Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Oferty uzdrowisk i SPA coraz czesciej kierowane sa do osob po szescdziesiatce

Biznes senioralny

Karolina Kowalska

Polacy po sześćdziesiątce to najwdzięczniejsza grupa klientów – zdyscyplinowana, ze stałym dochodem z emerytury, ciekawa świata. Coraz więcej firm zaczyna to dostrzegać

Mają dobrą pracę, pieniądze i pasje. Na Facebooka wrzucają zdjęcia z wakacji zrobione smartfonem albo nowym aparatem z szerokokątnym obiektywem. Na ścianach wieszają certyfikaty ukończenia kolejnego kursu nurkowego i numery startowe z ostatniego maratonu. 30- i 40-latki? Nie, ich dwa razy starsi rodzice, których nikt przytomny nie nazwie dziś staruszkami i którzy nie do końca odnajdują się w określeniu „senior".

Nomenklatura medyczna jest dla nich bezlitosna. Według podręczników dla lekarzy powyżej 65. roku życia zaczyna się wiek podeszły. Być może niedługo zastąpi je określenie poprawniejsze politycznie, zwłaszcza że w wieku podeszłym albo zbliżonym jest dziś całe pokolenie powojennego wyżu demograficznego – około 5,5 mln Polaków, czyli 13,5 proc. społeczeństwa. To ogromna siła nabywcza, zwłaszcza że w szóstej, siódmej czy ósmej dekadzie życia wiele osób umie już oszczędzać, myśli o przyszłości, a na koncie ma zwykle jakieś oszczędności nie tylko na czarną godzinę, co miesiąc na ich konto wpływają pieniądze z ZUS.

Rynek nie od razu zauważył potencjał nabywczy co dziewiątego Polaka. W początkach XXI w. ofertę komputerów, telefonów komórkowych, a nawet zabiegów SPA kierowano tylko do młodych. Jeśliby wierzyć reklamom, w biznesie pracowali wyłącznie ludzie 30- i 40-letni, tylko oni używali telefonów komórkowych, latali samolotami, robili zdjęcia i pracowali na laptopach. Ich rodzice byli do opiekowania się dziećmi, pielenia ogródków, wywabiania plam i pieczenia ciast, ewentualnie – do reklamy środków na wzdęcia, nadwerężoną wątrobę czy przerost gruczołu krokowego. Nic dziwnego – w agencjach reklamowych, zdominowanych przez 20- i 30-latki o osobach po pięćdziesiątce łatwo się zapomina. Albo uważa, że decyzje konsumenckie podejmują oni pod wpływem dzieci i wnuków.

Operatorzy telefonii komórkowej przekonali się do seniorów po 2010 r., kiedy rynek zdominowały smartfony. Minikomputery zaczęły wypierać tradycyjne, w miarę proste w obsłudze „klawiszowce", całkowicie zniechęcając część starszych użytkowników, a innych, mniej licznych, przyzwyczajając do nowinek. I wtedy, w strachu przed odpływem klientów, szczególnie tych z powojennego wyżu demograficznego, operatorzy wprowadzili do salonów modele dla seniorów – większe, mniej zgrabne, proste w obsłudze. Na początku upychali je dyskretnie u dołu gabloty, żeby dzisiaj dać im w salonie osobne miejsce. Wraz z modelami przyjaznymi dla seniorów w salonach pojawili się sprzedawcy w różnym wieku. 60- czy 70-latek nie musi się już wstydzić przed nowoczesnym, oblatanym w technoświecie 20-latkiem, że nie wie, co to jest klawiatura qwerty (taka jak w komputerze) i nie odróżnia esemesa od ememesa. Kompetentny, doświadczony sprzedawca w zbliżonym wieku łatwiej zrozumie, że klient może nie widzieć małych ikonek albo że ekran dotykowy jest nie dla nich, bo złośliwie sam wysyła wiadomości, narażając ich na koszty. Oprócz sprzedawców w zbliżonym wieku (na razie głównie w dużych miastach) senior znajdzie dziś w salonie ofertę dla swojej grupy wiekowej, z darmowymi minutami do rodziny i znajomych i opłatą do udźwignięcia. Już nie czuje się jak słoń w składzie porcelany albo – lepiej – obiekt muzealny.

Co dziewiąty Polak jest w wieku „podeszłym". Marketingowcy szukają nazwy bardziej poprawnej politycznie

Wiele zmienił kryzys. W czasach, kiedy trudno o etat i źródło stałych dochodów, rynek docenia klienta pewnego. Takiego, który wywiąże się z warunków umowy, nie spóźni się z abonamentem, nauczony wieloletnią dyscypliną prędzej nie zje, niż nie zapłaci raty. Umową bezpieczniej się związać z 60-latkiem niż jego synem czy wnukiem. Nie odejdzie do konkurencji zachęcony najnowszym modelem telefonu. Podobnie myślą operatorzy telewizji kablowej i satelitarnej, którzy ofertę rozszerzoną adresują już nie tylko do rodzin z dziećmi i młodych, ale też emerytów, którzy mają na tego typu rozrywkę najwięcej czasu i nabierają apetytu na nowe odcinki i najnowsze seriale.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO