Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

O podejrzanych praktykach Amber Gold wiedzialo co najmniej kilka instytucji, ale zadna nie interweniowala

Polska rajem dla parabanków

Leszek Buller

Obietnice wysokich zysków, fikcyjna dokumentacja finansowa, prowizje za wprowadzanie nowych klientów – po tym można rozpoznać parabanki, nieuczciwe firmy działające na zasadzie piramidy finansowej

Niestety, wszystko wskazuje na to, że parabanki na dobre zakorzeniły się w naszym kraju. Jak to możliwe, że mając odpowiednie narzędzia do zwalczania tego procederu, państwo nie potrafi ich wykorzystywać?

Najlepiej pokazują to afery ostatnich lat, takie jak Interbrok czy Amber Gold. W obydwu zawiedli nie tylko biznesmeni, którzy postanowili się wzbogacić na ludzkiej naiwności, ale także powołane do kontrolowania parabankowego procederu instytucje, które nie potrafiły w odpowiednim momencie uderzyć na alarm.

Parabanki to nic innego jak piramidy finansowe, które funkcjonują dzięki temu, że kolejne osoby wpłacają do nich pieniądze. Twórcy piramid dla uśpienia czujności klientów deklarują fikcyjne inwestycje, często nawet przedstawiają dokumenty finansowe, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Na przykład firma Interbrok, która ma na swoim koncie kilkaset oszukanych osób, wystawiała nawet fikcyjne PIT. Często tego rodzaju firmy przywiązują dużą wagę do budowania wizerunku – zakładają profesjonalne strony internetowe, wynajmują eleganckie biura w centrach miast, zatrudniają miłą obsługę. Wszystko po to, by klienci nie zaczęli niczego podejrzewać. Problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy chcą oni odzyskać zainwestowane pieniądze – wówczas nawiązanie kontaktu z firmą staje się coraz trudniejsze, a obsługa przestaje być miła i profesjonalna.

Czarna lista według KNF

Powstaje pytanie, jak się uchronić przed nieuczciwym doradcą i nie stać ofiarą piramidy finansowej. Warto przede wszystkim pamiętać, że profesjonalnie funkcjonujące podmioty mają pozwolenia na prowadzenie działalności bankowej, maklerskiej lub ubezpieczeniowej, na utworzenie towarzystwa funduszy inwestycyjnych, prowadzenie dystrybucji jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych lub działalności agenta firmy inwestycyjnej. Z kolei osoby fizyczne powinny się legitymować licencją agenta lub brokera ubezpieczeniowego, agenta domu maklerskiego lub agenta firmy inwestycyjnej. Co więcej, taką firmę możemy sprawdzić na internetowej stronie Komisji Nadzoru Finansowego. Z ogólnodostępnych danych dowiemy się, czy dana spółka jest przez KNF nadzorowana. Tam umieszczane są także tzw. ostrzeżenia publiczne, czyli informacje dotyczące firm nieposiadających odpowiednich zezwoleń. Obecnie na czarnej liście KNF znajduje się 91 podmiotów oferujących rozmaite usługi, w tym między innymi bankowe, maklerskie czy ubezpieczeniowe. Znajdziemy tam również 31 ostrzeżeń zagranicznych organów nadzoru i organizacji międzynarodowych.

W 2012 r. w sprawie parabanków toczyło się 900 śledztw, a straty poszkodowanych szacowano na 2,1 mld zł

Jak to się dzieje, że tak niewiarygodne podmioty funkcjonują na polskim rynku i wykorzystują ludzką naiwność? Dlaczego odpowiednie instytucje na czas nie podejmują interwencji? Długo przed wybuchem afery Amber Gold co najmniej kilka instytucji doskonale wiedziało, co się święci – chociażby Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Urząd Skarbowy w Gdańsku. Mimo to nie udało się uchronić Polaków przed kradzieżą ich pieniędzy. Dlaczego instytucje powołane do ujawniania i zwalczania przestępczości gospodarczej nie były w stanie wywiązać się ze swoich zadań?

Służby nie dają rady

Instytucji mających nas chronić przed nieuczciwymi piramidami finansowymi jest w Polsce niemało. Zwalczaniem przestępczości gospodarczej zajmuje się kilka służb specjalnych, urzędy skarbowe, policja, a także Komisja Nadzoru Finansowego. Zgodnie z ustawą do zadań ABW należy m.in. rozpoznawanie, zapobieganie i zwalczanie zagrożeń godzących w bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz jego porządek konstytucyjny. ABW może również uzyskiwać, analizować, przetwarzać i przekazywać właściwym instytucjom informacje mogące mieć istotne znaczenie dla ochrony bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i jego porządku konstytucyjnego. Jak wiadomo, ABW miała informacje o Amber Gold, zwłaszcza że nietrudno było ustalić, iż Marcin P., założyciel i prezes tego parabanku, był w przeszłości wielokrotnie karany i ciążyły na nim wyroki za oszustwa. Taka wiedza powinna była budzić niepokój i skłonić agencję do podjęcia stanowczych działań. Co więcej, do urzędów skarbowych nie wpływały wymagane prawem sprawozdania finansowe, co wątpliwości winno jeszcze spotęgować. Chyba że ABW się nie pofatygowała, by fakty te na czas ustalić, ale aż trudno byłoby uwierzyć w taki brak profesjonalizmu.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy