Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Midasowy dotyk istnieje?

Marta Mardosz

Czy zdarza się wam po przeczytaniu książki siedzieć przez kilka minut, myśląc „To było coś!" i czekając, aż resztki podniesionej adrenaliny opadną? Tak?

Boyd Morrison
Krypta
Sonia Draga

Zatem dokładnie zrozumiecie, jak niesamowita jest ta książka. Śmiało sięgnijcie po „Kryptę", która dostarczy wam dreszczyku emocji.

Każdy wie, że istnienie króla Midasa to tylko mit, ale Morrison sprawia, że zaczynamy sądzić, że istniał naprawdę, a posiadanie magicznego dotyku może dać siłę do władania światem. Używając barwnej mieszanki nauki, mitów, historii, technologii i archeologii, autor wciąga nas w opowiadaną historię i sprawia, że zaczynamy myśleć, co byśmy zrobili, gdybyśmy potrafili przemienić wodę w złoto.

Fabuła powieści jest mocno „zakręcona" – znajdziemy tu: porwania, brudne bomby, wybuchy, włoską mafię, tajny kodeks Archimedesa, mapy skarbów, które potrzebują rozszyfrowania, podziemne tunele, ukryte komnaty, pościgi samochodowe, broń i gadżety, które każdego maniaka technologicznego przyprawiłyby o zawrót głowy.

Każdy, kto lubi czytać o ukrytych skarbach, legendach historycznych i archeologicznych, tajemnicach i zagadkach, na pewno nie będzie czuł się zawiedziony. Ci zaś, którzy nie przepadają za thrillerami, również znajdą coś dla siebie. „Krypta" jest drugą książką z serii o przygodach Tylera Locke'a. I pamiętajcie o przeczytaniu posłowia. Można tam znaleźć wiele interesujących ciekawostek od autora na temat genezy powieści.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?