Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Z prawej się szczerzy garstka młodzieży

Paweł Zarzeczny

W Polsce A.D. 2013 obowiązuje prawo odwrotności. Jak władza coś zapowiada, oznacza to, że stanie się dokładnie na odwrót

Od mieszania łyżeczką herbata nie stanie się słodsza – tak powtarzał raz na kilka felietonów Kisiel przez lat kilkadziesiąt, ale prawda ta nie całkiem dotarła do narodu. Ostatni dowód – układanki wyborcze. Np. Gowin myśli, że będzie lepszy od Tuska – a to w czym, przepraszam? Obaj, drodzy Panowie, nadajecie się, jak polscy piłkarze – do pchania karuzeli.

Obserwowałem uważnie entrée Gowina na scenę. Tak, jestem jego kibicem, zwolennikiem, mam nadzieję, że odtworzy PO–PiS i zgodę Polaków, tych przywiązanych do wartości, a nie tylko do monety, ale w pewnym momencie zadrżałem... Otóż Jarosław II otoczył się wianuszkiem młodych. Z prawej strony Gowina stał roześmiany młodzian, który przypominał mi Jana Jurewicza, aktora, który ze względu na dość niewyszukany wyraz twarzy zazwyczaj grał nierozgarniętych aktywistów, takich z SP, ZSP, gotowych na zawojowanie miasta z każdej słusznej pozycji i linii. I zaraz przypomniała mi się przeróbka „Lokomotywy" Juliana Tuwima z Festiwalu Piosenki Prawdziwej, rok 1981. W brawurowym wykonaniu młodego wówczas Daniela Olbrychskiego:

„Stoi na stacji, egzekutywa. Ciężka, ogromna, i pot z niej spływa. Jest Albin Siwak.

(a dalej)

Z prawej się szczerzy garstka młodzieży. Młodzież też przyszła, bo też należy!".

Gowin zapewne nie zdaje sobie sprawy, że jak młody garnie się do ruchu partyjnego, to mniej garnie się do nauki i pracy. To kandydat do siedzenia za biurkiem, brania diet i mówienia o niczym.

Moim zdaniem jedyny cwany polityk to Miller, dobrze wyszkolony w sowieckich czasach. Z tymi swoimi kilkunastoma procentami będzie wciąż stanowił o przyszłej polskiej polityce. To znaczy sam sobie wykombinuje, do kogo się dołączyć, kogo zaszantażować wahaniem, takie tam stare numery. Bez niego ani Tusk, ani Gowin, ani Kaczyński władzy nie zdobędą.

Mieszanie łyżeczką w szklance, w zasadzie pustej – nie dajcie się na to nabierać. Zwłaszcza na odrodzenie PO. Owszem, może być lekki lifting, tak jak kiedyś młody jeszcze Tusk podmienił towarzystwo Mazowieckiego i Geremka, ale gospodarczo nic nie drgnie. Chyba że tryśnie gdzieś nafta, ale na to specjalnie bym nie liczył, zresztą gdzieś ostatnio zniknęły łupki i kasa z emerytur. Jedyne, co przybyło, to woda w Wiśle.

Latem ma trwać odbudowywanie Platformy, partii ludzi bezideowych. Nadzieja, że odnajdą idee, jest żałosna, i tyle. Oni nie po to się zapisywali, żeby ideami żyć, ale by dopchać się do władzy, dać ją rodzinie, dzieciom, przyjaciółkom. Z tego się nie rezygnuje, dlatego Gowin szans nie ma. Chyba że zapisze nagle do partii milion bezrobotnych i ich porwie, jak kiedyś Lepper zabiedzonych rolników. Notabene – szkoda, że Jurewicz nigdy nie zagrał Leppera, łudzące podobieństwo.

Jak Platforma coś zapowiada, pamiętajcie, że stanie się dokładnie na odwrót. Ja to nazywam prawem odwrotności. To znaczy jak ma nie być truskawek i mają być drogie, to będzie dużo i tanio. Jak tunel w Warszawie otwierają, to znaczy, że zamykają. Jak bezrobocie spada, to wzrośnie. Ułatwicie sobie życie, tłumacząc każdą partyjną, profesorską, dziennikarską opinię na odwrót. Kiedy mówią, że Gowin na premiera, znaczy, że na zsyłkę do Wiplera. Kiedyś Lejzorek Rojtszwaniec tak pocieszał: „Zwalniają, znaczy będą przyjmować!".

W Polsce roku 2013 obowiązuje jednak prawo odwrotności: „Przyjmują, znaczy będą zwalniać". Przerabiają to ostatnio w fabryce aut w Tychach.

I to jest jedyny konkret. Reszta niewarta gadania.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez