Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Kolejki po śmierć

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Z Leszkiem Millerem, byłym premierem, przewodniczącym SLD rozmawia Rafał Otoka-Frąckiewicz

Polska zbankrutowała?

Nie. To za daleko idąca teza, ale na pewno sytuacja coraz bardziej przypomina tę z 2001 r. Dziura Bauca została zastąpiona przez dziurę Rostowskiego.

Rząd twierdzi, że na jej zasypanie nie będzie brał pieniędzy z podatków. Więc skąd?


Jedyna szansa to zmiana strategii gospodarczej i próba pobudzenia wzrostu gospodarczego. Gdyby udało się ożywić wzrost, proporcje PKB do długu publicznego będą mniejsze.

Czeka nas kolejna podwyżka podatków?


Podwyższenie podatków to taki standardowy pomysł. Zależy oczywiście, co miałoby być podwyższone. Gdyby VAT wzrósł choćby o jeden punkt procentowy, byłoby to źródło pozyskiwania dochodów. Ale z drugiej strony uderzy to najbardziej w grupy najmniej uposażone.

Wpływy z VAT już spadły po ostatniej podwyżce. Krzywa Laffera nie bierze jeńców.


Można pomyśleć z powrotem o wprowadzeniu trzeciej stawki podatkowej. Kiedyś było to 40 proc. Ale to nie będą jakieś duże wpływy. Są dwie możliwości: z jednej strony cięcia, z drugiej działania prowzrostowe. Ja odnoszę wrażenie, że najsłabiej jest w tym drugim obszarze.

Gdy pan był w podobnej sytuacji, obniżył pan podatki.

Obniżyłem CIT, i to bardzo wyraźnie, bo z 27 do 19 proc., chociaż trzymano mnie za rękę i tłumaczono, że tylko pogorszymy sytuację. Ale już w pierwszym roku funkcjonowania nowych stawek, wpływy z CIT wzrosły o 3 mld. Po prostu część przedsiębiorców przestała oszukiwać. Jeśli rząd szuka niekonwencjonalnych posunięć, to niech odrzuci myśl o podwyższeniu podatków, bo to jest myślenie skostniałe i banalne. Niech raczej szuka pomysłów, jak podatki obniżyć.

Brzmi pan jak liberał.


(śmiech) To jest rynek. Tutaj zaklęcia nie działają. Tutaj działają twarde prawa rynku.

Zmieńmy temat. Po co nam Ukraina?

Na Ukrainę zawsze będziemy patrzyli z wielką uwagą. Natomiast jeśli pan zmierza do tego, czy myśli Giedroycia są nadal aktualne, że bez niepodległej Ukrainy nie ma niepodległej Polski, to myślę, że jest to niepotrzebny stereotyp, bo dzisiaj niepodległość Polski zależy od czegoś zupełnie  innego. I tak jak się mówi, że Polską rządzą dwie trumny: trumna Dmowskiego i trumna Piłsudskiego, to w sprawach stosunków z Ukrainą nie powinna rządzić trumna Giedroycia.

Jak to jest, że im bardziej ściskamy z miłością naszych sąsiadów, tym bardziej nas nie lubią?

Nikt nie lubi poszturchiwania, nadymania, natrętnego pouczania. Zdaje się, że tak jak my mówimy, że Ukraina jest naszym strategicznym partnerem, to w żadnych oficjalnych dokumentach ukraińskich nie ma sformułowania, że strategicznym partnerem Ukrainy jest Polska. Możemy co najwyżej oddziaływać na Ukrainę naszym przykładem. Ale w żadnym wypadku nie powinniśmy występować w roli nauczyciela. Ukraina tego nie potrzebuje. Przeciwnie. Będą się bardzo zżymać, jeśli Polska będzie ich tak traktować.

Nie jest paradoksem, że kiedy Ukraina była bardziej prorosyjska, de facto ich polityka była bardziej propolska, niż jest teraz?

Paradoksem jest to, że ukraiński nacjonalizm rozkwitł po pomarańczowej rewolucji. To Juszczenko działał na rzecz rehabilitacji organizacji nacjonalistycznych, Bandery, przywódców UPA, to wtedy stawiano im pomniki, to wtedy Bandera otrzymał tytuł bohatera narodowego. W Polsce się o tym nie mówi, ale nasi ulubieńcy z czasów pomarańczowej rewolucji postawili na ukraiński nacjonalizm.

Jednocześnie zamykając swój rynek dla Polaków.

Oczywiście. I patrząc z tego punktu widzenia, Janukowycz jest o wiele bardziej propolski niż Juszczenko.

Wróćmy do kwestii ukraińskiego nacjonalizmu. On zdaje się przybierać dość mroczne formy.

Jeśli ktoś się odwołuje do tradycji SS-Galizien, próbuje sławić  ukraińskie oddziały, które napisały swoją najczarniejszą kartę w czasie powstania warszawskiego, to co to jest? To jest nazizm. To musi nas niepokoić. Odnoszę wrażenie, że za mało mówimy o tym, co nas boli. Wystąpienie Sikorskiego w trakcie debaty nad uchwałą dotyczącą rzezi wołyńskiej było skandaliczne. Bardziej się przejmował tym, co powiedzą w parlamencie ukraińskim, niż pamięcią zamordowanych Polaków. Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy w Sejmie trwały te namiętne debaty, trybunał w Hadze oskarżył Karadżicia o ludobójstwo. Jeśli w Srebrenicy zamordowano 8 tys. ludzi, mężczyzn i chłopców, kobiet nie, i jest to traktowane jako ludobójstwo, to w takim razie jak należy nazwać to, co stało się na Wołyniu?

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez