Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Kto sięgnął po telefon polskiego prezydenta?

Czy dowiemy się, kto korzystał z telefonu śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego tuż po katastrofie smoleńskiej?

Prokuratura ponownie podjęła postępowanie w tej sprawie. Śledztwo można było wznowić dzięki temu, że strona polska otrzymała w końcu pomoc prawną z Rosji. Podczas oczekiwania na te materiały postępowanie było zawieszone. Teraz otrzymane dokumenty muszą zostać przetłumaczone. Wśród nich znajdują się informacje ze stacji przekaźnikowych rosyjskiej telefonii komórkowej.

Jak wcześniej ustalono, telefon byłego prezydenta był po katastrofie smoleńskiej użytkowany trzykrotnie – dwa razy 10 kwietnia i po raz trzeci dzień później. Próbowano się łączyć z pocztą głosową, co może wskazywać, że ktoś próbował odsłuchiwać wiadomości zapisane na skrzynce telefonicznej Lecha Kaczyńskiego. Właścicielem telefonu była Kancelaria Prezydenta, która zwróciła się do prokuratury z wnioskiem o ściganie osoby, która dopuściła się bezprawnego korzystania z aparatu. Podobne zawiadomienie zostało skierowane także przez Jarosława Kaczyńskiego, któremu nadano status „wykonującego prawa pokrzywdzonego".

Wątek ten został dwa lata temu wyłączony ze śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej. Sprawę najpierw umorzono, ale na skutek interwencji prokuratora generalnego, który nakazał prokuraturze apelacyjnej przyjrzeć się sprawie, ponownie ją podjęto. Następnie przez długie miesiące tkwiła w miejscu z powodu oczekiwania na pomoc prawną od Rosjan – polska strona wysłała zapytanie w listopadzie ubiegłego roku.

—ejż

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE