Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Rafal Otoka-Frackiewicz

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Nasz swojski Unabomber, zwany też Brunonem K., okazuje się nie lada bestią. Tak, to ten sam, którego gang składał się z tajniaków ABW. Do knucia, spisku, planów wysadzenia parlamentu oraz zaciukania Moniki Olejnik i udanego morderstwa teściowej prokuratura dołożyła mu nowe zarzuty.

Są to handel bronią i... założenie alternatywnej do ABW grupy przestępczej. Przypominam, że wszystko to robił pod stałą obserwacją służb specjalnych i był tak przebiegły, że te wpadły na nowy trop dopiero po umieszczeniu Brunona w szpitalu psychiatrycznym. Pozostaje czekać, aż się okaże, że poczciwy profesor rolnictwa stał też za dziurą budżetową i jest szefem skinów z Białegostoku.

A propos Białegostoku. Kilka dni temu widziałem się z jednym z głównych gardłujących w sprawie ekspansji faszyzmu na Podlasiu. Chłop zrobił się jakiś mrukliwy i bardzo niechętnie wypowiadał się na rzeczony temat. W końcu przyparty do muru stwierdził, żeby pogrzebać w kontaktach biznesowych prezydenta miasta i przywódcy miejscowych skinów. Ponoć zazębiają się w przedziwny sposób, a podpalenia mieszkań imigrantów nie są już tak oczywiste, jak przedstawia to minister Sienkiewicz.

Skoro przy służbach specjalnych jesteśmy, mała ciekawostka. Agencja Wywiadu kupiła w otwartym przetargu sporą ilość amunicji 0,22 cala. Niby nic, bo kto ma kupować amunicję, jeśli nie tajniacy. Kłopot w tym, że ów kaliber stosowany jest głównie przez sportowców. Marginalnym jego zastosowaniem są egzekucje. Kula tego typu ma bowiem dziwną właściwość. Z łatwością wchodzi w czaszkę, ale przebić jej nie potrafi, więc rykoszetuje i wykańcza skazanego na amen. Pozostaje czekać, żeby się wyjaśniło, czy zakup czyniono z myślą o rekonstrukcji rządu, czy też po rozwiązaniu agencji przez PiS chłopaki chcą wystartować na olimpiadzie.

Strach jednak pomyśleć, co będzie, jeśli amunicja ta trafi w ręce posła Stanisława Pięty z PiS. Jak poinformował na Twitterze: „Kto nie popiera PiS, ten zdrajca, kretyn albo niedostatecznie poinformowany". I dodał: „Nie będziemy się z nimi cackać". Zważywszy, że kilka miesięcy temu obwieścił na Facebooku, iż zacnym pomysłem jest ukatrupienie redaktorów „Uważam Rze", sprawa staje się na tyle poważna, że kupiłem spory zapas popcornu i czekam na pisowskie CzeKa.

Na razie jednak śpię spokojnie. Do wyborów dwa lata. Nie znaczy to jednak, że Jarosław Kaczyński zasypuje gruszki w popiele. Na wieść o tym, że Ziobro i jego kanapa zaczynają się obwąchiwać z gimbusami Wiplera, postanowił działać. Złożył ziobrystom propozycję powrotu do PiS. Ci mają teraz nie lada zgryz. Z jednej strony pewne posadki w Sejmie, z drugiej – wirtualne sondaże Republikanów. Zaprawdę trudno zgadnąć, co wybiorą.

Kończąc wątek tajnych służb, należy odnotować ich niewątpliwy sukces. W Kielcach po paru dniach pościgu pojmano dwóch nastolatków, którzy na miejscowej tablicy reklamowej wyświetlili napis: „Tusk dziwka Putina". Mając w pamięci kompletnie zignorowane przez organy wypowiedzi Zbigniewa Hołdysa, który stwierdził swego czasu, że Jarosław Kaczyński to „ponury ch...", nie chodzi raczej o zniesławienie. Stawiam na paragraf mówiący o ujawnieniu tajemnicy państwowej.

Wróćmy jednak do poważniejszych tematów. Jacek Niezierski, szef Najwyższej Izby Kontroli, stwierdził z ubolewaniem: „Rocznie wysyłamy około 100 zawiadomień do prokuratury. Tylko kilka procent znajduje odzew w aktach oskarżenia". Panie Jacku, niech się pan nie rozkleja, tylko przeniesie do skarbówki, tam urzędnicy usłyszeli, że karami ma się kończyć 70 proc. kontroli. Niezależnie od tego, czy coś w ich trakcie wykryto. Stresów będzie miał pan mniej, a satysfakcję z pracy gwarantowaną. Przepisami.

Robotę urzędnikom skarbówki zapewni w najbliższym czasie nasz jaśnie panujący rząd. Ten się zadumał, gdy odkrył, że nie zgadza mu się kasa i w budżecie brakuje 24 mld zł. Każde dziecko w Polsce wiedziało, że przyjęty na ten sezon budżet jest jakimś ponurym żartem, ale Donald Tusk wraz ze swym giermkiem Wincentym jakoś świetnie się przy nim bawili. Olśniło ich dzień po tym, jak Trybunał Konstytucyjny oznajmił, że rząd może podwyższać podatki w dowolnym momencie roku podatkowego. Przypadek? Nie sadzę, a każdemu, kto uwierzył Tuskowi, że dziura budżetowa nie będzie zalewana krwawicą podatników, szczerze współczuję uszkodzonego mózgu.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej