Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Zygmunt August umarl na syfilis, ktorym zarazil sie od Barbary Radziwillowny

Tron w cieniu skandalu

Krzysztof Jóźwiak

Mordercy, wiarołomcy, utracjusze i rozpustnicy – także tacy osobnicy nosili w Polsce królewskie korony i książęce diademy. Nawet wybitnym władcom zdarzały się skazy na życiorysie

Wyobraźmy sobie, że przenosimy współczesne tabloidy kilka wieków wstecz. O czym by wtedy pisały? Zapewne dalej o celebrytach, z tym że polityków, aktorów i sportowców zastąpiliby władcy i znani wodzowie. Tematów raczej by nie zabrakło, bo niezliczona rzesza królów i książąt była (podobnie jak dzisiejsi celebryci) ludźmi miernymi. Dręczyły ich choroby, słabości, nałogi, popełniali drobne błędy i horrendalne zbrodnie. Postacie dużego formatu, zdolne zmienić bieg dziejów, trafiały się niezwykle rzadko. I także nie były wolne od wad.

Czas jednak nie tylko leczy rany, lecz także potrafił wygładzić lub zatrzeć występki, jakich dopuszczały się koronowane głowy. „Zwłaszcza w czasach, kiedy traciliśmy niepodległość lub gdy groziła nam jej utrata, ku pokrzepieniu serc przywoływaliśmy naszych dawnych dzielnych władców i ich wielkie czyny. Dla takiej potrzeby w wielu podręcznikach historii poprawiano im wizerunki, ukrywano wszystko, co mogłoby tym postaciom zaszkodzić w należytym, pozytywnym powszechnym odbiorze" – słusznie zauważa Andrzej Zieliński w niedawno opublikowanej nakładem wydanictwa Prószyński i S-ka książce „Skandaliści w koronach". Stąd na bohaterach naszej przeszłości „warstwa brązu" jest nierzadko na tyle gruba, że zakrywa prawdę.

Tropiciele królewskich skandali często popełniają jednak błąd, patrząc na minione wieki przez pryzmat czasów nam współczesnych. A przecież okrutne czyny średniowiecznych władców, które dzisiaj budzą naszą odrazę, nikogo wtedy nie gorszyły. Na dodatek źródła, z których korzystamy, są zwykle bardzo niepełne. Czasem więcej w nich plotek i pomówień niż prawdy. Ułomny jest również nasz aparat poznawczy. W każdej plotce kryje się jednak ziarno prawdy i z pewnością polskie koronowane głowy miały sporo grzechów na sumieniu.

Niebezpieczne związki

Tylko dwóch polskich królów doczekało się w historiografii określenia Wielki. Mowa tu o naszym pierwszym koronowanym władcy, czyli Bolesławie I, bardziej znanym z przydomka Chrobry, i Kazimierzu Wielkim. Ich osiągnięcia na polu budowy silnej scentralizowanej monarchii, sukcesy militarne, dyplomatyczne i gospodarcze są niepodważalne i niewątpliwie uzasadniają chwalebne przydomki. Co innego życie osobiste – obu królom kwestia moralności była raczej obca.

O ile wypędzenie przez Bolesława Chrobrego macochy Ody oraz przyrodnich braci Mieszka i Lamberta, oślepienie przywódców opozycji możnowładczej Przybywoja i Odylena, a potem władcy Czech Bolesława Rudego czy łupieżcze wyprawy i handel niewolnikami wpisywały się w obowiązujące w tamtych czasach standardy postępowania władców, o tyle zhańbienie Przecławy, siostry ruskiego księcia Jarosława Mądrego, wzbudziło wiele nieprzychylnych polskiemu księciu komentarzy na europejskich dworach.

Bolesław wyprawił się na Ruś Kijowską w 1018 r. Szybko pobił siły Jarosława w bitwie nad Bugiem i zajął stolicę. Oprócz celów politycznych i łupieżczych wyprawa miała także aspekt z punktu widzenia Chrobrego osobisty. Rok wcześniej, po śmierci żony Emnildy, ubiegał się o rękę siostry Jarosława Mądrego Przecławy. Posłańcy polskiego władcy zostali odesłani z kwitkiem. Rusini dość obcesowo (choć zgodnie z prawdą) stwierdzili, że Bolesław jest po prostu za stary. Chrobry zapamiętał tę zniewagę i po zdobyciu Kijowa postanowił się zemścić. Przekaz kronikarzy nie jest jednoznaczny, ale najprawdopodobniej Przecława została zgwałcona, a potem uprowadzona do Polski jako książęca nałożnica.

Chrobry otwarcie łamał prawa, które sam ustanowił. Kary za cudzołóstwo w jego państwie były bardzo surowe. Wedle kroniki niemieckiego dziejopisa Thietmara „jeżeli kto spośród tego ludu ośmieli się uwieść cudzą żonę lub uprawiać rozpustę, [...] prowadzi się go na most targowy i przymocowuje doń, wbijając gwóźdź poprzez mosznę z jądrami. Następnie umieszcza się obok ostry nóż i pozostawia mu się trudny wybór: albo tam umrzeć, albo obciąć ową część ciała". Władca był jednak zawsze ponad prawem.

Poprzednia
1 2 3 4 5

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy