Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Bankructwo karetek i śmieciarek?

Joanna Demcio

Firmom produkującym pojazdy specjalizowane grozi bankructwo. Od 22 czerwca obowiązują nowe przepisy dotyczące zasad dopuszczania ich do ruchu.

Do tej pory badania pojazdów specjalizowanych robiono w okręgowych stacjach kontroli pojazdów. Teraz Ministerstwo Transportu wyznaczyło do tego celu jednostki uprawnione. Problem polega na tym, że wciąż nie wiadomo, czym są owe jednostki. – Obecnie nie można przeprowadzać żadnych badań w Polsce. Ministerstwo Transportu poinformowało nas, że ewentualnie pojazdy mogą przechodzić kontrole za granicą – mówi w rozmowie z „Uważam Rze" Antoni Dąbrowski, prezes Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych i Pojazdów – Zmiany te są wprowadzane na podstawie dyrektywy unijnej, która weszła w życie jeszcze w 2007 r. Tyle lat, a wciąż nie przygotowano nawet gruntu do tego, by wprowadzić takie zmiany. Złożyliśmy skargę do premiera i ministra gospodarki o działanie na szkodę polskich przedsiębiorców – dodaje Dąbrowski.

Ewentualnie taką kontrolą może się zająć Instytut Transportu Samochodowego. Jest to jedna z dwóch jednostek, która posiada takie uprawnienia. Problem polega na tym, że badania pojazdów specjalizowanych będą znacznie droższe, koszty mogą sięgać nawet kilku tysięcy. Mało tego, każda firma produkcyjna będzie musiała transportować swoje pojazdy do Warszawy niezależnie od miejsca produkcji. Do tej pory badania techniczne kosztowały od 200 do 300 zł, a procedura kontrolna trwała jeden dzień, bo takich stacji kontroli w regionie było kilkanaście. – Czekamy na oficjalną decyzję ministerstwa wyszczególniającą jednostki, które będą mogły przeprowadzać badania kontrolne, z tego, co wiem, mamy się na niej znaleźć – mówi Mikołaj Krupiński, rzecznik ITS. – Na razie jednak działamy na podstawie rozporządzenia z 2005 r., na podstawie którego możemy również prowadzić takie kontrole. Dlatego nie odmawiamy nikomu, kto się do nas zgłasza. Cena co prawda jest kilkakrotnie wyższa, ale i tak w ciągu dnia otrzymujemy kilkadziesiąt telefonów dziennie od klientów w tej sprawie – dodaje Krupiński.

Rzecznik Ministerstwa Transportu uspokaja jednak, że sytuacja jest przejściowa i wkrótce powinny pojawić się pierwsze stacje badawcze. „Aktualnie trwa procedura weryfikacji pod kątem spełnienia przez nie odpowiednich wymagań. Po wyznaczeniu jednostek uprawnionych minister TBiGM, zgodnie z art. 70 za ust. 9 prawa o ruchu drogowym, ogłosi w drodze obwieszczenia wykaz jednostek, które uzyskały tego typu uprawnienie" – czytamy w przesłanym nam e-mailu od rzecznika ministerstwa Mikołaja Karpińskiego.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE