Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Prokurator dmucha balon

Marcin Hałaś

Tusk, Sienkiewicz i Seremet powinni dziś ogłosić: nie będzie w Polsce dobrze, dopóki nie aresztuje się 100 tysięcy faszystów

Do tej pory dmuchaniem balonów zajmowali się tylko politycy partii rządzącej. Niestety, teraz do takich gier i zabaw dołączył prokurator generalny.

Ileż to już kampanii „dzielnego szeryfa" rozpoczynał Donald Tusk i ile medialnych balonów na te okazje nadmuchał. Wszyscy pamiętamy – kastracja pedofilów, walka z dopalaczami, z kibolami. Teraz pojawił się wróg być może najgroźniejszy: rasizm i faszyzm. Gdybyż jeszcze skończyło się na pohukiwaniu Tuska i równie groźnym wtórowaniu ministra spraw wewnętrznych. Tak a propos – pierwsze miesiące urzędowania Bartłomieja Sienkiewicza dowodzą, że jeżeli pradziadek pisał narodowe epopeje, to wnuk ma szansę przejść do historii co najwyżej jako współautor fars. Jednak do obu panów dołączył prokurator generalny Andrzej Seremet, który zapowiedział, że w każdej prokuraturze okręgowej zostanie wyznaczony specjalny prokurator, a może nawet dwóch prokuratorów specjalizujących się w ściganiu przestępstw rasistowskich. Niczym komisarze ludowi – będą znani wszem z imienia i nazwiska oraz dostępni przez 24 godziny na dobę.

Ile naprawdę w Polsce popełniono w ostatnich latach przestępstw z nienawiści rasowej? Takich prawdziwych, a nie tylko zrodzonych w wyobraźni dziennikarzy „Gazety Wyborczej" lub w ich wyobraźni powiększonych według know-how Stefka Burczymuchy, który w polnej myszce widział smoka i potwora. Premier, a nawet jego minister mogą tkać swoją narrację według politycznego zapotrzebowania i widzimisię. Ale jeżeli włącza się w to prokurator generalny i zapowiada konkretne ruchy kadrowe, to zaczyna się robić mniej ciekawie. Jakoś nie słyszałem, żeby Seremet chciał w każdej prokuraturze okręgowej ustanowić dostępnych non stop prokuratorów zajmujących się na przykład tylko przestępstwami korupcyjnymi wśród urzędników.

W jednym ze swoich najsłynniejszych kabaretowych monologów Jan Pietrzak przypominał słowa przedwojennego facecjonisty Franca Fiszera: „Nie będzie w Polsce dobrze, dopóki się nie rozstrzela 100 tysięcy łajdaków. A jeżeli tylu się nie znajdzie? Nie szkodzi, to się dobierze z uczciwych". Na podobnej zasadzie tercet Tusk – Sienkiewicz – Seremet powinien dziś ogłosić: „Nie będzie w Polsce dobrze, dopóki się nie aresztuje 100 tysięcy faszystów. A jeżeli tylu się nie znajdzie? Nie szkodzi, wymyślą ich i wskażą redaktorzy „Gazety Wyborczej".

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?