenia ubezpieczenia. Gangi na masową skalę fingują kolizje samochodowe. Inni próbują dostać odszkodowanie, podpalając swój majątek – niczym bankrutujący pod koniec XIX w. łódzcy fabrykanci.

Automaty w ogniu

W lipcu zeszłego roku w niewielkiej miejscowości Poręba w gminie Brańszczyk (Mazowsze) spłonął ponadtysiącmetrowy magazyn należący kiedyś do Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Pożar gasiło 35 strażaków. Akcja ratownicza trwała trzy godziny i była bardzo trudna, bo w magazynie znajdowały się m.in. butle z gazem propan-butan. Na szczęście strażakom udało się je wynieść z płonącego pomieszczenia i odpowiednio schłodzić. W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał.

Ogień strawił m.in. dwa samochody, nawozy sztuczne, pasze, a także 499 automatów do gier. Właściciel spalonej hali oszacował straty na ponad 3 mln zł. Wyszkowska prokuratura po ponad trzech miesiącach śledztwa umorzyła postępowanie w sprawie pożaru. Biegły z zakresu pożarnictwa nie był bowiem w stanie podać jego przyczyny.

Z naszych informacji wynika, że sprawą zainteresował się zespół pracowników PZU badający przypadki, w których może chodzić o wyłudzenie odszkodowania wielkiej wartości. Tworzą go m.in. analitycy, informatycy i byli policjanci.

To oni zebrali dowody wskazujące na to, że magazyn pod Wyszkowem mógł zostać podpalony w celu wyłudzenia odszkodowania. Chodziło głównie o spalone automaty do gier. Prawdopodobnie już przed wybuchem pożaru urządzenia te były w takim stanie, że do niczego się nie nadawały. W marcu tego roku PZU złożył zawiadomienie do wyszkowskiej prokuratury w sprawie podpalenia magazynu i usiłowania wyłudzenia na szkodę ubezpieczyciela 2,6 mln zł.

Co ciekawe, za pożarem może stać zorganizowana grupa przestępcza. Ten wątek bada teraz Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku.

Samochód na słupa

Jak ustaliło „Uważam Rze", Prokuratura Apelacyjna w Warszawie prowadzi gigantyczne śledztwo dotyczące wyłudzania odszkodowań za fikcyjne kolizje samochodowe przez członków gangu ożarowskiego.

– Podczas postępowania w sprawie handlu dużymi ilościami narkotyków jeden z dilerów poszedł na współpracę i zaczął opowiadać także o zarabianiu na lewych odszkodowaniach – mówi jeden ze śledczych. Skruszony przestępca uzyskał status świadka koronnego, a prokuratura w czerwcu 2010 r. wszczęła śledztwo w sprawie wyłudzeń ubezpieczeń.

Na czym polegał przekręt? – Członkowie gangu wynajmowali tzw. słupy, na które rejestrowano drogie samochody i zgłaszano ich kolizje. Te były wcześniej pozorowane. Dochodziło do lekkiego zderzenia samochodów, w których następnie wymieniano części na bardziej uszkodzone. Wtedy sprawę zgłaszano policji i ubezpieczycielowi – opowiada jeden z prokuratorów. Na jednym aucie przestępcy wyłudzali od firm ubezpieczeniowych od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Przez trzy lata śledztwa zarzuty poświadczenia nieprawdy, podrabiania dokumentów i oszustw ubezpieczeniowych postawiono 64 osobom. – Wśród nich jest dwóch organizatorów całego procederu – mówi Waldemar Tyl, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Pozostali podejrzani to osoby, które za drobną kwotę godziły się na siebie zarejestrować auto, a potem zgłosić szkodę do firmy ubezpieczeniowej.

– Przestępcy po kilku stłuczkach zmieniali ubezpieczyciela, by ten nie wpadł na trop oszustwa – tłumaczy prokurator Tyl. Postępowanie jest bardzo trudne. – Wszystkie zeznania świadka koronnego trzeba weryfikować. Trzeba też powoływać biegłych, którzy ocenią, czy istotnie uszkodzenia aut powstały w okolicznościach zgłoszonych przez właścicieli samochodów – dodaje prokurator Tyl.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE