Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Anna Molgo jest zafascynowana historia palacu w Rozalinie. Remont zabytku trwal dwa lata, ale efekt przeszedl wszelkie oczekiwania

Zabytki pracujące

Karolina Kowalska, Marta Mardosz

Zamki, dworki i pałace sprzedają się świetnie. Odrestaurowane goszczą wesela, chrzciny i konferencje. I w końcu zaczynają na siebie zarabiać

Najpierw trzeba wynieść gruz, zeskrobać mech, czasem zatruć szerszenie i wypędzić żmije. Potem zaczyna się wydeptywanie ścieżek do biura konserwatora zabytków. Wskrzeszenie pałacu zajmuje lata i pochłania miliony, ale efekt końcowy zapiera dech w piersiach.

W Polsce do sprzedania jest dziś kilka tysięcy zabytkowych dworków, pałaców i zamków. Najwięcej na Mazowszu, Dolnym Śląsku i w Małopolsce. Najtańsze chodzą już po 150 tys., najdroższe przekraczają możliwości niektórych milionerów. Do tego trzeba doliczyć remont, w przypadku kompletnej ruiny naprawdę kosztowny. – Jeśli robi się go prywatnie, koszty wahają się między 1,2 a 3 tys. zł za metr – mówi Adam Urbuś, właściciel Agencji Nieruchomości Historycznych Be Happy ze Śląska, która w ofercie ma ok. 5 tys. pałaców, zamków i dworków. – Nad pracami stale czuwa konserwator zabytków, a wszelkie prace trzeba dostosować do wymogów epoki, dotyczy to także materiałów. Jeśli ktoś chce mieć pałac sprzed stuleci, to musi się dostosować do stylu, który funkcjonował 200–300 lat temu. Najdroższe są XVII i XVIII wiek, kiedy obowiązywał bogaty wystrój, duża ilość sztukaterii, boazerie i malowidła. To bardzo podnosi cenę – tłumaczy Adam Urbuś.

Żmije w głuszy

Właściciele pracujących zabytków nie chcą mówić o pieniądzach. Anna Molgo, właścicielka pałacu w Rozalinie, chętniej opowiada o historii tego miejsca i pierwszym zachwycie. Jej serce roztopiły sarny przebiegające przez 24-hektarowy park. Nie spodziewała się takiej głuszy 30 km od Warszawy. Pałacyk z 1847 r. z 24 hektarami parku kupiła wraz z mężem w 2003 r. od profesora uniwersyteckiego, który odziedziczył Rozalin po matce. Krystyna Krysowska o odzyskanie rodzinnego majątku walczyła całe życie. W 1993 r., nie mogąc się doczekać wyroku sądu, weszła na teren z ochroniarzami i przejęła go siłą. Ale rozalińskimi przestrzeniami nie cieszyła się długo. Umarła ledwie rok po wyroku, a jej syn postanowił sprzedaż niszczejący zabytek z drzewostanem z kilkoma pomnikami przyrody. Anna Molgo, która walkę Krystyny Krysowskiej śledziła w mediach, była zafascynowana historią tego miejsca. – Do lat 40. ubiegłego wieku funkcjonowało jako Stara Wioska. Nazwę zmieniła Aleksandra Franciszka Teofila z Lubomirskich Rzewuska, która na cześć swojej matki przyjęła na bierzmowaniu imię Rozalia, a świeżo nabyty majątek nazwała Rozalinem. Miejscowi szepczą, że duch Rozalii Lubomirskiej, straconej w 1794 r. w Paryżu podczas rewolucji francuskiej, nocami przechadza się po posiadłości. Jej córka projekt neorenesansowego pałacyku zleciła słynnemu warszawskiemu architektowi Henrykowi Marconiemu. Od kiedy

w 1864 r. Rozalia Rzewuska sprzedała posiadłość, Rozalin często zmieniał właścicieli. Kolejni arystokraci wprowadzali własne ulepszenia. Do dzisiaj z pierwotnego wystroju zachował się m.in. hol ze ścianami rozczłonkowanymi pilastrami toskańskimi. Ostatnią właścicielkę, Bronisławę Stankiewiczową, w 1949 r. władza wywłaszczyła, mimo że niewielkie włości nie podpadały pod ustawę parcelacyjną. Rozalin jako zabytek dostał się organizacjom młodzieżowym. Mieścił się tu Uniwersytet Ludowy, w ramach którego Federacja Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej edukowała okolicznych mieszkańców. Na terenie parku, między pięcioma stawami, postawiono pawilony dla słuchaczy. W tak zmienionym Rozalinie Krzysztof Zanussi nakręcił jeden z najważniejszych filmów kina moralnego niepokoju – „Barwy ochronne". Kiedy Krystyna Krysowska podjęła walkę o odzyskanie majątku, pałac niszczał w najlepsze. Uratował go Narodowy Bank Polski, który przez pewien czas organizował tu konferencje – to dzięki niemu wyremontowano dach. Kiedy w połowie pierwszej dekady XXI w. Anna Molgo zaczęła generalny remont, doceniła zarządców z NBP. – Gdyby nie oni, prawdopodobnie nie byłoby czego odbudowywać – mówi.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez