Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Oddam głos na nierobów

Marcin Hałaś

Koniec uchwalania nowych ustaw i przepisów. Powinien się rozpocząć czas uchylania, cięcia biurokratycznego chwastu

Do wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze sporo czasu, jednak już dziś zadeklaruję: chętnie oddam głos na partię, której politycy zapowiedzą, że nie będą niczego robili. Co najwyżej zwiększą bezrobocie. Wśród urzędników.

Każda kolejna kadencja Sejmu to tak właściwie jedna wielka biegunka legislacyjna. Posłowie uchwalają, uchwalają, uchwalają. Najwyższy czas, aby ktoś przytomny przełożył wajchę – koniec uchwalania nowych ustaw i przepisów. Powinien się rozpocząć czas uchylania – cięcia biurokratycznego chwastu, uwalniania kolejnych dziedzin życia gospodarczego i społecznego z gąszczu przepisów. Polska gospodarka przypomina Guliwera na plaży, spętanego przez Liliputów setkami nici. W rezultacie nie może poruszyć nie tylko ręką i głową, ale nawet małym palcem. Czas ciąć te sieci.

Jakiś czas temu analizowałem na tych łamach bezsensowne zapisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Podobny gąszcz bzdurnych przepisów wypełza z dziesiątków aktów prawnych. Bez przesady można stwierdzić, że największą plajtą w historii III RP było fiasko sejmowej komisji „Przyjazne państwo", która zamierzała wykonać dzieło wielkie i niezbędne. Tymczasem góra urodziła mysz, a wręcz mysi bobek. Tak na marginesie – zyskaliśmy przy okazji niezbity dowód, że Polacy w akcie głosowania nie kierują się bynajmniej rzeczywistymi dokonaniami i porażkami polityków. Gdyby tak było, Palikot po popisowej nieskuteczności „Przyjaznego państwa" mógłby co najwyżej popijać żołądkową gorzką z „małpeczek".

Tak więc niechaj rząd obejmą politycy, którzy w kwestii ustawodawczej zadeklarują nicnierobienie. W dodatku będą zdeterminowani, aby zwiększać bezrobocie wśród urzędników, redukując ich liczbę, likwidując państwowe agencje, inspekcje oraz inne takie. Niestety, odnoszę wrażenie, że w naszym kraju walka polityczna przypomina wojnę Liliputów z Blefuscu. Nie chodzi bynajmniej o to, żeby Guliwera uwolnić, lecz o to, żeby spętać go swoimi szpagacikami i własnymi węzełkami, które będą się różniły co najwyżej kierunkiem splotu.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe