Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Orły, sokoły, herosy

Grzegorz Benda

No i gdzie te chłopy? W polskich kinach. Pierwszy to Toni Musulin, bohater opartego na prawdziwej historii „napadu stulecia" francuskiego filmu „Perfekcjonista".

Perfekcjonista
reż. Philippe Godeau
Kino Świat

W tę rolę wcielił się znany z „Nietykalnych" Franćois Cluzet, a film wyreżyserował Philippe Godeau. Przez 10 lat Toni pracował w firmie ochroniarskiej jako kierowca opancerzonej ciężarówki do konwojowania pieniędzy. 5 listopada 2009 r. zasiadł w swoim pojeździe, w którym znajdowało się 11,6 mln euro i... odjechał. Wpadł. Odzyskano 9 mln euro, ale tylko dzięki temu, że wskazał miejsce ich ukrycia. Do kradzieży pozostałych 2,5 mln nie przyznaje się do dziś. Był zwykłym, pracowitym, spokojnym człowiekiem. Do pracy jeździł rowerem, ale zakup czerwonego ferrari ukazał jego prawdziwe marzenia. Sięgnął po nie, na złość szefom, którzy przez lata poniżali go i oszukiwali. Zdobył tym... szacunek kolegów, którzy wcześniej prawie go nie zauważali. Dziś odsiaduje wyrok w zakładzie karnym w Corbas. Nie dopuszczono do niego realizatorów filmu i scenariusz powstał głównie na podstawie udzielonego wcześniej wywiadu. Zezwolono natomiast, by Toni mógł ten film obejrzeć.

Jeździec znikąd
reż. Gore Verbinski
Disney

Alfred Hitchcock mawiał, że film powinien zaczynać się trzęsieniem ziemi i napięcie powinno stopniowo rosnąć. Na brak trzęsień nie będą narzekać ci widzowie amerykańskiego „Jeźdźca znikąd" (producencko-reżyserski duet Bruckheimer/Verbinski znów w formie), którzy wybiorą się na wersję 4D, z ruchomymi fotelami, powiewami wiatru i mnóstwem innych efektów. W tym przypadku nie polecam zabierania na salę popcornu, którego zresztą... nigdy nie polecam. A film? To western, chwilami poważny, chwilami mniej. To widowisko z taką ilością zwrotów akcji i nieprawdopodobnych sytuacji (dziwny ten koń), że niektórych może to nawet zmęczyć. Większość obsady uczestniczyła w obozie kowbojskim na ranczu w Albuquerque, a produkcja kosztowała aż 250 mln dolarów, co widać (piękne zdjęcia), słychać (muzyka Jacka White'a) i czuć (unoszący się nad filmem zapach banknotów przeznaczonych na honoraria), ale w pierwszym tygodniu wyświetlania w USA zarobiła na biletach 50 milionów, co według ekspertów jest wynikiem niepokojącym. W roli Indianina Tonto Johnny Depp, a kto wybierze się na wersję z dubbingiem, usłyszy Marcina Perchucia.

RED 2
reż. Dean Parisot
Monolith

Na deser... dokładka. Dokładka, bo „RED 2". Kto pamięta „RED", nie potrzebuje zachęty, by wybrać się na tę zwariowaną komedię. Oprócz czwórki głównych bohaterów, emerytowanego agenta CIA Franka (Bruce Willis), jego ukochanej Sary (Mary-Louise Parker), Marvina (John Malkovich) i Victorii (Helen Mirren) zobaczymy dawną miłość Franka, kobietę-szpiega Mirandę (Catherine Zeta-Jones) i poznamy naukowca Baileya (Anthony Hopkins). „RED 2" to wybuchowa mieszanka pościgów, miłości i dobrze podanego humoru. Ważne są tu panie, co zdecydowanie ratuje nam weekendowe parytety.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE