Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Rafal Otoka-Frackiewicz

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

"Tusk toruje drogę do władzy Kaczyńskiemu" – oznajmił światu Jarosław Gowin, przyłączając się do całkiem sporego chóru straszącego powrotem PiS do władzy i przypisującego partii Jarosława Kaczyńskiego nadludzkie moce.

Jak się bowiem można było dowiedzieć z zeszłotygodniowych mediów, za dziurę w budżecie odpowiada Kaczyński, który straszył Polaków kryzysem, zniechęcając do zakupu jachtów dalekomorskich; za horrendalne zadłużenie kraju także on, o kokluszu i gradobiciu nie wspominając. Ludzie, odsuńcie w końcu ten PiS od władzy, zanim wywoła jakąś wojnę.

Żeby nie pozostać gołosłownym. Witold Gadomski w „Gazecie Wyborczej" stwierdził: „Złe prognozy ekonomiczne, na których oparto założenia tegorocznego budżetu, nie przynoszą chwały Ministerstwu Finansów, ale z pewnością nie są przestępstwem". Wtórowała mu publicystka „Polityki" Joanna Solska: „Nie ma bowiem dziś w Sejmie ani jednej partii, która znacząco nie przyczyniłaby się do narastania naszego zadłużenia". No ba. Wpędzenie państwa w bankructwo to żadne tam przestępstwo. Co innego samobójstwo Blidy i stworzenie „atmosfery". O tym, że za rządów PO dług praktycznie się podwoił, też nie ma co wspominać. No bo jak wtedy wytłumaczyć hurraoptymistyczne publikacje pod wspólnym hasłem „Tusku, musisz"?

Debata Donald Tusk – Jarosław Gowin należy się wszystkim członkom Platformy Obywatelskiej jak psu zupa" – stwierdził wspomniany już Jarosław Gowin, przekraczając kolejny próg partyjniackiej śmieszności. Tym, co należy się obywatelom jak psu zupa, jest kwestia referendum, w sprawie którego zebrali ponad milion podpisów, i paru innych obywatelskich działań, które są kompletnie zlewane przez partię Gowina i Tuska. Kwestia tego, który z brytanów będzie głośniej gardłował za załapaniem się na stołek w partii rządzącej, jest wszystkim psu na budę.

Tym bardziej że – jak wieść niesie – po wyborach do władz PO Tusk zamierza przeprowadzić w partii noc długich noży. Ciekawe, komu przypadnie rola Ernsta Röhma.

Tymczasem w internecie karierę robi krótki wic: „Co się stanie, jak Polska zbankrutuje? Przyjdzie komornik i zabierze PO".

Tak kolorowo chyba jednak nie będzie, a PO-owcy planują chyba zagnieździć się u nas na dłużej. Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego, wyznała bowiem, że dzięki potokowi gotówki z UE Polskę czeka „siedem tłustych lat". Osobiście stawiam jednak, że pomerdały jej się lata z plagami.

Choć kto wie. Wieści mówią, że rząd Polski ma zamiar sprzedać wszystkie państwowe lasy. W sumie to nie dziwi, bo co niby jeszcze zostało do sprzedania? W każdym razie, jeśli zdążą przed końcem kadencji, znajomych królika bez wątpienia czekają tłuste lata. I to bez większego ryzyka dla szyi, gdyż ten sam rząd planuje właśnie ratyfikację przepisów wyłączających możliwość skazania na karę śmierci za czyny popełnione w czasie wojny lub w okresie bezpośredniego zagrożenia wojną. A że obecna polityka rządu prowadzi do takowej, wyznał swego czasu sam Rostowski. A jemu chyba wierzyć można, prawda?

Zanim jednak nadejdzie ostateczne rozwiązanie, z czegoś trzeba podtrzymywać przy życiu wijącą się w śmiertelnych spazmach III RP. Mając to na uwadze, rząd postanowił się zająć edukacją najmłodszych. Po przedszkolach zaczęli kursować urzędnicy urzędów skarbowych i w ramach gier oraz zabaw przyuczać dzieciaki do pobierania w sklepach paragonów. Kolejnym stadium tego pomysłu będą zapewne wizyty oficerów ABW, którzy wyszkolą najmłodszych w donoszeniu na rodziców paragonów niepobierających. Ponury żart?

Jakim więc mianem określić działania gdańskiego fiskusa, który w ramach dochodzenia w sprawie Amber Gold zaczął ścigać ciułaczy będących ofiarami aferzystów? Muszą oni obecnie udowadniać, skąd mieli pieniądze, które wpłacili pracodawcom syna Tuska.

No niech zgadnę. Na wieść o takim procederze liczba osób upominających się „o swoje" dramatycznie wzrośnie. Podobnie jak suma odszkodowań od państwa, które przymykało oko na interesy gdańskiego hochsztaplera. Nie? No jak to?

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?