Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Paradoks lenia

Aleksander Piński

Dlaczego bogaci mało pracują

Ranking produktywności obnaża także zacofanie Polski. Przeciętny pracownik przez godzinę wypracowuje zaledwie 23 USD, czyli dwa i pół razy mniej niż Niemiec (53,5 USD) i trzy razy mniej niż Holender (65 USD). To więcej, niżby wynikało z różnic w PKB (Polska – 20 592 USD, Niemcy – 39 028 USD, Holandia – 42 194 USD), ponieważ nadrabiamy część różnicy, pracując więcej (Polska – 1937 godzin rocznie, Niemcy – 1413, Holandia – 1379 USD). Te dane rozwiewają kolejny mit, że bogaci są bogaci, bo ciężko pracują. Nic bardziej mylnego: oni pracują mało, bo mogą sobie na to pozwolić, ponieważ są bardzo produktywni.

Jak zwiększyć produktywność?

Najważniejszym źródłem wzrostu produktywności jest postęp technologiczny, który zwykle zaczyna się w bogatym kraju. Jak opisuje prof. Erik Reinert w książce „How Rich Countries Got Rich... and Why Poor Countries Stay Poor" (Jak bogate kraje się wzbogaciły i dlaczego biedne pozostają biedne), jeszcze w 1850 r. w USA potrzebowano 15,5 roboczogodziny, by wyprodukować parę butów, w 1900 r. już tylko 1,7. Dopóki trwała „eksplozja produktywności", dopóty płace robotników rosły mniej więcej w tempie wzrostu produktywności. A dzięki temu na przykład St. Louis w stanie Missouri (było centrum produkcji butów) stało się jednym z najbogatszych miast w USA (ukoronowaniem tego okresu było zorganizowanie w tym mieście olimpiady w 1904 r.).

Ale po 1900 r. krzywa zwiększania produktywności zaczęła się spłaszczać, tzn. kolejne przyrosty produktywności były coraz mniejsze. Na przykład w 1923 r. parę butów produkowano przez 1,1 roboczogodziny, a w 1936 r. przez 0,9. Kiedy tempo wzrostu produktywności zaczęło maleć, ale nie słabł nacisk robotników na podwyżki płac, produkcję przeniesiono do uboższych krajów. Tylko że przenoszenie produkcji w takim momencie, gdy prawie wszystkie korzyści z jej wzrostu pozostają w bogatym kraju, sprawia, że biedny kraj nie może już istotnie podnieść poziomu życia w ten sposób (zresztą tylko dlatego bogaty mu tę produkcję oddaje). Najczęściej korzyści z innowacji są wówczas oddawane konsumentom w postaci niższych cen (i dlatego możemy kupić chińskie tenisówki za 20 zł ).

Istota bogactwa polega właśnie na wyszukiwaniu technologii, które pozwalają na takie „eksplozje produktywności". Takim przemysłem w latach 70. był przemysł motoryzacyjny, a w ostatnich latach produkcja telefonów komórkowych. Rozumieli to Finowie, którzy przez 17 lat dopłacali do powstałego w 1960 r. elektronicznego działu Nokii (firma wcześniej zajmowała się głównie produkcją papieru), zanim stała się ona największym na świecie producentem telefonów komórkowych. Dziś mimo kłopotów ciągle jest druga na świecie – po Samsungu – i ma ok. 30 mld euro przychodu rocznie, co stanowi 20 proc. PKB Finlandii (co ciekawe, w niektórych latach w dekadzie 1997–2007 sama Nokia płaciła nawet 23 proc. wszystkich przychodów podatkowych od korporacji w Finlandii).

To nie przypadek, że biedne kraje, które dogoniły bogate, często mają podobne do Nokii czebole (by wspomnieć tu tylko Samsunga czy Hundaia z Korei Południowej). Działy gospodarki z „eksplozją produktywności" zwykle mają duże bariery wejścia (dzięki nim jest relatywnie mała konkurencja, co wydłuża okres, zanim wzrost produktywności w postaci niższych cen przekaże się konsumentom), a czebolowa struktura pozwala na subsydiowanie nierentownej działalności, póki nie zacznie ona przynosić zysków, tak jak to było w wypadku Nokii. Oczywiście zamożne państwa bronią się przed tym, by biedniejsze kraje wchodziły na rynki produktów z „eksplozją produktywności" (bo to zmniejsza ich zyski) – i stąd nacisk na zwiększanie ochrony patentowej (jeszcze w XIX w. przeciętnie trwała ona 13 lat, obecnie trwa 19 lat, a Amerykanie lobbują, by wydłużyć ją do 20 lat). I dlatego Chińczycy regularnie naruszają zachodnie patenty, a tamtejsi politycy tylko pozorują, że z tym walczą.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE