Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Janosik na miarę naszych czasów

Mariusz Gierej

Ze zdumieniem obserwowałem, jak formacja Palikota wchodziła do Sejmu. Sprytnie wykorzystany moment, dobrane hasła. Okazało się, że czarowi liberalnych haseł gospodarczych uległa spora część przedsiębiorców

Przedsiębiorcy liczyli na jakieś merytoryczne wsparcie, ale szczęki im opadły, jak usłyszeli pierwsze hasła po wyborach w rodzaju „Zero bezrobocia – Teraz". Średnio kumaty student ekonomii, a już każdy praktykujący przedsiębiorca wie, że istnieje coś takiego jak bezrobocie dobrowolne, coś, czego nie da się wyeliminować. Część ludzi nie chce pracować, część się przekwalifikowuje. Normalna sprawa na rynku. Przemknęła mi wtedy przez głowę myśl, że być może Palikot zaplanował dla takich „bezproduktywnych" osobników przymus w ramach obozów pracy, połączonych z obowiązkową reedukacją homofobiczną.

Po dwu latach obserwacji tej zdumiewającej w swoim zagęszczeniu na metr kwadratowy masy niekompetencji z dwojga złego – wstyd się przyznać – wolałbym jednak socjaldemokratę Tuska niż lewaka Palikota. Pierwszy przynajmniej nie wyrywa się z durnymi pomysłami, chyba że ma pożar. W przeciwieństwie do Palikota, który swoją wrażliwość społeczną i lewicowy charakter chce podkreślić, grabiąc sieroty i wdowy, ot tak sobie, bo mu właśnie taki pomysł przyszedł do głowy. Pomysł, byśmy płacili podatek od spadku nawet po najbliższych, jeżeli wartość majątku przekroczy 1 mln zł.

Pomysł szkodliwy jak mało który. Zrozumiał to nawet Kaczyński, pozwalając Zycie Gilowskiej zlikwidować ten absurd, by Polacy mogli się bogacić. Potrzebujemy kumulacji kapitału. Pomysł tym bardziej szkodliwy, że milion złotych kosztuje np. większe mieszkanie w Warszawie. A problemy, jakie ten projekt może rodzić, a o których w ferworze poszukiwania zaginionych słupków poparcia posłowie Ruchu Palikota nawet nie pomyśleli, są znacznie większe. Co jeżeli mieszkanie jest z kredytem, który jeszcze trzeba spłacić? Co jeżeli małe dziecko dziedziczy po rodzicach taki „majątek", bo np. zginęli w wypadku? Nie dość, że dziecko straciło rodziców, zostaje mu na utrzymaniu mieszkanie, nie zarabia, to jeszcze Palikot każe mu płacić 10 tys. podatku z tytułu swojego populizmu. A to tylko jeden z wielu możliwych scenariuszy. Jedynym zadowolonym będzie Rostowski, który łapami Palikota znowu zasypie część swojej „dziury Rostowskiego".

Ja rozumiem, że Janusz Palikot jakoś już sobie poradził z problemem dziedziczenia majątku, ale ponieważ bardziej kompetentny w tej kwestii byłby mecenas Giertych, więc nie będę rozwijał tego wątku. Niemniej każdego należy oceniać po owocach jego działalności. O owocach działania Ruchu Palikota nie można nic więcej powiedzieć jak to, że są zwykle zatrute. Dla tych, którym przemknęła myśl, że może to nie takie złe rozwiązanie: pamiętajcie, życie bywa bardzo przewrotne i nie znacie dnia ani godziny; wszak przypadki chodzą po ludziach i każdemu może coś skapnąć, a jak się zdarzy? To co? Zaboli...

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO