Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Byly prezydent Aleksander Kwasniewski podczas obchodow 70. rocznicy zbrodni w Jedwabnem

Dlaczego Niemcy powinni przeprosić za Jedwabne

Janusz Korwin-Mikke

10 lipca 2006 r. to nie Aleksander Kwaśniewski powinien przepraszać za zbrodnię w Jedwabnem, ale ówczesny prezydent Republiki Federalnej Niemiec Johannes Rau

W sporze o Jedwabne zabierają głos archeolodzy, historycy, arytmetycy (od liczenia pomordowanych), wreszcie moraliści. Zdumiewa mnie, że przez cały ten czas nikt nie poruszył na tych łamach strony prawno-politycznej. Postaram się to więc uczynić. Przepraszam za pewną oschłość wywodów.

Najpierw problem. 10 lipca 1941 r. część mieszkańców miasta Jedwabne plus część mieszkańców sąsiednich miejscowości (przybyłych w tym celu) przy obecności kilkunasto- czy kilkudzięsiecioosobowej grupy umundurowanych lub nie funkcjonariuszy nowego okupanta miasta dokonała bestialskiego mordu na żydowskich mieszkańcach Jedwabnego. Nie ulega kwestii, że w Jedwabnem popełniona została zbrodnia. Nie podlega też dyskusji, że brali w niej udział Polacy i Niemcy. Z tej okazji Żydzi domagają się od Polaków przeprosin.

I rzeczywiście: 10 lipca 2006 r. Aleksander Kwaśniewski stanął przed kamerami i solennie przeprosił. Powstaje podstawowe pytanie: jako kto, kogo i w czyim imieniu? Dziwne, ale wszyscy polemiści pomijają te kwestie – a ich właśnie dotyczą niniejsze, bardzo precyzyjne rozważania.

Ogromna większość tekstów mówi ogólnikowo o „zbrodni Polaków", czasem „zbrodni Niemców" lub „zbrodni nazistów" popełnionej na Żydach. Jednak nie są to kategorie polityczno-prawne, lecz mętne dywagacje humanistów. Niektórzy (bo przecież nie wszyscy!) Żydzi domagali się przeprosin od Polaków. Tymczasem jest oczywiste, że Aleksander Kwaśniewski był prezydentem III Rzeczypospolitej Polskiej – a nie prezydentem Polaków – i nie miał absolutnie żadnego prawa przemawiać w imieniu Polaków, z których spora część nie była przecież i nie jest obywatelami III RP!!! Kto twierdzi inaczej, jest nacjonalistą. Ponieważ nie istnieje żadna osoba reprezentująca „wszystkich Polaków", przeto nikt taki przeprosić „w imieniu Polaków" nie mógł. Nawet gdyby „wszyscy Polacy" byli za coś odpowiedzialni.

Przeprosiny za Dzierżyńskiego

Jest też pytanie: kogo? Dlaczego jakiś przedstawiciel Polaków miałby przepraszać naród żydowski za mord w Jedwabnem? Nie musimy przecież przepraszać narodu rosyjskiego za działalność Feliksa E. Dzierżyńskiego w Czeka? Dzierżyński osobiście odpowiada za zamordowanie setek tysięcy Rosjan (oraz znacznie większej liczby Żydów niż liczba zamordowanych w Jedwabnem!). Czy dlatego (przepraszam za złośliwość) nie mamy przepraszać za F. E. D., że Kwaśniewski zaakceptował argumentację niektórych rabinów, że gdy Żyd porzuci wiarę i zapisze się do socjalistów, to już nie jest Żydem i Żydzi za niego nie ponoszą odpowiedzialności, więc – per analogiam – jeśli Polak porzuci katolicyzm i zapisze się do socjalistów, to już naród polski za jego czyny nie odpowiada?

Wyobraźmy sobie sytuację, w której Bronisław Komorowski wydaje dekret: „Każda osoba narodowości polskiej ma zapłacić 2 zł na ufundowanie pomnika pomordowanych w Jedwabnem" (lub: „... ma dziś pójść na dowolny cmentarz i w duchu rozmyślać o sprawach ostatecznych"). Rzecz jasna takie rozporządzenie – nawet gdyby taki projekt podjął i uchwalił parlament III RP – byłoby bezprawne; prawnicy i publicyści nie zostawiliby na nieszczęsnym Prezydencie suchej nitki – i jeszcze poleciałyby oskarżenia o szerzenie nacjonalizmu (zamiast kryterium obywatelstwa przyjętoby przecież kryterium narodowości!).

Ustalmy więc jasno: prezydenci (i w ogóle: reprezentanci) państw są umocowani do działania w imieniu tych, którzy ich wybierali – a więc swoich obywateli, a nie swoich pobratymców.

Tyczy się to i innych grup (bo narodowość nie jest niczym szczególnie wyróżnionym). Gdyby na przykład szef Światowego Związku Wegetarian dostrzegł nagle, że jaroszem był również Adolf Hitler, i wydał solenne oświadczenie, przepraszając „w imieniu wszystkich jaroszów na świecie" za morderstwa dokonane przez wegetarianina Hitlera, to natychmiast wytknięto by mu, że może przemawiać wyłącznie w imieniu członków swojego stowarzyszenia. To chyba jest oczywiste – jedynie natężenie emocji związanych z Jedwabnem powoduje, że i Polacy, i Żydzi nie dostrzegają prawnej śmieszności tej sytuacji.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez