Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Solidarność miernot

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Wywiad z Andrzejem Szlęzakiem, prezydentem Stalowej Woli

Czy w tym roku w Stalowej Woli 1 sierpnia zawyją syreny?

Miasto ich włączać nie będzie. Czy ktoś indywidualnie, tego nie wiem.

Zyskał pan sławę tym, że zakazał pan kilka lat temu świętowania w swoim mieście rocznicy powstania warszawskiego. Coś się zmieniło od tego czasu?

Nic się nie zmieniło.

Skąd ta niechęć do powstania?

Uważam, że do wybuchu powstania doprowadziła zbrodnicza głupota oficerów AK czy też czynników politycznych, które przyłożyły do tego rękę. To była jedna z największych katastrof politycznych, militarnych i humanitarnych, jakie wydarzyły się w naszej historii. Oczywiście bezprzykładne było bohaterstwo żołnierzy, powstańców, ale to nie zmienia faktu, że proporcje w ocenie tego wydarzenia powinny być właśnie takie: to jedna z największych katastrof. Rozumiem, że PiS potrzebowało etosu założycielskiego, czegoś w rodzaju kamienia węgielnego, ale robienie z tego powstania disneylandu na wzór Muzeum Powstania Warszawskiego jest wypaczeniem i zakłamywaniem prawdy o tamtych wydarzeniach. Kłania się tu myśl prof. Józefa Szujskiego, że fałszywa historia jest matką fałszywej polityki.

W sumie racja. Dlaczego PiS nie odwołało się raczej do przedwojennych osiągnięć, np. Centralnego Okręgu Przemysłowego?

To dobre pytanie. Kiedy obchodziliśmy w Stalowej Woli 70. rocznicę COP, prezydent Kaczyński nie chciał się z tym wydarzeniem utożsamiać. Nie mam o to pretensji. Poradziliśmy sobie bez niego.

Czemu odmówił?

Nie dociekałem. Nie mam zwyczaju dwa razy prosić o to samo. Jeśli chodzi o budowanie tożsamości na naszej tradycji, to osobiście stawiam na osiągnięcia nowoczesnej gospodarki, na śmiałe koncepcje, dobre zarządzanie, bo tym był COP. W Polsce brakuje patriotyzmu gospodarczego: dobrej organizacji, nowoczesnych rozwiązań, no i sukcesów. Tożsamości narodu, który ma skutecznie konkurować z innymi, nie można budować na klęskach. A u nas niestety się to robi.

Jarosław Kaczyński zaczął mówić, że trzeba odbudować gospodarkę, postawić na przemysł.

Nie spodziewam się, by PiS było w stanie odbudować gospodarkę. Patrząc na lokalnych działaczy PiS, chociażby w moim regionie, nie spodziewam się, by tacy ludzie potrafili to zrobić.

W Polsce brakuje patriotyzmu gospodarczego: promowania dobrej organizacji, nowoczesnych rozwiązań i sukcesów

Co im to uniemożliwia?

Bardzo lewicowe myślenie o gospodarce. Do tego dochodzi brak myślenia strukturalnego, bo jeśli państwem rządzą niewłaściwe mechanizmy, to najlepsi ludzie nic nie poradzą. Trzeba je zmienić. Świetnym przykładem polityki PiS jest CBA. Zamiast usunąć mechanizmy, które ułatwiają korupcję, powołano służbę do jej ścigania. Takie socjalistyczne myślenie dominuje w PiS.

Ale jednocześnie był pan członkiem PiS.

Tak. Byłem w PiS od samego początku, kiedy jeszcze różne rzeczy się ważyły i wydawało się, że będzie to partia wyraźnie wolnorynkowa. A stało się inaczej. Odszedłem – czy zostałem wyrzucony, jak kto woli – ponieważ zawarłem coś w rodzaju porozumienia samorządowego z SLD.

Dziś robi to burmistrz Ursynowa Guział i nie stanowi to problemu.

Wtedy to był kamień obrazy. W Stalowej Woli jestem prezydentem trzecią kadencję. I była taka sytuacja w I kadencji: z jednej strony był Klub SLD, który w gruncie rzeczy współpracował ze mną i popierał wszystkie rozwiązania wolnorynkowe, a z drugiej – klub, który nazywał się Forum Prawicy, ale wszystkie ich postulaty były czysto lewicowe, jeśli chodzi o sprawy gospodarcze w mieście, czyli podnoszenie podatków, wprowadzanie kontroli, mnożenie administracji itd. Taki paradoks.

Ale przecież w tym samym czasie rząd PiS obniżał podatki.

Nie utożsamiałbym Zyty Gilowskiej z PiS. Jeśli spojrzy się na obecne propozycje gospodarcze PiS, to one z wolnym rynkiem mają niewiele wspólnego.

To jak pan widzi najbliższe parę lat? Wygląda przecież na to, że PiS idzie do władzy.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe