Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Mlodzi zolnierze Wehrmachtu pozuja ze zwlokami jugoslowianskich cywilow

Pacyfista w służbie Hitlera

Leszek Pietrzak

Otto Schimek, żołnierz Wehrmachtu, który nie chciał strzelać do cywilów, stał się patronem polskich pacyfistów

Otto Schimek został rozstrzelany wczesnym rankiem 14 listopada 1944 r. w Machowej. Kilka godzin po egzekucji mieszkańcy znaleźli jego zwłoki w przydrożnym rowie. Pochowali go na miejscowym cmentarzu, tuż obok świeżych mogił pomordowanych Polaków.

Milczenie historii

Rodzina Schimka nie została poinformowana o wyroku. Długo nie wiedziała, że Otto nie żyje. Dopiero w końcu grudnia 1944 r., tuż przed świętami Bożego Narodzenia, Maria Schimek wysłała do komendy wojskowej w Wiedniu swoją córkę Elfrydę. Oficer, który przyjął Elfrydę, wyciągnął z szafy dokument i ze stoickim spokojem przeczytał: „Otto Schimek został stracony za tchórzostwo wobec wroga". W oczach Elfrydy pojawiły się łzy. Rodzina Schimka nie wiedziała, gdzie został on pochowany. Dopiero gdy wojna dobiegała końca, byli żołnierze Wehrmachtu zaczęli wracać do swoich domów. Jeden z nich odwiedził Marię Schimek i opowiedział jej o losach jej syna. Narysował nawet prowizoryczną mapę Polski z niewielką Machową, gdzie na cmentarzu pochowany został Otto Schimek. Jednak autor tych informacji nigdy się już nie pojawił w domu Marii Schimek. Nadal nie było urzędowych informacji o miejscu pochówku jej syna. Przez kolejne lata jego grobu szukał nawet Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Gdy w 1965 r. Maria Schimek umierała, wymogła na Elfrydzie, by nie zaniechała poszukiwań. Zależało jej na tym, by syn został pochowany w poświęconej ziemi. Elfryda wybrała się do Polski. Nie znała języka i nie potrafiła przeczytać nawet nazwy miejscowości. Miała tylko zapisane na niewielkiej kartce informacje, które przekazała jej przed śmiercią matka. W 1970 r. w końcu dotarła do Machowej i dzięki pomocy miejscowych odnalazła grób brata. Planowała zabrać jego szczątki i pochować je w rodzinnym Wiedniu. Zaskoczyło ją, że na grobie brata były świeże kwiaty i zapalone znicze. Przeniesienie prochów Schimka nie było takie proste i Elfryda odstąpiła od tego pomysłu. Wiedziała już, że dla mieszkańców Machowej jest wojennym bohaterem, który dokonał rzeczy wielkiej, że oni doceniają jego ofiarę. Właśnie wtedy historia Schimka trafiła do jego rodzinnej Austrii. Zainteresował się nią nawet arcybiskup Wiednia kardynał Franz König. Podczas swojej wizyty w Polsce na początku września 1970 r. kardynał König postanowił odwiedzić Machową. Odprawiono tam wspólną mszę, podczas której ordynariusz tarnowski bp Jerzy Ablewicz mówił o Schimku jako o symbolu ludzkiego sumienia. Od tej pory historia pacyfisty z Wehrmachtu, który nie chciał strzelać do Polaków, stała się znana jeszcze bardziej.

Idol pacyfistów

Ale dopiero w latach 80. przyszedł czas dla historii Ottona Schimka. Trauma stanu wojennego zaowocowała postawami nieposłuszeństwa wobec PRL-owskiego państwa. Coraz częściej odmawiano odbycia służby wojskowej, co było wówczas ustawowym obowiązkiem Polaków. Coraz więcej młodych uważało, że podporządkowane dowództwu Układu Warszawskiego Ludowe Wojsko Polskie nie służy prawdziwym interesom kraju. Książeczki wojskowe odsyłali komisjom poborowym lub publicznie je palili. Obywatelskie nieposłuszeństwo przejawiali też wcielani do wojska wbrew przekonaniom, np. odmawiając złożenia przysięgi wojskowej. Głośnym echem odbiła się sprawa szczecińskiego działacza NZS Marka Adamkiewicza, skazanego i uwięzionego w grudniu 1984 r. w Stargardzie Szczecińskim. W 1985 r. powstał Ruch Wolność i Pokój (WiP) – pacyfistyczna organizacja, która w drugiej połowie lat 80. przeprowadziła wiele akcji propagandowych i protestacyjnych. W ramach seminarium WiP „Pokój międzynarodowy a porozumienia helsińskie" w 1987 r. uczestnicy odwiedzili grób Schimka w Machowej. Od tej pory Otto stał się postacią symboliczną dla działaczy WiP w ich walce z komunistycznym systemem i jego władzami. Ale Schimek był idolem nie tylko dla pacyfistów z WiP, lecz także dla całej opozycji. Mówili o nim w Polsce także ludzie Kościoła. W kazaniu na Jasnej Górze we wrześniu 1982 r. znany antykomunista biskup Ignacy Tokarczuk opowiadał 300 tys. wiernych o Schimku jako o bohaterze ofiarującym życie za innych. „Tygodnik Powszechny" i prasa podziemna traktowały Schimka jak bohatera porównywalnego do ojca Kolbego.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość